Gdy byłam dzieckiem, podczas spacerów po lesie byłam przekonana, że każdy grzyb rosnący na drzewie to po prostu huba. Dopiero z czasem dowiedziałam się, że to trochę bardziej skomplikowane, niż się wydaje. Równie dobrze mogłabym nazywać wszystkie dary ściółki borowikami. Okazuje się więc, że huba może uchodzić za prawdziwy przysmak. W lipcu szczególnie warto podnieść wzrok i uważnie przyjrzeć się pniom drzew.

Czy huba jest jadalna? To zależy

Odpowiedź nie może być jednoznaczna, ponieważ pod nazwą „huba” kryje się kilkadziesiąt gatunków grzybów nadrzewnych o bardzo różnych właściwościach.

Dla wielu osób każda twarda narośl na pniu jest hubą. W praktyce do tej grupy zalicza się zarówno gatunki niejadalne, jak i całkowicie jadalne, a nawet smaczne, a także składniki suplementów. Wszystkie różnią się wyglądem, strukturą oraz sezonem na zbiory.

Najbardziej charakterystyczne są grzyby tworzące półkoliste owocniki przyrośnięte bokiem do pnia. Część przypomina drewniane półki o szarej lub brązowej powierzchni. Inne są miękkie, soczyste i mają intensywne kolory. To właśnie one najczęściej okazują się interesujące z kulinarnego punktu widzenia.

Warto pamiętać, że wiek owocnika ma ogromne znaczenie. Nawet gatunki uznawane za jadalne po kilku tygodniach stają się włókniste i korkowate. Dlatego doświadczeni zbieracze szukają przede wszystkim młodych egzemplarzy, które łatwo przekroić nożem.

Nie wszystkie huby są też trujące. Co ciekawe, większość z nich po prostu nie nadaje się do jedzenia ze względu na strukturę. Nie oznacza to jednak, że warto eksperymentować z przypadkowymi znaleziskami. Wśród nadrzewnych grzybów występują także gatunki rzadkie, chronione lub bardzo podobne do siebie.

Najbardziej znana jadalna huba. W lipcu nadal możesz ją znaleźć

Jeżeli istnieje grzyb, który całkowicie zmienia sposób myślenia o hubach, to bez wątpienia jest nim żółciak siarkowy. Już z daleka przyciąga uwagę intensywnie żółtym i pomarańczowym kolorem. Tworzy duże, wachlarzowate skupiska wyrastające z pni oraz grubych konarów drzew liściastych. Najczęściej spotkasz go na dębach, wierzbach, topolach, robiniach i drzewach owocowych.

Lipiec to wciąż bardzo dobry moment na poszukiwania. Najlepiej zbierać wyłącznie młode, miękkie fragmenty owocników. Starsze egzemplarze szybko robią się łykowate i tracą swoje walory kulinarne.

Żółciak siarkowy często bywa nazywany „leśnym kurczakiem”. Po odpowiednim przygotowaniu jego włóknista struktura rzeczywiście przypomina mięso drobiowe. Doskonale sprawdza się w panierce, gulaszach, curry, sosach czy jako składnik burgerów.

Co ciekawe, najbardziej cenione są egzemplarze z drzew liściastych. Okazy rosnące na niektórych iglastych mogą mieć gorzkawy smak.

Fot. Getty/iStock, Eva-Katalin

Inne nadrzewne grzyby, które warto znać

Choć boczniak ostrygowaty nie jest potocznie nazywany hubą tak często jak żółciak, również należy do grzybów nadrzewnych i dla wielu osób stanowi najlepszy przykład tego, że znakomite jadalne okazy wcale nie muszą rosnąć w ściółce.

W naturze najczęściej pojawia się jesienią i zimą, ale podczas chłodniejszych okresów można spotkać pojedyncze owocniki także latem. Rośnie na martwym drewnie buków, brzóz, wierzb i topól.

Boczniaki wyróżniają się szarymi lub popielatymi kapeluszami ułożonymi jeden nad drugim. W przeciwieństwie do typowych hub mają wyraźne blaszki oraz miękki miąższ. Są cenione za delikatny smak i wszechstronne zastosowanie w kuchni.

Warto znać także żagwicę listkowatą, która tworzy duże, rozgałęzione kępy przypominające bukiety liści. Jest jadalna jako młody grzyb i ceniona za delikatny aromat. Najczęściej pojawia się od późnego lata, dlatego w lipcu spotyka się ją rzadziej, ale przy sprzyjającej pogodzie pierwsze owocniki mogą już wyrastać.

Siedzuń sosnowy, choć nie rośnie bezpośrednio na pniu, lecz u podstawy drzew iglastych, także jest często kojarzony z nadrzewnymi grzybami. Ma charakterystyczny wygląd przypominający kalafior i jest doskonałym, bardzo cenionym grzybem jadalnym.

Z kolei wiele klasycznych hub, takich jak hubiak pospolity, czyreń ogniowy czy wrośniak różnobarwny, nie trafia do kuchni. Są bardzo twarde i wykorzystuje się je raczej do celów dekoracyjnych i rękodzielniczych.

Jak bezpiecznie zbierać jadalne huby latem?

Przede wszystkim zbieraj wyłącznie gatunki, które rozpoznajesz bez żadnych wątpliwości. W przypadku grzybów nadrzewnych łatwo ulec złudzeniu, że wszystkie wyglądają podobnie. W rzeczywistości różnią się kolorem, strukturą, zapachem oraz sposobem przyrastania do drewna.

Najlepiej wybierać młode owocniki. To właśnie one mają najwięcej smaku i odpowiednią konsystencję. Starsze egzemplarze bardzo szybko drewnieją, stają się włókniste i praktycznie nie nadają się do jedzenia.

Unikaj zbiorów przy ruchliwych drogach i zakładach przemysłowych. Huby, podobnie jak inne organizmy leśne, mogą kumulować niektóre zanieczyszczenia z otoczenia. Do odcinania owocników używaj ostrego noża. Nigdy nie wyrywaj ich z fragmentami kory.

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.