Nieczęsto zdarza mi się zaniemówić, ale tym razem w Lidlu naprawdę odjęło mi mowę. W zamrażarkach znalazłam mrożone awokado - nowość, na którą czekałam latami, choć nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Przetestowałam i to naprawdę wielki hicior. Do past i smoothie sprawdza się idealnie. Dziwię się, że żaden market nie wpadł na to wcześniej.

Mrożone awokado - hit z Lidla

Jakiś czas temu w Lidlu, w dziale z mrożonkami, pojawił się nowy produkt: pokrojone, mrożone awokado. To po prostu cząstki świeżego awokado, zamrożone i sprzedawane w paczkach po 500 g. Produkt wyszedł spod marki Freshona.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Na etykiecie z cenówką w Lidlu widnieje informacja, że produkt jest dostępny do wyczerpania zapasów. Mam nadzieję, że ich zapasy nie wyczerpią się szybko, bo mam zamiar kupować to awokado regularnie. W internecie wiele osób podziela mój zachwyt, liczę więc na to, że w którymś z popularnych marketów wprowadzą ten produkt do stałej oferty.

Porównanie ceny mrożonego i świeżego awokado

Mrożone awokado z Lidla kosztuje 16,99 zł za paczkę o masie 500 g. Dużo? Niekoniecznie. Warto pamiętać, że to już obrany, czysty miąższ bez skórki, bez pestki i bez konieczności wykrawania ciemniejszych, obitych elementów.

Świeże awokado, kupione w atrakcyjnej w promocji, kosztuje ok. 3-4 zł za 1 sztukę. Z 1 awokado wychodzi ok. 150-180 g czystego miąższu, nie licząc ewentualnych czarnych nitek czy obić. Zakładam, że awokado było w środku idealne, pestka nie była przerośnięta.

By pozyskać 500 g miąższu awokado, potrzeba ok. 3,5 sztuk świeżego awokado. Cena 3,5 awokado to minimum 13 zł (w promocji), a w regularniej cenie to 21 zł. Wychodzi na to, że jeśli masz kupować świeże awokado w regularnej cenie, to korzystniej kupić awokado mrożone. Jeśli jednak obowiązuje atrakcyjna promocja na świeże awokado i jest ono tańsze niż 4,5 zł za sztukę, bardziej opłaca się świeży owoc.

Nie biorę tu pod uwagę jednak wszystkich "wybryków" z awokado - wielkich pestek, twardego miąższu, obić, które trzeba odkroić czy ciemnych, nieapetycznych nitek, które wiele osób wyciąga z owoców. W mrożonym masz pewność, że otrzymujesz już czysty miąższ.

Awokado mrożone kontra świeże - porównanie smaku

Dla mnie główną zaletą tego mrożonego awokado jest fakt, że nie muszę kupować świeżego, co jest bardzo frustrujące (a może mam pecha). Świeże awokado zawsze jest albo za twarde, albo obite, albo zgniłe... Ciężko wycyrklować i kupić je tak, by było dobre do zjedzenia akurat, gdy masz na to ochotę lub gdy planujesz jakiś konkretny przepis. Rozwiązaniem pośrednim było dla mnie kupowanie trochę droższego awokado hass.

Mrożone awokado przeszło też test smaku. Jest bardzo smaczne, choć muszę przyznać, że według mnie sprawdzi się głównie do smoothies, past, guacamole i innych wersji, w których je się miksuje. Kawałki po odmrożeniu mają trochę inną strukturę niż świeży miąższ. Do sałatki wybiorę zakup świeżych owoców.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Ekstra walor to dla mnie to, że nie trzeba zjadać dużego kawałka na raz, albo martwić się o resztki. Czasem odmrażam dosłownie łyżkę owoców, które dorzucam do smoothie, by stało się bardziej kremowe.