Szynka roztoczańska pieczona na maśle to moje najnowsze biedronkowe odkrycie. To wędlina wieprzowa dostępna w Biedronce, sprzedawana w ramach serii „Smaki Kuchni Polskiej”. Producentem jest firma Farmy Roztocza z miejscowości Księżpol, a wyrób rzeczywiście pochodzi z tego malowniczego regionu we wschodniej Polsce, o czym z dumą informuje elegancka etykieta.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Szynka roztoczańska – skład
Szynka została przygotowana bez dodatku substancji konserwujących, co na tle wielu paczkowanych wędlin zasługuje na uwagę. Na 100 g gotowego produktu zużyto 110 g szynki wieprzowej, co oznacza, że w procesie produkcji mięso zostało lekko podsuszone w procesie pieczenia, by skoncentrować smak i teksturę.
Oprócz mięsa wieprzowego w składzie znajduje się sól, aromaty naturalne oraz masło (w ilości 0,4%). Wyrób jest pieczony, nie wędzony. To podkreślenie metody obróbki cieplnej, która wpływa na smak i strukturę mięsa.
To, co wyróżnia tę szynkę, to subtelny zapach i delikatna warstwa tłuszczu na krawędzi plastrów, nadająca im maślano-pieczony aromat. Plastry są cienko krojone, łatwe do zwinięcia, a przy tym nie kruszą się ani nie łamią – sprawdzają się zarówno na kanapce, jak i jako składnik półmisków z przekąskami.
Jak najlepiej wykorzystać szynkę roztoczańską?
Forma plastrów i ich struktura sprawiają, że szynka idealnie nadaje się do prostych dań. Można ją położyć bezpośrednio na chleb. Najlepiej sprawdza się w tej roli świeże pieczywo na zakwasie, które podkreśla jej maślany posmak. Dobrze komponuje się również z ogórkiem kiszonym, chrzanem albo odrobiną musztardy francuskiej. Dzięki lekko słonemu smakowi nie wymaga już dodatkowego doprawiania.
Drugim sprawdzonym sposobem na wykorzystanie tej szynki są ruloniki – plastry mają odpowiednią elastyczność i nie pękają podczas zawijania, co ułatwia przygotowanie efektownych przekąsek na zimno. Można je napełnić na przykład serkiem śmietankowym z dodatkiem koperku, posiekanymi warzywami lub chrzanem. Takie ruloniki świetnie sprawdzają się na świątecznym stole albo jako szybka przekąska dla gości.
Szynka bez konserwantów i zbędnych dodatków
Dużą zaletą produktu jest fakt, że producent nie dodał do niego żadnych konserwantów. Tego typu produkty pojawiają się w sklepach coraz częściej, ale nadal stanowią mniejszość wśród paczkowanych wędlin.
Informacja o braku konserwantów jest wyraźnie zaznaczona na opakowaniu. W praktyce oznacza to, że produkt ma krótszy termin przydatności do spożycia i należy go przechowywać w lodówce w temperaturze od 0°C do +6°C. Po otwarciu najlepiej zjeść całość w ciągu 2 dni.
Etykieta sugeruje także, że szynka została upieczona z dodatkiem masła, a nie tylko z jego aromatem. W składzie rzeczywiście znajdziemy prawdziwe masło, co pozytywnie wpływa na smak i zapach końcowego produktu. Nie jest to typowa wędlina o intensywnym wędzonym aromacie. Tutaj dominuje łagodność, miękkość i nuta domowego pieczenia.


















