Jeśli latem często gotujesz fasolkę szparagową, pewnie dobrze znasz ten moment, kiedy przed tobą ląduje cała miska strąków do przygotowania. Odcinanie końcówek jedna po drugiej nożem potrafi być nużące, zwłaszcza gdy robisz większy obiad dla rodziny albo chcesz zamrozić zapas warzyw na później. Przez lata robiłam to dokładnie tak samo. Wszystko zmieniło się przypadkiem. 

Zapomnij o nożu. Nożyczkami zrobisz to szybciej

Największy sekret tkwi w zamianie noża na nożyczki kuchenne. Na co dzień używam ich głównie do szybkiego ścinania świeżych ziół. Zamiast wyciągać deskę i siekać koperek, natkę czy szczypiorek nożem, po prostu przycinam je nożyczkami prosto do miski, patelni lub garnka. Właśnie podczas tej czynności przyszło mi do głowy, że skoro ostre nożyczki świetnie radzą sobie z delikatnymi ziołami, bez problemu pomogą mi również z fasolką szparagową.

I rzeczywiście. Wystarczy wziąć garść fasolki do ręki i szybkimi ruchami odcinać twarde końcówki. Nie trzeba tutaj mocno dociskać ostrza jak przy odcinaniu nożem. Nożyczkami wykonasz całą pracę lekko i błyskawicznie. 

Przy większej ilości różnica jest naprawdę odczuwalna. Kilogram fasolki przygotujesz znacznie szybciej, a dłonie i kciuki dużo mniej się zmęczą. To drobna zmiana, która sprawia, że przygotowanie letniego obiadu staje się po prostu wygodniejsze.

Fot. Getty/iStock, Serghei Starus

Nie obcinaj obu końców. To niepotrzebna strata czasu

Wiele osób automatycznie odcina końcówki z obu stron każdej fasolki. Tymczasem w większości przypadków nie ma takiej potrzeby.

Wystarczy usunąć tylko tę stronę, na której znajduje się zdrewniała końcówka. To właśnie ona jest najmniej przyjemna podczas jedzenia. Druga strona, czyli cienki wąs, nie przeszkadza w jedzeniu i nie wpływa na smak ani konsystencję fasolki.

Dzięki temu wykonujesz o połowę mniej ruchów. Jeśli przygotowujesz kilkaset strąków, oszczędność czasu robi się naprawdę duża. Co więcej, fasolka zachowuje ładniejszy wygląd i niepotrzebnie nie skracasz każdego strąka, więc jest więcej pysznego jedzenia. 

Jak przygotować dużą ilość fasolki jeszcze sprawniej?

Jeżeli planujesz ugotować większą porcję albo zrobić zapasy do zamrażarki, dobrze jest odpowiednio zorganizować sobie pracę. Najpierw umyj całą fasolkę i pozostaw ją na chwilę do odsączenia. Następnie przesyp ją do dużej miski lub rozłóż na czystej ściereczce. Nożyczki trzymaj cały czas w dłoni, a drugą ręką sięgaj po kolejne garście.

Możesz także układać kilka strąków obok siebie i przycinać ich końcówki niemal jednym ciągłym ruchem. Nie chodzi o przecinanie kilku warstw naraz, ale o płynne przesuwanie się od jednej fasolki do drugiej. Dzięki temu czynność przebiega bardzo rytmicznie i nie musisz co chwilę odkładać narzędzia. Po przygotowaniu wszystkich strąków od razu wrzuć je do gotującej się, lekko osolonej wody albo podziel na porcje do zamrożenia. 

Jakie nożyczki sprawdzą się najlepiej?

Do przycinania fasolki najlepiej wybierać nożyczki przeznaczone wyłącznie do celów kuchennych i kontaktu z żywnością. Są one wykonane z odpowiednich materiałów, łatwo je umyć, a ich ostrza długo pozostają ostre.

Dobrze, jeśli mają wygodne uchwyty i pewnie leżą w dłoni. Podczas przygotowywania większej ilości warzyw komfort naprawdę ma znaczenie. Warto również regularnie je ostrzyć lub wymieniać, gdy przestaną ciąć płynnie.

Nie używaj natomiast zwykłych nożyczek biurowych czy domowych. Nawet jeśli wydają się czyste, nie są przeznaczone do kontaktu z jedzeniem, więc nie warto ryzykować.