W Polsce mamy ogromny wybór kiełbas: od cienkich kabanosów przez surowe opcje po grube, wiejskie wędliny w pętkach. Ktokolwiek ich spróbuje, ten się zachwyca i chce tylko więcej. Niektóre mają historię dłuższą niż niejeden przepis. Tak jest właśnie z tym wyjątkowym produktem regionalnym z Małopolski. Choć kiedyś była prawdziwym hitem, dziś wielu z nas nawet nie kojarzy jej nazwy. A szkoda, bo to wędlina, która zasługuje na miejsce na świątecznym stole - i bożonarodzeniowym, czy wielkanocnym.
Co to jest kiełbasa lisiecka i kiedy powstała?
Kiełbasa lisiecka to wyrób z szynki wytwarzany w 2 podkrakowskich miejscowościach – Liszkach i Czernichowie. To właśnie tam od pokoleń wędzi się ją w tradycyjny sposób, a lokalni masarze przekazują sobie recepturę z ojca na syna i wnuka. Jej historia sięga XIX wieku i lat międzywojennych, kiedy kiełbasa została nazwana konkretnie lisiecką.
Kiełbasa bez większych przeszkód była produkowana również po II wojnie światowej przez prywatnych rzeźników i GS-y w Liszkach. Obecnie jej popularność nieco przygasła na rzecz innych wędlin i kiełbas, często z drugiego końca świata. Kiełbasę lisiecką najlepiej znają obecnie osoby w średnim wieku i seniorzy, najczęściej z Małopolski. To oni są jej największymi fanami.
Czym wyróżnia się kiełbasa z Liszek?
Kiełbasa z Liszek na pierwszy rzut oka przypomina zwykłą kiełbasę wiejską. Ma ponad 5 cm szerokości w przekroju, posiada naturalną osłonkę i widoczne kawałki mięsa. Różni się od niej jednak kilkoma ważnymi szczegółami. Po pierwsze: konsystencja. Kiełbasa lisiecka jest jędrna, dość twarda, ale nie sucha. Nie kruszy się, ma zwartą strukturę i łatwo się ją kroi. Po drugie: smak i zapach. Pachnie intensywnie, a to zasługa dymu z olchy i buku, w którym się ją wędzi. W smaku nie jest ostra, a raczej delikatna, lekko słonawa, z subtelną nutą czosnku i pieprzu. Smakuje świetnie nawet bez dodatków. Przyprawy nie dominują, ale podkreślają smak mięsa, które jest podstawą tej wędliny.
Kiełbasę lisiecką robi się tylko z wieprzowiny, najlepszej klasy mięsa z szynki. Nie ma tu żadnych wypełniaczy, MOM-ów ani sztucznych dodatków. Dodaje się do niej tylko sól peklującą, czosnek oraz czarny bądź biały pieprz. Wędzenie trwa długo (minimum 5 dni) i odbywa się w niskiej temperaturze, co daje ten charakterystyczny aromat i smak. Po wędzeniu kiełbasa dojrzewa jeszcze kilka dni, uzyskując doskonałą konsystencję.
Tradycja i jakość z Małopolski pod szczególnym nadzorem
Kiełbasa ma status produktu chronionego oznaczeniem geograficznym w Unii Europejskiej. To oznacza, że prawdziwą kiełbasę lisiecką można wyprodukować tylko w gminach Liszki i Czernichów, według określonych zasad. Nie każda kiełbasa z Liszek dostępna w sklepach to ta właściwa. Warto więc sprawdzać etykiety i szukać oznaczenia Chroniona Nazwa Pochodzenia lub ChOG - produkt Chroniony Oznaczeniem Geograficznym.
Lisiecką wyrabia się wyłącznie z mięsa zwierząt, które nie były narażone na stres, a dodatkowo zawartość mięsa klasy I wynosi w kiełbasie musi wynosić aż 85%. Mięso klasy II stanowi 10%, a klasa III nie może przekroczyć 5 procent. Co ciekawe, w 2018 r. kiełbasa została bohaterką znaczka pocztowego w serii Polskie produkty regionalne, więc kolekcjonerzy mogą ostrzyć sobie na nią zęby.
W Krakowie i okolicach pojawia się na stołach z okazji świąt, wesel i ważnych rodzinnych uroczystości. Podaje się ją głównie na zimno, jako składnik deski wędlin, pokrojoną w grube plastry, z chlebem i chrzanem obok. Nie nadaje się raczej do smażenia czy gotowania.
Kiełbasa lisiecka dla wielu osób z Małopolski smakuje jak dom, święta i wspomnienia z dzieciństwa. Choć dziś nie jest tak popularna jak kiedyś, wciąż warto po nią sięgnąć. To świetna propozycja dla tych, którzy cenią sobie tradycję i prawdziwy smak. Jeśli trafisz na oryginalną lisiecką, nie ma się co zastanawiać, to wyrób wyjątkowy w swojej klasie.
















