Uwielbiam gotować, ale na co dzień nie mam czasu na kilkugodzinne eksperymenty w kuchni. Rzadko mogę pozwolić sobie na takie "luksusy" - zazwyczaj jednak dążę do tego, żeby jak najszybciej nakarmić całą rodzinę jakimś pysznym obiadem. Doszłam już do perfekcji w 10 i 15 minutowych obiadach. Tropię nie tylko najszybsze przepisy, ale też sklepowe produkty, które mogą mi ułatwić błyskawiczne przyrządzenie czegoś smakowitego.
Ostatnio mam nowy hit. Regularnie taszczę z Dino słoje z sosem pieczarkowym Dawtona. To mój codzienny ułatwiacz życia, szczególnie że wszyscy w mojej rodzinie uwielbiają pieczarki. Gdy tylko mam czas, zabieram się za ich oczyszczanie, skrupulatne krojenie i potem smażenie albo duszenie. Gdy tego czasu nie mam... po prostu otwieram słoik z Dino i wszyscy są zadowoleni.
Sos pieczarkowy Dawtona w wydaniu XXL
Kilka tygodni temu odkryłam w Dino niesamowity hit. Gotowy sos pieczarkowy w dużym słoiku (porcja 700 g) za 7,49 zł przykuł mój wzrok na półce, więc od razu włożyłam go do koszyka. Produkty Dawtony oczywiście znałam już wcześniej, więc wiedziałam że na pewno smak okaże się wspaniały. Chciałam jednak sprawdzić, czy moja rodzina oceni go tak samo.
Wszyscy domownicy zgodnie dali ocenę 10/10, więc teraz co jakiś czas wracam do Dino po sos Dawtony. Oprócz pieczarek, zawiera dodatek koperku, ale moja rodzina bardzo go lubi, więc nie narzekają na odrobinę zieleniny.
Do czego pasuje ten sos?
Najpierw najprostsze rozwiązanie - sos Dawtony genialnie pasuje do makaronu. Wystarczy ugotować al dente ulubione penne albo kokardki, a sos osobno podgrzać i wymieszać. Gdy mam więcej czasu, dorzucam podsmażoną pierś z kurczaka, suszone pomidory albo talarki cukinii.
Pyszny sosik świetnie smakuje też z ryżem. Wtedy stosuję go dokładnie w taki sam sposób - albo solo, albo z takimi samymi dodatkami, jeśli mam dłuższą chwilę na kuchenne kombinacje. A do kaszy? Proszę Państwa, to prawdziwy rarytasik! Mój numer jeden to kasza gryczana i bitki wołowe albo inne sycące mięso. Sos Dawtony stanowi wtedy apetyczną kropkę nad i.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Idealnie komponuje się też z ziemniakami. Razem tworzą prosty, sycący obiad. Czasem serwuję go też z kopytkami albo kluskami - gdy kupię gotowe gnocchi w sklepie, czas szykowania obiadu naprawdę skraca się do minimum. A kompozycja z domowymi pyzami albo kluskami śląskimi? Niebo w gębie!
W ten weekend przygotuję z tym sosem boską zapiekankę. Już obmyśliłam przepis - wykorzystam pokrojone w półplasterki ziemniaki, a także dużo warzyw: marchewkę, cukinię, plastry buraków i batatów. Całość zaleję sosem pieczarkowym, posypię startym serem żółtym i zapiekę. Na pewno będzie smacznie.

















