Parzona biała kiełbasa to jeden z najbardziej charakterystycznych produktów polskiej kuchni. Pojawia się przede wszystkim na Wielkanoc, ale wiele osób przygotowuje ją także przez cały rok. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy kiełbasa zaczyna pękać, a niestety dzieje się to bardzo często. Aby tego uniknąć wystarczy jednak trzymać się 3 żelaznych zasad. Poznaj je i zapamiętaj.
Pierwsza żelazna zasada - odpowiednia technika
Część osób traktuje parzenie jak zwykłe gotowanie, a to duży błąd. Gotowanie oznacza wrzucenie produktu do wrzącej wody i utrzymywanie wysokiej temperatury, parzenie polega na znacznie łagodniejszym procesie - kiełbasa powinna znajdować się w gorącej, ale nie wrzącej wodzie. Najpierw więc zagotuj wodę, a potem odczekaj chwilę i dopiero wtedy włóż kiełbasę do garnka. Dzięki temu osłonka nie dostanie nagłego szoku termicznego. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest podgrzewanie kiełbasy stopniowo. Włóż ją do ciepłej wody i dopiero wtedy zaczni ją powoli podgrzewać.
To bardzo ważne szczególnie wtedy, gdy kiełbasa była przechowywana w lodówce. Zimne mięso w kontakcie z wrzątkiem reaguje gwałtownym skurczem. Osłonka napręża się i bardzo łatwo pęka. Dobrym pomysłem jest także wyjęcie kiełbasy z lodówki około 20 minut wcześniej. Nie musi być całkiem ciepła, ale nie powinna być lodowata. Dzięki temu różnica temperatur nie będzie tak duża.
Druga żelazna zasada - temperatura wody
Gdy woda zacznie mocno wrzeć, osłonka kiełbasy szybko się kurczy i pęka, bo w środku kiełbasy znajduje się mięso i tłuszcz, które pod wpływem wysokiej temperatury rozszerzają się. Jeśli proces przebiega zbyt gwałtownie, osłonka nie wytrzymuje ciśnienia i pęka. Wtedy tłuszcz i soki wypływają do wody, a kiełbasa staje się sucha i mniej aromatyczna.
Dlatego najlepiej pilnować, aby temperatura utrzymywała się w granicach 80-90°C. W warunkach domowych nie każdy korzysta z termometru kuchennego, ale można to ocenić wizualnie. Na powierzchni wody pojawiają się drobne pęcherzyki, ale nie ma silnego bulgotania. Jeśli zobaczysz, że woda zaczyna intensywnie wrzeć, od razu zmniejsz ogień albo na chwilę zdejmijcie garnek z palnika. Czasami wystarczy nawet uchylić pokrywkę.
Stała temperatura jest ważna również dlatego, że pozwala równomiernie podgrzać kiełbasę w środku. Przy gwałtownym gotowaniu zewnętrzna część mięsa szybko się ścina, a środek pozostaje niedogrzany. To wpływa nie tylko na strukturę, ale także na smak. Jeśli pilnujesz temperatury przez całe parzenie, kiełbasa pozostaje jędrna, soczysta i nie traci swojego naturalnego smaku.
Trzecia żelazna zasada - pilnowanie czasu
Ostatnia ważna sprawa to czas, a dobre parzenie powinno trwać zazwyczaj od 20 do 30 minut, w zależności od grubości kiełbasy. Cieńsze kawałki potrzebują mniej czasu, grubsze trochę więcej. Najlepiej włożyć kiełbasę do gorącej wody, przykryć garnek i utrzymywać stałą temperaturę bez doprowadzania do wrzenia.
Co ciekawe, po zakończeniu parzenia nie wyjmuj jej od razu z wody. Najlepiej zostawić kiełbasę w garnku jeszcze przez kilka minut, bo dzięki temu mięso stabilizuje swoją strukturę, a soki równomiernie rozchodzą się w środku. Gdy wyjmujesz ją natychmiast, różnica temperatur między wnętrzem a powierzchnią jest duża, a to może powodować lekkie kurczenie się osłonki i utratę części wilgoci.

















