Pierwszy raz zrobiłam ten przysmak trochę z ciekawości, a trochę dlatego, że miałam w domu ziemniaki i paczkę parówek, z którymi trzeba było coś zrobić. Nie spodziewałam się większego zachwytu, bo przecież trudno mówić tutaj o wymyślnym zestawie produktów. Rodzina miała jednak inne zdanie. Od tamtej pory danie wraca regularnie, a pytanie, kiedy znowu je zrobię, słyszę zarówno przed obiadem, jak i wieczorem. Najbardziej podoba mi się to, że nie muszę specjalnie planować zakupów. Większość rzeczy mam już w lodówce, choć przepis pochodzi aż z Peru.

Salchipapas, czyli peruwiański klasyk

Salchipapas to popularne danie kuchni peruwiańskiej, którego podstawą są frytki oraz pokrojone i podsmażone kiełbaski lub parówki. Sama nazwa podpowiada, czego możesz się spodziewać. Łączy słowa odnoszące się do kiełbasy i ziemniaków.

Nie szukaj tutaj jednak skomplikowanych technik charakterystycznych dla restauracyjnej kuchni. To proste, sycące jedzenie, które możesz potraktować trochę jak peruwiański odpowiednik porządnej porcji frytek z dodatkami. Dużą rolę odgrywają sosy. Ketchup, musztarda i majonez są dobrze znane, ale charakteru dodaje pasta aji amarillo przygotowywana z żółtej peruwiańskiej papryczki.

To właśnie taki zestaw najbardziej polubiłam. Chrupiące ziemniaki, przyrumieniona parówka i kilka różnych sosów sprawiają, że każdy kęs smakuje trochę inaczej. Jeżeli przygotujesz wszystko tuż przed podaniem, frytki pozostaną chrupiące i nie zdążą nasiąknąć dodatkami.

Getty/iStock, ALLEKO

Przepis na salchipapas, czyli ziemniaki z parówkami

Składniki:

  • 1 duży ziemniak typu mączystego
  • olej do głębokiego smażenia
  • sól do smaku
  • 4 parówki wołowe, wieprzowe lub drobiowe
  • 2-3 łyżki ketchupu
  • 1-2 łyżki musztardy
  • 1-2 łyżeczki pasty aji amarillo
  • 2-3 łyżki majonezu
  • kilka listków natki pietruszki do podania

Sposób przygotowania:

  1. Obierz ziemniaka i pokrój go w podłużne słupki podobnej grubości. Postaraj się zrobić je możliwie równe, dzięki temu usmażą się w podobnym czasie.
  2. Włóż pokrojone ziemniaki na chwilę do zimnej wody, następnie odcedź je i bardzo dokładnie osusz ręcznikiem papierowym. Nie wkładaj mokrych ziemniaków do gorącego tłuszczu.
  3. Wlej olej do garnka z grubym dnem i dobrze go rozgrzej. Nie wrzucaj wszystkich ziemniaków jednocześnie. Smaż je w niewielkich porcjach, żeby temperatura oleju nie spadła zbyt gwałtownie.
  4. Smaż frytki do momentu, aż zrobią się rumiane i chrupiące. Wyjmij je łyżką cedzakową i przełóż na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, który wchłonie nadmiar tłuszczu. Od razu oprósz solą.
  5. Jeżeli korzystasz z mrożonych frytek, zamiast smażenia rozłóż je na blasze i piecz około 18 minut w temperaturze około 230 stopni Celsjusza lub zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu.
  6. W czasie przygotowywania ziemniaków pokrój parówki w grubsze krążki albo ukośne, owalne plasterki. Ja najczęściej wybieram drugą wersję, bo kawałki mają wtedy większą powierzchnię i łatwo je przyrumienić.
  7. Rozgrzej na patelni około 1 łyżeczki oleju. Wrzuć pokrojone parówki i smaż je przez kilka minut, obracając, aż wyraźnie się zarumienią. Nie trzymaj ich na patelni zbyt długo, żeby nie zrobiły się suche.
  8. Do patelni z podsmażonymi parówkami przełóż gorące frytki. Delikatnie wszystko wymieszaj i od razu zdejmij z ognia. Możesz też pominąć mieszanie i ułożyć parówki bezpośrednio na frytkach już na talerzu.
  9. Przełóż salchipapas na duży talerz albo do szerokiej miski. Dodaj ketchup, musztardę, majonez oraz niewielką ilość pasty aji amarillo. Zacznij od małej porcji pikantnej pasty, a później dodaj więcej według własnego smaku.
  10. Posyp całość kilkoma listkami natki pietruszki i podawaj od razu. Nie zostawiaj dania na później, ponieważ po dodaniu sosów frytki stopniowo tracą chrupkość.

Salchipapas na obiad i kolację

Potraktuj sosy jako ważną część tego dania, a nie tylko dekorację. Postaw na stole ketchup, musztardę, majonez i aji amarillo osobno. Dzięki temu każdy dobierze proporcje według własnego smaku. U mnie właśnie to rozwiązanie sprawdza się najlepiej, bo jedna osoba wybiera więcej ostrego sosu, a druga zostaje przy majonezie i ketchupie.

Jeśli podajesz salchipapas na obiad i chcesz dodać coś świeżego, przygotuj prostą surówkę z kapusty albo pomidorów i cebuli. Nie mieszaj jej jednak z frytkami. Podaj ją obok, żeby ziemniaki zachowały chrupkość.

Na kolację możesz z kolei przygotować jedną dużą porcję na wspólnym półmisku. Podaj do niej kilka małych miseczek z sosami. U mnie właśnie w takiej wersji danie znika najszybciej, bo każdy podjada po trochu, aż na talerzu nie zostaje prawie nic.