Sezon grillowy rządzi się swoimi prawami. Większość z nas sięga po sprawdzone produkty i rzadko zagląda do składu. Tymczasem wystarczy poświęcić kilka sekund na przeczytanie etykiety, żeby zauważyć, że dwie niemal identyczne kiełbasy mogą znacząco różnić się zawartością mięsa, a dwa keczupy, ilością pomidorów. Dietetyk Michał Wrzosek przeanalizował grillowy asortyment dostępny w Biedronce i zwrócił uwagę przede wszystkim na kulinarną jakość produktów oraz ich skład.

Na pierwszy ogień poszły sery. Nie każdy produkt na grilla zrobił dobre wrażenie

Michał Wrzosek zakupy rozpoczął od półki z serami do grillowania. Najpierw sprawdził Talarki serowe do smażenia i grillowania. Zwrócił uwagę, że produkt zawiera 70 proc. sera, a pozostałą część składu stanowią między innymi odtłuszczone mleko, olej rzepakowy i skrobia.

Znacznie lepiej ocenił klasyczny Camembert, który jego zdaniem świetnie sprawdza się na grillu bez zbędnych dodatków. Nie przekonał go natomiast Camembert Grill z sosem żurawinowym. Jak zauważył, sam ser ma taki sam skład jak zwykły camembert, a dołączony sos zawiera jedynie 40 proc. żurawiny. Wspomniał również o Camembercie lekkim, który uznał za ciekawą alternatywę. Na półce zauważył też tofu do grillowania, jednak przyznał, że nie miał jeszcze okazji go spróbować.

Kiełbasy porównał bardzo dokładnie. Jedna zasada powtarzała się przez cały test

Najwięcej czasu ekspert poświęcił kiełbasom. Przeglądał kolejne opakowania i porównywał przede wszystkim zawartość mięsa. Jego zdaniem warto wybierać produkty, które mają przynajmniej 90 proc. mięsa.

Najlepiej wypadły Kiełbaski w posypce ziołowej, które zawierają aż 94 proc. mięsa. Dobre wrażenie zrobiła również Biała kiełbasa bez dodatku azotynu sodu oraz Morliny Kiełbasa z piersią kurczaka, zawierająca 93 proc. mięsa. W tym ostatnim przypadku ekspert zwrócił jednak uwagę, że w składzie znajduje się również azotyn sodu.

Sprawdził także Kiełbasę grillową z czosnkiem niedźwiedzim, która zawiera 80 proc. mięsa. Uznał, że na sklepowej półce można znaleźć lepsze propozycje. Krytycznie ocenił również Kiełbaski z szarpaną wołowiną i serem cheddar, wskazując przede wszystkim na ich bardzo długi skład.

Tę kiełbasę śląską lepiej zostawić na półce

Najwięcej zastrzeżeń Michał Wrzosek miał do Kiełbasy śląskiej Morliny. Produkt zawiera jedynie 67 proc. mięsa, dlatego ekspert uznał, że zdecydowanie przegrywa z konkurencyjnymi wyrobami.

Podobnie ocenił Kiełbasę śląską grillową Kraina Wędlin, która zawiera 68 proc. mięsa oraz Kiełbasę Brodzką Sokołów, w której mięsa jest 85 proc. Jego zdaniem wszystkie te produkty wypadają słabiej od kiełbas przekraczających granicę 90 proc. mięsa.

Przy okazji przeanalizował także kilka rodzajów kaszanki. Najsłabiej wypadły produkty, w których na pierwszym miejscu w składzie znajdowała się woda. Najlepiej spośród analizowanych propozycji oceniona została Kaszanka Sokołów, choć ekspert zwrócił uwagę, że również ona zawiera konserwant oznaczony symbolem E250.

Keczup Pudliszki nie przekonał eksperta

Po przejrzeniu lodówek z mięsem Wrzosek przeszedł do sosów. Najwięcej zastrzeżeń miał do Keczupu Pudliszki Włoskie Zioła. Jak zauważył, zawiera on jedynie 64 proc. przecieru pomidorowego, a bazylia stanowi zaledwie 0,12 proc. składu. 

Pozytywnie wypowiedział się natomiast o Ketchupie Zero Cukru Heinz, który uznał za ciekawą alternatywę dla osób szukających produktu z mniejszą ilością cukru.

Pod lupę trafiły również sosy barbecue. Najbardziej skrytykował Sos BBQ z miodem gryczanym Madero, który zawiera jedynie 30 proc. przecieru pomidorowego. Lepiej ocenił pikantny sos barbecue tej samej marki z większą zawartością pomidorów.

Na koniec sprawdził gotowe mięsa i przyprawy

Na zakończenie zakupów Michał Wrzosek sprawdził gotowe mięsa do grillowania. Spośród nich nieźle ocenił Polędwiczki z kurczaka w marynacie jogurtowo-morelowej oraz Skrzydła z kurczaka w marynacie grillowej. Zwrócił uwagę, że zawierają odpowiednio 86 i 88 proc. mięsa, a ich składy nie budziły większych zastrzeżeń.

Nieco mniej entuzjastycznie podszedł do Karkówki po gruzińsku, w której mięsa jest 80 proc., a pozostałą część stanowi marynata. W przypadku Boczku grillowego oraz Skrzydeł po gruzińsku również zauważył, że są to produkty z dużym udziałem marynaty i warto porównywać ich skład z innymi propozycjami dostępnymi na półce.

Na koniec przyjrzał się Przyprawie Grill Kurczak marki Kamis. Tego produktu nie polecał. Jak zauważył, pierwszym składnikiem mieszanki jest sól, dlatego jego zdaniem lepiej samodzielnie przygotować przyprawę z papryki, czosnku, pieprzu i suszonych ziół. Dzięki temu można uzyskać bardziej aromatyczną mieszankę i mieć większą kontrolę nad jej składem.

Cały ranking eksperta zawiera zdecydowanie więcej produktów, zobaczysz go poniżej: