Zawody w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo rozgrywają się w kilku strefach, a w trzech wioskach olimpijskich oraz w hotelach dla sportowców kuchnie pracują pełną parą. W samej wiosce w Mediolanie wydaje się około 4500 posiłków dziennie, w Cortinie blisko 4000, a w Predazzo ponad 2000. Łącznie to nawet 40 tysięcy talerzy w ciągu doby. Komu jak komu, ale Włochom wyjątkowo zależy na utrzymaniu poziomu kuchni, z jakiej są znani na całym świecie. 

Nad wszystkim czuwają zespoły szefów kuchni. W każdej wiosce pracuje ich po kilku, kuchnie są otwarte całodobowo, a menu przygotowywane jest według tych samych wytycznych. Liczy się różnorodność, świeżość i poszanowanie kulinarnych tradycji z całego świata. Sportowcy mogą nie tylko zamawiać jedzenie, ale nawet przygotowywać je sobie sami na specjalnie wyznaczonych stanowiskach, jeśli mają na to ochotę. 

Hit stołówek tegorocznej olimpiady

Nie ma co ukrywać: numerem jeden jest makaron. W samym Mediolanie znika go ponad 450 kilogramów dziennie. To ilość, której nie powstydziłaby się porządna włoska trattoria w środku sezonu.

Podaje się go na wiele sposobów. Klasyczne spaghetti z sosem pomidorowym, penne skropione aromatyczną oliwą, a także regionalne pizzoccheri - makaron z mąki gryczanej, znane w alpejskich rejonach, z ziemniakami i kapustą. Sosy są proste, oparte na dobrych składnikach: dojrzałych pomidorach, oliwie, dla koneserów włoskiej kuchni premium są też makarony z dodatkiem trufli. 

Drugim produktem, który schodzi w ogromnych ilościach, są jajka. Zużywa się ich około 3000 sztuk dziennie. Trafiają do puszystych omletów, włoskich frittat z warzywami albo podawane są w najprostszej formie - gotowane.

Włoskie smaki i regionalne frykasy

Choć makaron wiedzie prym, stołówki oferują znacznie więcej. W menu pojawiają się kurczak, łosoś oraz bresaiola: cienko krojona, suszona wołowina o wyrazistym smaku. Produkty pochodzą od lokalnych dostawców, więc sezonowość i jakość grają tu pierwsze skrzypce.

Nie brakuje regionalnych dań: casunziei, czyli ravioli z burakami podawanego z masłem i makiem, polenty z grzybami czy alpejskich serów, takich jak Fontina. Fontina świetnie się topi i nadaje do zapiekanek, fondue czy pizzy. Są też liczne propozycje bezmięsne: warzywna lasagne, gnocchi z pesto, sałatki z rukolą i pomidorami.

AdobeStock Comugnero Silvana

Pizza oczywiście również jest w karcie. Najczęściej w klasycznej wersji margherita albo w odsłonie z warzywami, z umiarkowaną ilością sera. Prosto, ale z charakterem.

Na śniadanie królują owoce, jogurty, pełnoziarniste płatki i orzechy. W ciągu dnia pojawiają się sycące dania główne, a wieczorem lżejsze propozycje. Kucharze rozpieszczają olimpijczyków również deserami: tiramisu w mniej słodkiej wersji, szarlotką, czekoladowym fondantem czy lodami. 

Pizza premium dla Tomasika - miły akcent w podziękowaniu

Po zdobyciu drugiego medalu nasz skoczek narciarski, Kacper Tomasiak, dostał wyjątkową pizzę przygotowaną specjalnie dla niego. Wypiek miał biało-czerwone barwy, na jasnej części z sera widniał napis „Kacper”, a czerwoną tworzył sos pomidorowy. Nie tylko same dania, ale też takie kulinarne gesty zostają w pamięci. Jedzenie dla Włochów jest nie tylko posiłkiem. Tworzy atmosferę, bywa też formą gratulacji i okazania szacunku - jest nieodłączną częścią kultury. W końcu nie bez powodu pod koniec 2025 roku to właśnie kuchnia włoska otrzymała jako pierwsza status dziedzictwa kulturowego UNESCO - to prestiżowe zobowiązanie na dalsze lata.