Michał Wrzosek jest założycielem Centrum Respo, edukatorem w zakresie żywności i dietetykiem klinicznym, więc w swoich wyborach stawia nie tylko na smak, ale też na ogólną jakość. Jeden rzut oka na skład wystarczy mu, by rozróżnić wartościowy produkt od bubla. Sprawdź jego wybory i zajrzyj do swojej lodówki. Jeśli okaże się, że masz akurat którąś z najgorszych opcji, poniżej znajdziesz już gotową listę keczupów, które są łatwo dostępne, a przy tym niedrogie i godne uwagi. 

Co decyduje o tym, że keczup jest dobry?

U Michała Wrzoska kryteriów jest kilka. Na pierwszym miejscu w składzie muszą pojawić się pomidory, ale ważna jest również sama ich ilość. Za najlepsze keczupy ekspert uznaje takie, gdzie na 100 g produktu zużyto ok. 200-240 g pomidorów. 

Bierze on również pod uwagę ilość dosypanego cukru. Jest on w tym produkcie niezbędny, by uzyskać odpowiedni smak (chyba, że mówimy o keczupach na słodziku). W opcjach z cukrem powinno być go jak najmniej. W zestawieniu tych najlepszych pojawiła się perełka, która zawiera go bardzo mało i jest dostępna w Biedronce, ale ze względu na opakowanie, mało kto bierze ją pod uwagę na serio. Ja kupuję go stale, zmieniając tylko czasami na inną opcję. 

Keczup na sukralozie (jednym ze słodzików) nadaje się do jedzenia jedynie na świeżo, bez podgrzewania. Ponadto wielu osobom nie odpowiada on ze względu na smak - dla mnie jest on zwykle przesłodzony i wyczuwam w nim syntetyczną nutę smakową. 

Na drugim biegunie są keczupy z największą ilością cukru. Jedna ze współpracowniczek Michała, Zuzanna Zwolińska, znalazła w sklepie keczup, który w opakowaniu zawiera ok. 116 g cukru, czyli prawie 1/2 typowej szklanki cukru.

Cukier to nie jedyny składnik na cenzurowanym. Warto też zwrócić uwagę na ilość soli w keczupie - powinno być jej jak najmniej. Michał Wrzosek wybiera taki keczup, który ma:

  • poniżej 20 g cukru na 100 g produktu
  • poniżej 2 g soli na 100 g produktu
  • powyżej 220 g zużytych pomidorów na 100 g

Na takich wskazówkach podczas zakupów warto się oprzeć. A jakie marki poleca ekspert - co wyszperał na sklepowych półkach, a co zdecydowanie radzi odłożyć z powrotem?

Najlepszy keczup - wybór Michała Wrzoska

Pierwszy wybór Wrzoska zaskoczy niejednego fana keczupu. Do najlepszych keczupów zaliczył on keczup marki własnej Biedronki, Madero w wersji Junior. Jego opakowanie ma dość zabawną etykietę projektowaną z myślą o dzieciach - być może dlatego jest on wciąż mało znany: 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Ekspert pochwalił tutaj krótki skład, mniejszą ilość cukru i jednocześnie wysoką zawartość koncentratu pomidorowego (77%). Dodatkowo 100 g produktu powstało tutaj z 232 g pomidorów. Sama mam ten keczup w lodówce i bardzo sobie chwalę. W mojej Biedronce kosztuje on 4,39 zł za 330 g. Spójrz na dokładny skład i makroskładniki:

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Drugim najlepszym wyborem jest keczup Madero pikantny („dorosła wersja”), chwalony za prosty skład i dużą ilość pomidorów. Skrobia jako zagęstnik w tym konkretnym przypadku nie wadzi aż tak. 

Trzeci dobry zakup to keto keczup premium sycylijski Roleski. Dietetyk wyróżnił go za niską kaloryczność i zawartość węglowodanów (dzięki zastosowanej sukralozie), a jednocześnie wysoką zawartość pomidorów. 

Wrzosek poleca też keczup łagodny Madero bez cukru. Ekspert wyróżnił tutaj wysoką zawartość pomidorów (jak w pozostałych keczupach Madero) i przyjazną cenę - butelka 530 g kosztuje tutaj 4,99 zł - więc porównywalnie do wersji z cukrem. Podkreśla jednocześnie, że skrobia w dobrym keczupie jest zbędna. Można by było się jej pozbyć, ale przymyka jednocześnie oko na jej obecność. 

Poza podium znalazł się keczup Dawtona bez cukru, gdzie za słodki smak odpowiada koncentrat soku jabłkowego i przecier jabłkowy - zamiast syntetycznych słodzików. Wyróżnił go też za prosty skład i brak zbędnych dodatków, ale wskazał, że przydałoby się w nim nieco więcej pomidorów. 

Najgorszy keczup okiem Michała Wrzoska

Pierwszym najgorszym keczupem w rankingu Wrzoska jest łagodny keczup Tortex - uchodzący w pewnych kręgach za kultowy. Zawiera on tylko 34% koncentratu pomidorowego, a reszta to m.in. wypełniacze, w tym woda i skrobia oraz kontrowersyjny benzoesan sodu. 

Drugi kiepski wybór wg Pana Michała to łagodny keczup Pudliszki. Wybór może wydawać się zaskakujący, bo to w końcu bardzo popularny keczup i marka z dużą renomą. Sam keczup jednak przegrywa z innymi m.in. ceną (ekspert ocenił go jako drogi, bo w przeliczeniu na kilogram wychodzi po ok. 15 zł). Dodatkowo zaledwie 62% jego składu to przecier pomidorowy - wg eksperta to bardzo mało. Dodatkowo ma on 148 kcal, 30 g cukru i ponad 3 g soli na 100 g produktu. 

Trzecim najgorszym keczupem w zestawieniu jest keczup Kamis, czyli jak mówi Pan Michał, „woda z dodatkiem koncentratu pomidorowego”. 100 g keczupu powstało ze 126 g pomidorów. Skalę i proporcje (oraz to, dlaczego 126 g pomidorów w tym przypadku to mało) zobrazował on we własnej kuchni - wrzucając do szklanki podstawowe składniki tego keczupu. Rezultat? Wyszła woda z dodatkiem pomidorów. Cały film Michała Wrzoska z rankingiem keczupów możesz obejrzeć tutaj: