Kiełbasa rzeszowska znacznie odstawała od innych wyrobów tego typu, co stawało się oczywiste już po pierwszym przekrojeniu i powąchaniu. Jej zapach różnił się od aromatu innych dostępnych i znacznie lepszych kiełbas. Podczas gdy w innych kiełbasach z PRL dominował czosnek, jałowiec i pieprz, tu było coś jeszcze, co sprawiało, że smakowała jak zagraniczny wyrób premium, a nie swojska wędlina z Podkarpacia. To coś, czego i dziś nie używa się zbyt często do doprawiania kiełbasy, a zaskakująco dobrze do niej pasuje. 

Czym kiełbasa rzeszowska wyróżnia się wśród innych?

Kiełbasa rzeszowska to wędzona i parzona kiełbasa wieprzowa. Przeważnie wyrabiano ją z karkówki, szynki lub z łopatki (albo z pomieszanych rodzajów mięsa - taka była jeszcze lepsza). Czasami dla lepszej soczystości i podkręcenia smaku dodawano również do niej boczek. Kiełbasa po przekrojeniu zachowywała formę i strukturę - mięso było mielone w sam raz - nie za grubo, ale też nie za drobno. Tym, co zmieniało w niej wszystko, była odrobina kardamonu. 

Co daje kiełbasie rzeszowskiej kardamon?

Kardamon znamy dużo lepiej jako dodatek typowy dla kawy, herbaty czy ciast i kuchni azjatyckiej, szczególnie indyjskiej. Okazuje się, że i w rzeszowskiej kiełbasie, w połączeniu z czosnkiem, solą i pieprzem sprawdza się równie dobrze. Poza tym działa jako naturalny konserwant.

Oprócz kardamonu, pieprzu, soli i czosnku w tradycyjnej kiełbasie rzeszowskiej nie ma już więcej przypraw. To czysty, najbardziej tradycyjny skład i takiego należy szukać w sklepie czy masarni. Ta niezwykła, wyrazista przyprawa jest nie do pomylenia z żadną inną. Nadaje ona kiełbasie rzeszowskiej lekki cytrusowo-korzenny, „ciepły” i orientalny aromat. Na kilka kilogramów mięsa wystarczy już 1-2 g mielonego kardamonu. To wydajny dodatek, z którym łatwo przedobrzyć, bo daje o sobie wyraźnie znać. Unikatowy zapach i smak nadaje jej też wędzenie - najlepiej w dymie z drewna z olchy, buku lub dębu. 

Do czego pasuje kiełbasa rzeszowska? 

Kiełbasa rzeszowska pasuje zarówno do kanapek na zimno, jak i do bigosu, żurku czy nawet do fasolki po bretońsku - do wszystkich dobrze doprawionych dań na ciepło, gdzie mile widziana jest wieprzowina. Pasować będzie też jako dodatek do gulaszu i można ją zapiec. Kiełbasę rzeszowską można też podsmażyć i podać z ziemniakami i innymi warzywami - będzie świetnie pasować do warzyw korzeniowych - pieczonych i purée.