W mojej rodzinie to śniadanie ma swoich wiernych fanów. Przygotowuję je siostrzeńcom mojego męża, kiedy przyjeżdżamy z wizytą, a jego siostry i szwagra akurat nie ma w domu. Szczególnie ich nastoletnia córka, Nela, często prosi mnie o tę wersję. Robiłam ją również mojej mamie, kiedy przez pewien czas musiałam się nią opiekować, bo chwilowo nie mogła sama gotować. Mama zawsze ją sobie chwaliła, przede wszystkim za delikatność.

Nie smażę jajek, a smakują jeszcze lepiej 

Jajecznica na parze różni się od tradycyjnej przede wszystkim konsystencją. Nie ma w niej suchych, mocno ściętych grudek ani przypieczonych fragmentów. Jest miękka, wilgotna, niemal aksamitna. Jajka ścinają się powoli, dlatego łatwiej zapanować nad ich strukturą.

Niektórzy obawiają się, że bez smażenia jajecznica będzie mdła. Nic podobnego. Smak jajek jest tu nawet bardziej wyczuwalny, bo nie przykrywa go aromat podsmażonego masła.

Do przygotowania najprostszej wersji nie dodaję żadnego tłuszczu. Pozostaje tylko ten naturalnie obecny w żółtkach. Dlatego szczególnie polecam jajka dobrej jakości, najlepiej ekologiczne, oznaczone cyfrą 0, lub z wolnego wybiegu, czyli jedynki. Jeśli masz dostęp do świeżych jaj od wiejskich kur, również warto je wykorzystać.

Sposób na lekką jajecznicę na parze - garnek, miska i 15 minut

Nie potrzebujesz parowaru ani specjalnych akcesoriów. Wystarczą garnek, metalowa miska odporna na wysoką temperaturę, po 2-3 jajka na osobę i po szczypcie soli oraz pieprzu.

Jajka wyjmij z lodówki ok. 30 minut wcześniej. Następnie:

  1. Zagotuj wodę w garnku i zmniejsz ogień, aby tylko delikatnie wrzała.
  2. Ustaw na garnku metalową miskę. Musi stabilnie opierać się na brzegach, a jej dno nie może dotykać wody.
  3. Roztrzep jajka z solą i przelej do miski.
  4. Podgrzewaj przez ok. 10-15 minut, co kilkadziesiąt sekund mieszając łopatką, szczególnie przy dnie i ściankach.
  5. Zdejmij miskę, gdy jajka będą miękkie i kremowe, ale całkowicie ścięte.

Najważniejsze, żeby nie przyspieszać parowania jajek mocnym ogniem. Zbyt wysoka temperatura sprawi, że jajecznica stanie się zbita. Nie zostawiaj jej też bez mieszania. Gotową podawaj od razu, ponieważ stygnąc, może stracić puszystość. Jeśli wolisz wyjątkowo kremową wersję, roztrzep jajka z odrobiną mleka. 

Jakie dodatki pasują do delikatnej jajecznicy bez smażenia?

Najczęściej podaję jajecznicę na parze z drobno posiekanym szczypiorkiem. Świetnie pasują też koperek, natka pietruszki i odrobina białego pieprzu.

Jeśli lubisz wyrazistsze smaki, dodaj szczyptę wędzonej papryki albo suszonego czosnku - te dodatki również przetestowałam na dzieciakach i dostałam „okejkę”. Zdarza mi się też podawać ją z prostą sałatką z rukoli i pomidorków obok.

Polecam również pokrojone pomidorki koktajlowe, podsmażone wcześniej pieczarki lub niewielką ilość pokruszonej fety, która roztopi się w gorącej jajecznicy. Warzywa najlepiej przygotuj osobno, aby nie puściły zbyt dużo wody do jajek. Możesz też posypać gotową porcję odrobiną startego parmezanu.

Dzieciom najchętniej podaję tę jajecznicę z chrupiącą grzanką i plasterkami pomidora. Taki kontrast delikatnych jajek i podpieczonego pieczywa sprawia, że nawet najprostsze śniadanie smakuje wyjątkowo.