Podczas moich rodzinnych spotkań przy grillu najwięcej do powiedzenia na temat szykowania mięsa i tego, kiedy wychodzi najlepsze mieli moi szwagrowie. Nawet nie próbowałam wchodzić im w paradę. Ale gdy pewnego razu wszyscy panowie już się wygodnie rozsiedli przy karkówce i kiełbasie, ni stąd, ni zowąd dzieciaki zażyczyły sobie burgery na ciepło. Sama zabrałam się więc za grillowanie. Wykorzystałam prosty myk, o którym wcześniej przeczytałam w Internecie. Szybko okazało się, że moje burgery są tak soczyste i pyszne, że nawet szwagrowie byli pod wrażeniem. Ale zacznę może od początku...
Jak wybrać mięso, żeby burger miał szansę być soczysty?
Prawda jest taka, że sekret dobrego burgera zaczyna się znacznie wcześniej niż przy rozpalonym grillu. Wszystko zależy od mięsa. Jeśli wybierzesz zbyt chudy kawałek, nawet najlepsza technika grillowania nie uratuje kotleta przed wysuszeniem. Dlatego postaw na mięso z odpowiednią ilością tłuszczu. To właśnie on odpowiada za soczystość i intensywny smak.
Najlepiej sprawdzi się wołowina zawierająca ok. 20% tłuszczu. Dzięki temu podczas grillowania tłuszcz stopniowo się wytapia, a mięso pozostaje miękkie. Unikaj gotowych mieszanek oznaczonych jako bardzo chude. Mogą wydawać się zdrowsze, ale na ruszcie często tracą większość wilgoci.
Podczas formowania kotletów nie ugniataj mięsa zbyt mocno. Delikatnie uformuj krążki o grubości ok. 2 cm. Mocne ściskanie powoduje, że włókna mięsa stają się zbite, a po usmażeniu burger jest twardy.
Dobrym pomysłem jest także wykonanie niewielkiego wgłębienia na środku kotleta. Dzięki temu podczas grillowania mięso nie wybrzuszy się i zachowa równy kształt. Burger będzie łatwiej się smażył i lepiej ułoży się w bułce.
Przyprawy dodawaj z umiarem. W wielu przypadkach wystarczy sól i pieprz. Jeśli lubisz bardziej wyrazisty smak, możesz dodać odrobinę wędzonej papryki albo granulowanego czosnku.
Ten prosty myk z kostką lodu robi ogromną różnicę
Tuż przed położeniem burgerów na grillu, wciśnij niewielką kostkę lodu w środek każdego kotleta. Nie musi być duża. Wystarczy mała kostka, która zagłębi się w mięsie.
Dlaczego to działa? Lód podczas grillowania stopniowo się roztapia. Dzięki temu środek kotleta nagrzewa się nieco wolniej niż jego zewnętrzna część. Mięso nie traci tak szybko soków, a wnętrze pozostaje wilgotne i delikatne. Kiedy burger osiągnie odpowiedni stopień wysmażenia, w środku nadal będzie soczysty.
To szczególnie przydatna metoda podczas grillowania na mocno rozgrzanym ruszcie. Wysoka temperatura bardzo szybko przypieka zewnętrzną warstwę mięsa. Bez odpowiedniego zabezpieczenia środek może łatwo przeschnąć. Kostka lodu pomaga to ograniczyć.
Nie obawiaj się, że burger stanie się wodnisty. Ilość wody z jednej kostki jest niewielka i podczas grillowania szybko odparowuje. Jej zadaniem nie jest rozcieńczenie mięsa, lecz spowolnienie procesu nagrzewania wewnątrz kotleta.
Jak grillować burgery, żeby nie straciły całej soczystości?
Najważniejsza zasada brzmi: nie spiesz się i nie przewracaj burgerów co kilkanaście sekund. Najpierw dobrze rozgrzej grill. Ruszt powinien być gorący jeszcze przed ułożeniem mięsa. Dzięki temu burger szybko się zrumieni i utworzy apetyczną skórkę, która zatrzyma część soków wewnątrz.
Po położeniu kotletów na ruszcie pozwól im spokojnie się smażyć. Zazwyczaj wystarczy jedno przewrócenie. Ciągłe obracanie nie poprawia efektu, a jedynie utrudnia równomierne grillowanie.
Nigdy nie dociskaj burgerów łopatką. Zwracaj też uwagę na temperaturę. Zbyt mocny ogień może przypalić mięso z zewnątrz, pozostawiając środek niedopieczony. Lepiej grillować na średnim ogniu, dzięki czemu ciepło będzie równomiernie przenikać do środka.
Po zdjęciu burgerów z rusztu odczekaj kilka minut przed ich podaniem. To ważny etap, o którym wiele osób zapomina. W tym czasie soki równomiernie rozchodzą się po całym kotlecie. Jeśli od razu przekroisz mięso lub włożysz je do bułki, część płynów wypłynie na talerz.


Obserwuj nas na Google














