Leonardo da Vinci mówił, że „prostota jest szczytem wyrafinowania” i trudno się nie zgodzić z tym stwierdzeniem, patrząc na sposób, w jaki Julia Child przygotowywała kremową jajecznicę. Wielka osobowość, która zasłynęła z zaszczepienia francuskiej kuchni na gruncie amerykańskim, wykorzystała prostą ideę i podrasowała zwykłe danie śniadaniowe po mistrzowsku. Nie chodzi ani o kapkę wody, ani o śmietankę czy mleko, ani o skrobię. Sprawa jest jeszcze prostsza i nie wymaga sięgania do szafki ani lodówki. A efekt? Jajecznica godna 5-gwiazdkowego hotelu we Francji.
Na czym polega jajeczny trik mistrzyni francuskiej kuchni?
Otóż Julia Child nie sięgała po dodatkowe składniki, tylko wykorzystywała to, co już stanowiło wzięty na warsztat produkt. Przed wlaniem rozmąconych jajek na patelnię odkładała 2 łyżki surowej mieszanki. Ten zapas miał trafić do jajecznicy dopiero na koniec, praktycznie tuż przed jej zdjęciem z palnika.
W ten sposób jajecznica pozostaje kremowa i miękka. Prosty zabieg pozwala uniknąć nadmiernego ścięcia się białek. Na dodatek działa niezmiennie za każdym razem, a ryzyko, że na talerz trafi gumowata paćka jest znikome. Nie trzeba się też obawiać surowizny. Niewielka ilość jajecznej mieszanki dojdzie w kilka sekund na rozgrzanej patelni.
Co można dzięki niemu zyskać?
Idealnie kremową jajecznicę za każdym razem, bez lęku o to, że zdąży się wysuszyć na patelni przed rozłożeniem na talerze. Podobny efekt uzyskuje się czasem poprzez dodanie pod koniec smażenia zimnej kosteczki masła. Sposób Julii Child ma jednak tę przewagę, że nie wprowadza żadnego dodatkowego smaku, dla miłośników „czystej” jajecznicy może się to okazać bardzo ważne.
Czasem trudno jest pilnować non stop temperatury na patelni i łatwo się zagapić, kiedy jajecznica już zacznie się ścinać. Dwie łyżki surowego jajka w miseczce obok są trochę jak ostatnia deska ratunku, ostatni szlif i cichy pomocnik śniadaniowego kucharza.
Dodatkową korzyścią jest to, że łatwo w ten sposób przyrządzić kremową, delikatną i miękką jajecznicę bez przytłaczania jej nabiałem. Potrawę można przygotować bez laktozy, bez skrobi i bez nadmiaru tłuszczu.
Złote zasady smażenia jajecznicy
Trik Julii Child to geniusz prostoty, ale to nie znaczy, że wszystkie zasady można odłożyć na bok. Sposób przygotowania jajek i technika smażenia ciągle mają znaczenie.
Jeśli należysz do miłośników kremowej, rozpływającej się w ustach jajecznicy, zacznij pichcić swoje śniadanie 15 minut wcześniej. Wybij jajka do miski, rozmąć je widelcem (ewentualnie rózgą kuchenną) i od razu posól. Dzięki temu nie tylko zdążą się nieco ogrzać, ale także mieszanka będzie bardziej płynna, co pozwoli uniknąć powstawania suchych, zbitych fragmentów.
Nie smaż jajecznicy szybko ani na dużym ogniu. Nie zostawiaj jej bez nadzoru. Cierpliwie i regularnie zbieraj zawartość patelni od jej brzegów ku jej środkowi, żeby masa ścinała się równomiernie. Kiedy zyska konsystencję podobną do budyniu, wmieszaj odłożone surowe jajka. Zdejmij patelnię z ognia. Gdy potrawa odzyska jednolitą konsystencję, śniadanie jest gotowe.
Fot. Getty/iStock, Arx0nt


Obserwuj nas na Google














