Wielkanoc to czas, kiedy chcesz podać coś odświętnego, ale też prawdziwego, zakorzenionego w tradycji. Właśnie taka jest szynka pieczona w chlebie. To nie jest zwykła pieczeń, którą tylko nacierasz przyprawami i wkładasz do piekarnika. Tutaj cały sekret polega na połączeniu mięsa z grubą warstwą żytniego ciasta. Dzięki temu szynka nie tylko się piecze, ale wręcz dojrzewa w cieple, nasiąka aromatem zakwasu, przypraw i własnych soków. Efekt jest wyjątkowy: mięso wychodzi zwarte, soczyste, pachnące i idealne do krojenia na zimno.
Szynka pieczona w chlebie - trochę historii
Wiele osób co roku piecze na święta Wielkanocne własną szynkę, ale ta w chlebie to coś absolutnie wyjątkowego, co nie pojawia się już dzisiaj zbyt często na stołach. To unikatowe danie wywodzi się z Mazowsza Ciechanowskiego i jest mocno związane z kuchnią drobnoszlachecką. Dawniej pojawiało się tam regularnie, ale nie było żadną kulinarną fanaberią kucharza ani sposobem na ozdobne podanie mięsa, tylko bardzo praktycznym, mądrym i dopracowanym przez lata sposobem na wyśmienite mięso. Pieczenie chleba w szynce ma bowiem dużo zalet, chociaż dzisiaj mało kto o tym pamięta. Ten przepis wyróżnia nie tylko przepyszny smak i aromat, ale i wyjątkowa struktura mięsa, a wszystko to właśnie dzięki chlebowej skorupce. Brzmi dobrze, prawda? A smakuje jeszcze lepiej, więc zdecydowanie warto przyjrzeć się temu przepisowi bliżej.

Fot. AdobeStock, Antonio Gravante
Dlaczego szynkę pieczono w chlebie?
W kuchni drobnoszlacheckiej liczyła się jakość produktu, prostota wykonania i smak, który miał świadczyć o gospodarności domu, a szynka z kością była mięsem porządnym, sycącym i odświętnym. Samo pieczenie nie wystarczało jednak, żeby wydobyć z niej cały potencjał, dlatego wykorzystywano ciasto chlebowe żytnie, które działało jak naturalna osłona. Z jednej strony chroniło ono mięso przed zbyt gwałtownym działaniem temperatury, z drugiej zatrzymywało wilgoć i aromaty. Dzięki niemu szynka wychodziła doskonale miękka, krucha i rozpływająca się w ustach, a sam chleb najczęściej po upieczeniu rozbijano i traktowano tylko jako dodatek.
Dziś ten regionalny specjał powoli wraca do łask, bo coraz częściej szuka się dań z historią. Nie takich, które tylko ładnie wyglądają na zdjęciu, ale takich, które niosą ze sobą opowieść o miejscu, rodzinie i dawnych zwyczajach. Szynka pieczona w chlebie z Mazowsza ma dokładnie to wszystko, ponieważ jest bardzo efektowna, ale nie przekombinowana. Ma prosty skład, a mimo to daje smak, którego trudno zapomnieć i właśnie dlatego robi tak duże wrażenie na wielkanocnym stole. Chociaż obecnie przysmak ten jest trudny do znalezienia w restauracjach to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić go w domowych warunkach. Wystarczy tylko kawałek dobrze zamarynowanego mięsa i ciasto chlebowe - koniecznie na zakwasie oraz trochę cierpliwości.

















