Czasem wystarczy jeden słoik, żeby przenieść się wspomnieniami o wiele lat wstecz. Tak właśnie było, gdy w Dino zobaczyłam wielkie słoje, a w nich śliwki połówki od polskiej marki Rolnik. Ten widok od razu przypomniał mi wakacje spędzane u babci, kiedy w spiżarni stały rzędy słoików z owocami w lekkim syropie. Wystarczyło odkręcić jeden z nich i już było wiadomo, że deser gotowy. Czasem też pomagałam przy ich szykowaniu, a słodki zapach niósł się chyba po całej wsi.
Kilka słów o śliwkach Rolnik
Te śliwki w słoiku wyglądają dokładnie tak, jak powinny - duże, soczyste połówki o głębokim, ciemnofioletowym kolorze. Nie są rozgotowane ani miękkie jak marmolada. Zachowują kształt i przyjemną strukturę, dzięki czemu świetnie sprawdzają się zarówno w deserach, jak i w wypiekach. W smaku są słodkie, ale mają też naturalną, lekko kwaskową nutę, która sprawia, że całość nie jest mdła.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Najprościej smakują wyjęte prosto ze słoika. Kilka śliwek w miseczce i już powstaje szybki deser, który smakuje dokładnie tak jak kiedyś - i to bez udziwnień i bez przesadnych dodatków. Czasem polewam je odrobiną śmietanki albo jogurtu naturalnego i mam coś prostego, a jednocześnie bardzo domowego. Świetnie sprawdzają się też w wypiekach. Idealnie nadają się do ciasta ucieranego, drożdżowego czy do klasycznej kruszonki. Dzięki temu, że są już przygotowane i pozbawione pestek, wystarczy wyjąć je ze słoika i ułożyć na cieście. To ogromna oszczędność czasu, zwłaszcza gdy pieczenie ma być szybkie i spontaniczne.
Bardzo lubię dodawać je także do naleśników i racuchów. Pokrojone w mniejsze kawałki świetnie sprawdzają się jako nadzienie albo owocowy dodatek na wierzchu. Ciepłe placki i soczyste śliwki tworzą duet, który zawsze znika z talerza w kilka minut. Śliwki połówki można też wykorzystać do bardziej deserowych pomysłów. Doskonale pasują do lodów waniliowych, do sernika na zimno czy do prostych pucharków z bitą śmietaną i pokruszonymi herbatnikami. Kilka owoców i odrobina syropu ze słoika potrafią zamienić zwykły deser w coś naprawdę apetycznego.
Zdarza mi się też używać ich w wersji bardziej wytrawnej. Śliwki świetnie komponują się z pieczonym mięsem, zwłaszcza z karkówką czy kaczką. Pokrojone w ćwiartki mogą być ciekawym dodatkiem do sosu albo do pieczonych warzyw. Ten lekko słodki akcent bardzo dobrze przełamuje smak mięsa.
Najbardziej jednak lubię w nich to, że są po prostu klasyczne. Bez zbędnych udziwnień, bez przesadnych aromatów. Smakują dokładnie tak, jak zapamiętałam z dzieciństwa: jak słoiki otwierane latem u babci, kiedy wszystko było prostsze, a deser potrafił powstać z kilku śliwek i łyżki śmietany.
Cena i dostępność w Dino
Śliwki połówki marki Rolnik kupisz w Dino za 6.99 zł. W moim sklepie stoją tuż obok kompotów owocowych - na tle innych słoików wyróżniają się jednak rozmiarem i tym, że widać owoce zachowane w pierwotnym kształcie.
















