Niektóre smaki mają w sobie coś naprawdę magicznego. Wystarczy jeden rzut oka albo jeden kęs i nagle człowiek wraca wspomnieniami do dzieciństwa. Dokładnie tak miałam, kiedy zobaczyłam w Dino kolorowe Pastylki z maczkiem marki Śnieżka. Stały sobie spokojnie na półce, a ja przez chwilę miałam wrażenie, że znów jestem na rodzinnych imieninach u cioci, gdzie na stole zawsze stała wielka patera pełna takich słodkości.
Kilka słów o pysznych słodkościach z Dino
To jeden z tych produktów, które od razu wywołują sentyment. Już samo pudełko wygląda bardzo „retro” - kolorowe kuleczki, barwna posypka, czekoladowa polewa i charakterystyczny wygląd sprawiają, że trudno przejść obok nich obojętnie. A kiedy otworzyłam opakowanie, zapach momentalnie przypomniał mi dawne rodzinne spotkania, kawę parzoną przez dorosłych i dzieci podkradające słodycze ze stołu.
Te pastylki mają w sobie coś wyjątkowego. Są miękkie, delikatne i oblane czekoladową polewą, a kolorowy maczek dodaje im nie tylko uroku, ale też tego charakterystycznego smaku i chrupnięcia. To nie są nowoczesne „udziwnione” słodycze z milionem dodatków. One smakują dokładnie tak, jak powinny: prosto, słodko i bardzo swojsko.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Najbardziej lubię to, że każda sztuka wygląda trochę jak małe ciastko z cukierni sprzed lat. Świetnie prezentują się na talerzu i od razu robią klimat rodzinnego spotkania. Kiedy ostatnio postawiłam je na stole, wszyscy zaczęli wspominać dawne czasy. Okazało się, że niemal każdy kojarzy te słodycze z dzieciństwa albo rodzinnych uroczystości.
To idealny dodatek do kawy i herbaty. Są słodkie, ale nie przesadnie ciężkie, więc świetnie sprawdzają się jako „małe co nieco” po obiedzie. Kilka sztuk wystarczy, żeby poprawić humor i poczuć ten przyjemny, domowy klimat.
Moje dzieci też od razu je pokochały - głównie przez kolorowe posypki i czekoladę. Śmiały się, że wyglądają jak „mini torciki dla lalek”. I coś w tym jest, bo te słodycze naprawdę mają w sobie taki uroczy, trochę staromodny charakter.
Bardzo fajnie sprawdzają się też podczas rodzinnych spotkań. Można je wysypać do szklanej misy albo ułożyć na paterze i od razu wyglądają elegancko. Kilka razy zabrałam je też do znajomych zamiast zwykłych ciastek i za każdym razem znikały błyskawicznie.
Cena i dostępność w Dino
Dużym plusem jest też opakowanie. W pudełku jest aż 500 g, więc spokojnie starcza dla większej rodziny albo na kilka dni podjadania do kawy. A prawda jest taka, że trudno się od nich oderwać - bierzesz jedną, potem drugą i nagle okazuje się, że pół pudełka zniknęło.
I właśnie za to je lubię najbardziej. Nie tylko za smak, ale też za emocje, które ze sobą przynoszą. Bo czasem jeden prosty produkt potrafi przypomnieć więcej niż stare zdjęcia. Zwłaszcza kiedy kosztuje tylko 15,99 zł i smakuje dokładnie tak, jak pamiętasz z dawnych lat.
Pastylek z maczkiem szukaj na dziale z ciastkami, tuż obok wafelków.

















