Michał Wrzosek od dawna powtarza w swoich materiałach, że grahamki należą do jego ulubionych bułek. Regularnie pokazuje je też jako jeden z prostych wyborów podczas zwyczajnych zakupów. Nic więc dziwnego, że gdy przyszło do stworzenia produktu z Żabką, na pierwszy ogień poszło właśnie takie pieczywo.
Czym mają się wyróżniać grahamki Wrzoska?
Dietetyk kliniczny wziął się za współpracę z Żabką. Oprócz poprawiania składów obecnego pieczywa, zdecydował się też wypuścić swoje ukochane grahamki z wyjątkowo dopracowanym składem. Nowa bułka ma zawierać aż 70 proc. mąki graham 1850. Wrzosek podkreśla również brak dodatku cukru i „zbędnych dodatków”. W materiałach promocyjnych Żabki grahamka Wrzoska wygląda też na znacznie większą niż grahamka XXL sprzedawana do tej pory w sklepach sieci. W rzeczywistości jednak jest ona podobnej wielkości.
Pełnego wykazu składników w oficjalnych materiałach na razie jednak nie pokazano, więc na dokładne prześwietlenie etykiety trzeba jeszcze poczekać. W wykazie składników pieczywa na kasie samoobsługowej bułki od Wrzoska też póki co nie ma (stan na 7 października, godz. 18.30). Bułka kosztuje obecnie 99 groszy w promocji przy zakupie 3 sztuk. 1 sztuka w cenie regularnej kosztuje 1,19 zł.
Jakie są opinie osób, które miały okazję ją wypróbować? Wrzosek ruszył w trasę po mieście, by się tego dowiedzieć. Przy okazji pokazał też, jak wygląda w środku - zobacz film:
Pizza od Książula jeszcze nie wystygła, a Żabka już dokłada grahamki
Moment premiery trudno zignorować. 7 października do regularnej sprzedaży weszła również Muala Pizza Książula, wokół której jeszcze przed debiutem zrobiło się bardzo głośno. Część widzów krytykowała cenę 24,99 zł, samą współpracę z siecią oraz fakt, że twórca znany z oceniania cudzej gastronomii teraz sam wystawia własny produkt na oceny klientów i sam przyznaje sobie zawczasu najwyższą ocenę, którą do tej pory przyznawał innym lokalom - słynne Muala.
I właśnie wtedy obok grubej pizzy pojawia się grahamka Wrzoska. Trudno uznać to za przypadek. W marketingu jednej firmy tak przypadkowe zbiegi okoliczności po prostu nie istnieją.
Dwa produkty, dwa zupełnie różne koszyki
Książulo proponuje produkt mocno związany ze swoim internetowym mikrokosmosem i fanami, wyraźnie nastawiony na klienta szukającego czegoś charakterystycznego, „komfortowego”, kojarzącego się przyjemnie i sycącego. To „szybkie” jedzenie w stylu tego, które sam poleca na swoim kanale. Pizza na grubym cieście nie jest skierowana do klientów, którzy są sympatykami Michała Wrzoska - takich, którzy podobnie jak on, bacznie zwracają uwagę na skład i kaloryczność produktów.
Bułka grahamka to jednak zupełnie co innego. Pieczywo kupują niemal wszyscy, niezależnie od wieku, a Wrzosek dokłada do tego argument, który coraz częściej ma znaczenie przy półce: prostą recepturę. Coraz więcej klientów odwraca opakowanie i sprawdza, co właściwie znajduje się w środku.
Młodsi nie zawsze stawiają to na pierwszym miejscu, ale sam trend na większe przykładanie uwagi do składów jest wyraźny - wystarczy zajrzeć na różne grupy związane z odżywianiem, by znaleźć żarliwych „wyznawców” różnych jadłospisów.
Można przypuszczać, że to celowy ruch Żabki, by metodą „dla każdego coś miłego” zagospodarować cały rynek i odpowiedzieć na potrzeby wszystkich potencjalnych klientów: i fanów grahamek z „czystym” składem, i koneserów szybkiego jedzenia bez większych ograniczeń.
Dlatego trudno spodziewać się identycznej „burzy” jak przy pizzy Książula. Tutaj stawką nie jest ekstrawagancka nowość za ponad 20 zł, lecz zwykła bułka za złotówkę z groszami. A zwykłe produkty z bardzo prostym składem bywają czasem najtrudniejsze do poprawienia, bo to w nich czuć każde ustępstwo w jakości na rzecz cięcia kosztów. Poza tym każdy zna ich smak i bardzo łatwo wyczuć, gdy coś się nie zgadza.


Obserwuj nas na Google














