Ziemniaki to jeden z tych składników, bez których trudno wyobrazić sobie tradycyjną polską kuchnię. Pewnie najczęściej gotujesz je do obiadu, przygotowujesz z nich placki albo dodajesz do zupy jarzynowej. Tymczasem wystarczy zmienić sposób ich obróbki, żeby odkryć zupełnie nowe oblicze tego popularnego warzywa. Ewa Wachowicz proponuje zupę z pieczonych ziemniaków, która zachwyca kremową konsystencją i wyjątkowo bogatym smakiem.
Ziemniaki nie trafiają od razu do garnka z wywarem. Najpierw pieczesz je w piekarniku razem z czosnkiem, dzięki czemu zyskują intensywniejszy aromat. Następnie łączysz je z podsmażoną cebulą, ziołami i bulionem warzywnym. Jednak prawdziwa niespodzianka czeka cię pod koniec przygotowania. Do zupy trafia bowiem kawałek dojrzewającego żółtego sera, który nadaje jej wyrazistości i przyjemnie podkreśla smak pieczonych warzyw.
Dlaczego Ewa Wachowicz piecze ziemniaki do zupy? Ten prosty zabieg zmienia jej smak
Zamiast gotować ziemniaki od początku w bulionie, Ewa Wachowicz najpierw wkłada je do piekarnika. Dzięki temu warzywa nabierają charakterystycznego, bardziej skoncentrowanego smaku, który później wyraźnie czuć w gotowej zupie.
Podczas pieczenia ziemniaki stopniowo tracą część wilgoci, a ich powierzchnia może się delikatnie zarumienić. Właśnie dlatego zupa przygotowana z takich warzyw smakuje inaczej niż klasyczna kartoflanka. Jest bardziej wyrazista, a po zmiksowaniu zyskuje przyjemną, aksamitną konsystencję. Nie potrzebujesz przy tym żadnych wyszukanych produktów. Wystarczą zwykłe ziemniaki, czosnek, cebula i kilka dobrze dobranych dodatków.
Zwróć szczególną uwagę na czosnek. W przepisie Ewy Wachowicz nie dodajesz go do garnka w surowej postaci. Ząbki trafiają do piekarnika mniej więcej w połowie pieczenia ziemniaków. To ważny szczegół, ponieważ czosnek potrzebuje mniej czasu niż pokrojone ziemniaki. Pieczenie łagodzi jego ostrość, wydobywa naturalną słodycz i sprawia, że znacznie lepiej komponuje się z delikatną bazą zupy. Kiedy później zmiksujesz wszystkie składniki, czosnkowy aromat równomiernie rozprowadzi się w całym kremie.
Jednak najciekawszym dodatkiem jest dojrzewający żółty ser. To właśnie on sprawia, że zupa z pieczonych ziemniaków nabiera szczególnie bogatego charakteru. Ser nie służy tutaj jedynie do dekoracji. Ścierasz go na tarce i dodajesz bezpośrednio do gorącego wywaru z warzywami. Pod wpływem temperatury stopniowo się rozpuszcza, wzbogacając smak całej potrawy - można rzec, że wznosi go na kulinarne wyżyny.
Dlaczego warto wybrać ser dojrzewający? Przede wszystkim ze względu na jego intensywny, wyrazisty smak. Ziemniaki same w sobie są dość łagodne, dlatego dobrze komponują się z bardziej zdecydowanymi dodatkami. Dojrzewający ser wnosi charakterystyczną słoność i głębię, a jednocześnie nadaje zupie bardziej kremowy charakter. Nie potrzebujesz dużej liczby przypraw, żeby uzyskać ciekawy efekt.
Przepis na zupę z pieczonych ziemniaków Ewy Wachowicz
Składniki:
- 7 ziemniaków
- 3 ząbki czosnku
- 1 cebula
- 2 l wywaru jarzynowego
- majeranek
- tymianek
- szczypta gałki muszkatołowej
- kawałek dojrzewającego żółtego sera
- sól
- pieprz
Do podania:
- szczypiorek
- gęsta śmietana
- skwarki z wędzonego boczku
Sposób przygotowania:
- Obierz ziemniaki, dokładnie je umyj i pokrój w kostkę. Przygotuj blachę wyłożoną papierem do pieczenia, a następnie rozłóż na niej pokrojone ziemniaki.
- Rozgrzej piekarnik do temperatury 190-200°C. Wstaw blachę z ziemniakami i piecz przez około 40-45 minut. Mniej więcej w połowie tego czasu dodaj 3 ząbki czosnku i kontynuuj pieczenie, aż ziemniaki będą miękkie.
- Pokrój wędzony boczek w niewielką kostkę. Wrzuć go do garnka i smaż, aż wytopi się tłuszcz, a kawałki boczku zamienią się w apetyczne skwarki. Wyjmij je łyżką cedzakową i odłóż na później.
- Obierz cebulę i drobno ją posiekaj. Przełóż do garnka z tłuszczem pozostałym po smażeniu boczku. Podsmażaj na niewielkim ogniu, aż cebula stanie się szklista.
- Wlej do garnka 2 litry wywaru jarzynowego. Następnie dodaj upieczone ziemniaki oraz czosnek.
- Dopraw zupę majerankiem, tymiankiem i szczyptą gałki muszkatołowej. Zetrzyj na tarce kawałek dojrzewającego żółtego sera i wsyp go do garnka.
- Przykryj garnek pokrywką i gotuj zupę przez około 10 minut, żeby wszystkie składniki dobrze połączyły swoje smaki, a ser zdążył się rozpuścić.
- Zdejmij garnek z ognia i zmiksuj zupę blenderem na gładki, aksamitny krem. Na koniec spróbuj i dopraw solą oraz świeżo mielonym pieprzem według własnego smaku.
- Rozlej gorącą zupę do talerzy. Na każdej porcji ułóż przygotowane wcześniej skwarki z wędzonego boczku, dodaj kleks gęstej śmietany i posyp posiekanym szczypiorkiem.
Źródło: ewawachowicz.pl


Obserwuj nas na Google














