Tradycyjna panierka z bułki tartej ma swoje niekwestionowane zalety, ale nie jest jedynym sposobem na uzyskanie chrupiącej skórki. Jeśli znudził ci się jej smak albo po prostu szukasz odmiany, wypróbuj mniej oczywisty zamiennik. Przygotujesz go samodzielnie z popularnej rośliny strączkowej. Trzeba ją tylko odpowiednio namoczyć, rozdrobnić i wysuszyć. Dzięki temu powstaną drobne okruszki, które dobrze przylegają do mięsa, ryb i warzyw. Taką panierkę możesz również doprawić według własnego uznania.
Bułka tarta ma godnego rywala. I nie chodzi o płatki kukurydziane
Klasyczną i nieco nudną bułkę tartą warto zastąpić rozdrobnioną i wysuszoną ciecierzycą. To ciekawa alternatywa dla klasycznych pszennych okruszków. Ziarna kojarzy się przede wszystkim z hummusem, falafelem czy dodatkiem do sałatek, ale sprawdzają się również jako baza domowej panierki.
Nie wystarczy jednak, że wyjmiesz ziarna z puszki i obtoczysz w nich kotlety. Ciecierzyca musi mieć odpowiednią strukturę. Najlepiej, żeby przypominała drobną bułkę tartą, ale zachowała niewielkie, wyczuwalne okruszki. Wtedy podczas smażenia tworzy na powierzchni potrawy przyjemnie chrupiącą warstwę.
Chrupie, rumieni się i ma jeszcze jednego asa w rękawie
Największą zaletą panierki z ciecierzycy jest jej chrupkość i wyrazistszy smak. Po odpowiednim wysuszeniu drobinki łatwo się rumienią i tworzą na mięsie lub rybie apetyczną skórkę.
Ciecierzyca wnosi do potrawy delikatną orzechową nutę. Szczególnie dobrze łączy się z czosnkiem, słodką i wędzoną papryką, pieprzem oraz suszonymi ziołami. Dzięki temu nawet zwykły kotlet może smakować nieco inaczej niż zazwyczaj.
Warto również zwrócić uwagę na to, że ciecierzyca dostarcza białka roślinnego i błonnika, więc zwiększa sytość potraw. Jest też naturalnie bezglutenowa, dlatego przygotowane z niej okruszki mogą zastąpić klasyczną panierkę w kuchni osób, które nie mogą użyć pszenicy.
Jak przygotować panierkę z ciecierzycy?
Przygotowanie domowej panierki z ciecierzycy wymaga trochę czasu, ale większość pracy wykonają za ciebie woda, piekarnik i blender. Najważniejsze jest dokładne wysuszenie rozdrobnionych ziaren. Jeśli pozostaną wilgotne, zamiast sypkich okruszków otrzymasz miękką masę, która nie zapewni oczekiwanej chrupkości.
Przygotuj 200 g suchej ciecierzycy, wodę do namoczenia oraz ulubione przyprawy. Następnie postępuj według poniższej instrukcji:
- Wsyp suche ziarna do dużej miski i zalej sporą ilością zimnej wody. Pozostaw na około 24 godziny. W tym czasie ciecierzyca napęcznieje i zmięknie. Odcedź ją, dokładnie opłucz, a następnie osusz z nadmiaru wody.
- Przełóż namoczoną ciecierzycę do malaksera i miksuj pulsacyjnie. Nie rób z niej gładkiej pasty. Powinna przypominać drobną, wilgotną kaszkę.
- Rozłóż rozdrobnioną ciecierzycę cienką, równą warstwą na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 175–180 stopni Celsjusza na około 15–20 minut. Możesz je delikatnie przemieszać w trakcie pieczenia.
- Po ostudzeniu przesyp wysuszoną ciecierzycę do malaksera i krótko zmiksuj. Dopasuj grubość okruszków do potrawy. Do kotletów sprawdzi się nieco grubsza panierka, a do delikatnej ryby drobniejsza.
Metoda panierowania – czy różni się od tradycyjnej?
Samo panierowanie wygląda niemal identycznie jak w przypadku zwykłej bułki tartej, ale warto znać kilka niuansów.
Najpierw osusz kotlety papierowym ręcznikiem i dopraw je solą oraz pieprzem. Następnie obtocz w niewielkiej ilości mąki (jeśli zależy ci na wersji bezglutenowej, wykorzystaj mąkę ryżową lub kukurydzianą). Zanurz w roztrzepanym jajku i przełóż do miski z panierką z ciecierzycy. Delikatnie dociśnij okruszki dłonią, by równomiernie pokryły całą powierzchnię.
Dobrze, żeby warstwa była dość cienka, bo zmielona ciecierzyca jest suchsza niż bułka tarta. Z jednej strony to dobrze, bo nie chłonie tłuszczu, ale może też stać się zbyt twarda.
Najważniejsza różnica dotyczy smażenia. Panierka z ciecierzycy może rumienić się w innym tempie niż tradycyjna bułka tarta. Dlatego nie rozgrzewaj tłuszczu przesadnie mocno. Smaż na średnim ogniu i kontroluj kolor skórki, aby nie przypaliła się, zanim mięso będzie gotowe w środku.
Schabowy to dopiero początek. Gdzie jeszcze sprawdzi się ta panierka?
Schabowy w chrupiącej otoczce to nie koniec możliwości. Panierka z ciecierzycy równie dobrze sprawdzi się przy kotletach drobiowych, mielonych czy rybach, takich jak dorsz lub mintaj. Możesz też postawić na potrawy bez mięsa: plastry cukinii, bakłażana lub różyczki kalafiora.
Co ciekawe, okruszki z ciecierzycy nadają się nie tylko do panierowania, ale również do zagęszczania i łączenia składników. Możesz wykorzystać je zamiast bułki tartej w masie na kotlety mielone, pulpety czy warzywne burgery. Pomogą wchłonąć część wilgoci.
Na tym jednak ich kulinarna kariera się nie kończy. Warto podpatrzeć pewien zwyczaj z południa Włoch, gdzie chrupiące okruszki pieczywa od dawna trafiają na makaron zamiast parmezanu. Rozwiązanie to narodziło się z oszczędności, gdy mniej zamożnych mieszkańców nie było stać na drogi ser. Dziś taki dodatek jest ceniony przede wszystkim za smak i strukturę.
Włoski patent możesz odtworzyć z okruszkami ciecierzycy. Wystarczy podsmażyć je na niewielkiej ilości oliwy z drobno posiekanym czosnkiem, świeżymi ziołami i skórką otartą z cytryny. Gdy staną się złociste i aromatyczne, posyp nimi makaron, pieczone warzywa lub kremową zupę.
Fot. Getty/iStock, HandmadePictures


Obserwuj nas na Google














