Polacy są przyzwyczajeni do tego, że chleb jest świętością i że się go nie wyrzuca. Dotyczy to każdego chleba, niezależnie od jego jakości. U mojej babci na klamce kuchennych drzwi wisiał pleciony woreczek, w którym suszyły się na bułkę tartą niewykorzystane resztki. Z tego co wiem, nawet z redakcyjnych opowieści, to był częsty widok również u innych osób. Czy jednak warto w dłuższej perspektywie kupować byle co? Szczególnie, gdy cena takiego chleba jest zbliżona do pieczywa całkiem niezłej jakości w tym samym sklepie? Zobacz, na jakie pieczywo skrzywił się Michał Wrzosek w Biedronce.
3 najgorsze chleby w Biedronce - czego Wrzosek nie radzi kupować?
Michał Wrzosek na pierwszy ogień wziął tzw. chleb z koszyczka. Wskazał on, że ma dużo dodatków: oprócz glutenu jest tam też skrobia czy ekstrakt ze słodu. Po co w ogóle przy pieczeniu chleba używa się słodu? Czy jest potrzebny?
Jak piszą eksperci Piekarni Rzemieślniczej Pajda Chleba z Białegostoku, ekstrakt ze słodu ma za zadanie nadawać pieczywu żytniemu ciemniejszy, lepiej kojarzący się kolor, a przy okazji poprawia smak pieczywa, przyspiesza fermentację i pomaga zmiękczyć miękisz. Piekarze Pajdy wskazują jednak na drugą stronę medalu. Słód używany w piekarniach na szeroką skalę, masowych, służy temu, by „zamaskować niską jakość składników i brak długiej fermentacji”.
Drugim najgorszym chlebem z Biedronki został wg Michała Wrzoska chleb nowodworski z makiem. Ekspert skomentował, że to takie typowe białe pieczywo z rafinowanej mąki, z niewielką ilością błonnika i witamin.
Oto pełny skład chleba nowodworskiego: mąka PSZENNA (56,1 %), woda, mąka ŻYTNIA (11,5 %), zakwas ŻYTNI (6,8 %) (woda, mąka fermentowana ŻYTNIA, sól), mak (1,7 %), sól, gluten PSZENNY, drożdże (0,7 %), suchy zakwas PSZENNY, skrobia kukurydziana, prażona mąka ŻYTNIA, środek do przetwarzania mąki: kwas askorbinowy, olej rzepakowy, mąka SOJOWA, ekstrakt ze słodu JĘCZMIENNEGO.
Zbędnych składników jest tu całkiem sporo, w tym mąka sojowa, olej rzepakowy, wspomniany słód czy skrobia kukurydziana. Nie jest to jednak najgorszy chleb na liście.
Najbardziej oberwało się jednak trzeciemu bochenkowi w kolejności. To wg Michała Wrzoska najgorszy chleb na liście - chleb rodzinny. Mimo krótkiego i prostego składu dostało mu się za najmniejszą ilość błonnika ze wszystkich.
Oto skład chleba rodzinnego: mąka PSZENNA, woda, mąka PSZENNA pełnoziarnista, zakwas PSZENNY (6,7 %) (woda, mąka PSZENNA), sól, mąka fermentowana ŻYTNIA, drożdże (0,9 %), gluten (PSZENNY), środek do przetwarzania mąki: kwas askorbinowy.
https://www.biedronka.pl/
Listę składników poszczególnych bochenków można sprawdzić w sklepie stacjonarnym (zwykle są one w zeszycie przy dziale z pieczywem) lub przez internet. Składu bochenka z koszyczka niestety jednak w internecie zabrakło.
Czy wybory Michała Wrzoska są słuszne? Internauci (i piekarze) są podzieleni
Zapoznając się z takimi rankingami warto czasami otworzyć sekcję komentarzy - dla szerszego i bardziej obiektywnego spojrzenia. Oprócz osobistych wycieczek i personalnych epitetów znalazło się w niej kilka interesujących i celnych punktów widzenia. Pan Michał ocenił 3 bochenki w Biedronce pod kątem składu i wartości odżywczych, skupiając się mocno na zawartości błonnika.
Co bardziej krytyczni użytkownicy (w tym fani profilu Wrzoska), słysząc już o pierwszym typie nie wytrzymali. W komentarzach pouczyli Pana Michała, że skrobia i gluten znajduje się właściwie w każdym chlebie pszennym (w ziarnach zbóż). Są one nieodłącznym składnikiem takiego pieczywa. Nie ma sensu wspominać o obu tych składnikach jako o „dodatkach” do pieczywa, bo to tak, jakby czepiać się, że w chlebie znajdują się drożdże i sól.
Jeden z komentujących (przedstawiający się jako producent tego „najgorszego” chleba rodzinnego) wskazał też, że ciasto na ten chleb fermentuje wcześniej przez 4,5 godziny przed wypiekiem. Podkreślił też, że trudno zrobić go w warunkach domowych i polecił go jako „super chleb”.
@Michal_Wrzosek (YouTube)
Wydłużona fermentacja chleba sprawia, że lepiej się go przyswaja, pieczywo wolniej się psuje, jest bardziej miękkie i wilgotne, chleb ładniej pachnie, lepiej smakuje i generalnie - poprawia się jego jakość. O zaletach tego rozwiązania piszą również piekarze z piekarni rzemieślniczej Gryzmi w Zabrzu.
Jak widać, każdy kij (a raczej bochenek) ma dwa końce i każdy ekspert ma swoje racje. Subiektywne wybory Michała Wrzoska są podyktowane głównie względami dietetycznymi, ale chleb w Polsce przeważnie je się bardziej dla smaku i by poczuć jego jakość, zapach i połączyć go z pysznym masłem, a nie dla samego błonnika.
Przy półce w sklepie warto zachować zdrowy rozsądek i samemu zdecydować, co nam służy, a co nie. Najprostszym wyborem-pewniakiem będzie chleb żytni z 3 składników bez drożdży - zachwalana przez wszystkich gwiazda Biedronki w kategorii pieczywa. Tylko mąka żytnia, woda i sól, nic więcej - nie ma żadnego haczyka. Jeśli jednak wolisz zwykły biały chleb, warto znać również zdanie piekarzy, by wyrobić sobie własne. Tutaj zobaczysz pełny materiał Michała Wrzoska na ten temat oraz wszystkie komentarze w dyskusji:

















