Mowa o roślinie znanej jako oliwnik baldaszkowaty, która stanowi prawdziwy skarb w moim jesiennym jadłospisie. Gdy po raz pierwszy przyniosłam do domu koszyk tych małych perełek, wiedziałam, że zostaną ze mną na stałe. Te czerwone owoce wyglądają, jakby ktoś posypał je brokatem, a przygotowane z nich przetwory zachwycają głębią smaku i pięknym barwnym akcentem w słoikach.
Oliwnik baldaszkowaty zwany srebrnym krzewem
Ta roślina znana jest pod wieloma nazwami, takimi jak oliwnik baldaszkowy, dzika oliwka czy srebrny krzew, a botanicy określają ją mianem Elaeagnus umbellata. Jej owoce to drobne, kuliste lub lekko podłużne jagody o intensywnej czerwieni. Najbardziej niezwykły jest ich wygląd zewnętrzny, ponieważ cała skórka pokryta jest gęsto gwieździstymi, srebrzystymi i złotawymi punkcikami. W promieniach jesiennego słońca owoce te błyszczą niepowtarzalnie, sprawiając wrażenie, jakby ktoś oprószył je drobnym, lśniącym pyłkiem brokatowym.
Samo drzewko lub rozłożysty krzew osiąga zazwyczaj kilka metrów wysokości, a jego podłużne liście mają spód pokryty gęstym, perłowym meszkiem. Z tego powodu cała roślina mieni się przy najmniejszym podmuchu wiatru. Choć z daleka owoce przypominają nieco rokitnik lub czerwoną porzeczkę, drobne lśniące plamki pozwalają bez trudu rozpoznać ten gatunek. W kuchni oliwnik stanowi znakomity, naturalny zamiennik dla kwaśnej żurawiny, czerwonej porzeczki, a nawet owoców granatu.
Getty/iStock, Stine Marie Krebs
Oliwnik zbieraj po pierwszych przymrozkach
Historia tej rośliny jest niezwykle wciągająca, a jej właściwości potrafią zaskoczyć niejednego ogrodnika. Krzew pochodzi z obszarów wschodniej Azji, gdzie od wieków rośnie w Chinach, Japonii oraz na Półwyspie Koreańskim. Tamtejsi mieszkańcy od pokoleń zbierali jego owoce, wykorzystując je w codziennej kuchni jako dodatek do potraw i naparów.
Świeże owoce zrywane prosto z krzewu we wrześniu zawierają sporo cierpkich garbników, dlatego ich surowy smak bywa wyrazisty i ściągający. Aby poprawić walory kulinarne, warto wstrzymać się ze zbiorami do pierwszych przymrozków lub po prostu włożyć zebrane plony na dwadzieścia cztery godziny do domowej zamrażarki. Niska temperatura sprawia, że cierpkość znika, a owoce stają się znacznie łagodniejsze i bardziej soczyste.
Wewnątrz każdego owocu znajduje się niewielka, podłużna pestka. Choć jest ona miękka i niegroźna dla zdrowia, przy przetworach najlepiej krótko podgotować owoce z odrobiną wody, a następnie przetrzeć całą masę przez gęste sitko. W ten sposób uzyskasz aksamitną pulpę bez twardych elementów, stanowiącą doskonałą bazę do dalszych kulinarnych eksperymentów.
Jakie przetwory można zrobić z oliwnika?
Zastosowanie oliwnika w domowej kuchni jest niezwykle wszechstronne, a przygotowane z niego słoiki urozmaicą każde zimowe menu. Oto moje ulubione sposoby na wykorzystanie tych wyjątkowych owoców:
- Gęste dżemy i konfitury: Owoce te są naturalnie bogate w pektyny, dzięki czemu smażone przetwory świetnie tężeją bez dodawania sztucznych mieszanek żelujących. Gotuję przetartą pulpę z cukrem i sokiem z cytryny, uzyskując cudownie gęsty dżem o głębokiej barwie, idealny do świeżego chleba.
- Kwaskowate musy i przeciery: Przetarte i lekko posłodzone owoce zamieniam w gładki mus, który stanowi wspaniały dodatek do deserów, lodów czy domowych naleśników. Bardzo lubię łączyć ten mus z jabłkami lub słodkimi gruszkami, co daje kapitalną równowagę smaków.
- Wytrawne sosy do mięs i serów: Z przetworzonych owoców przygotowuję wyrazisty sos z dodatkiem pieprzu, goździków i szczypty soli. Taki dodatek wyśmienicie pasuje do pieczonego drobiu, domowych pasztetów oraz dojrzałych serów, stanowiąc ciekawą alternatywę dla żurawiny.
- Aromatyczny sok do jesiennej herbaty: Zasypuję owoce cukrem w słoju i odstawiam na kilka dni, aż puszczą obfity, rubinowy płyn. Taki sok wlewam do gorącej herbaty w chłodne wieczory, uzyskując przyjemny, lekko kwaskowaty smak oraz niesamowity aromat.
Gdzie kupić lub zebrać oliwnik?
W Polsce oliwnik baldaszkowaty zyskuje powoli zasłużoną popularność wśród pasjonatów ogrodnictwa i działkowców. Dawniej sadzono go dość chętnie w parkach miejskich, przy drogach oraz jako roślinę osłonową ze względu na ogromną odporność na trudne warunki środowiskowe. Do dziś można spotkać go na obrzeżach dawnych sadów czy na terenach rekreacyjnych, gdzie rośnie całkowicie dziko.
Jeśli chcesz posadzić ten krzew we własnym ogrodzie, sadzonki bez problemu kupisz w polskich szkółkach roślin oraz w sklepach internetowych. Gotowe świeże owoce bywają czasami oferowane jesienią na lokalnych targach ze zdrową żywnością, na giełdach rolniczych lub bezpośrednio u zbieraczy dzikich owoców, którzy znają miejsca jego występowania.


Obserwuj nas na Google














