Gruzińska kuchnia słynie z aromatycznych mieszanek przypraw, które budują smak potraw zamiast go przytłaczać. Jedna z nich od lat jest codziennym dodatkiem w gruzińskich domach, choć poza Gruzją wciąż pozostaje mało znana. Jeśli lubisz odkrywać nowe przyprawy i szukasz prostego sposobu na urozmaicenie domowego gotowania, musisz poznać ją bliżej i wreszcie spróbować. To najtańsza podróż kulinarna na Kaukaz, jaką możesz odbyć.

To nie jest po prostu zwykła sól. Sekret tkwi w dodatkach

Swańska sól (zwana też przez Gruzinów jako swanuri marili) pochodzi z górskiego regionu o nazwie Swanetia. Nie jest zwykłą solą z dodatkiem przypraw, lecz starannie skomponowaną mieszanką. W składzie mojej swańskiej soli znajduje się: sól, mielona kozieradka błękitna, kolendra, koperek, kurkuma, czosnek, czerwona papryka i mielony kminek. W innych wersjach często pojawiają się również pieprz, nagietek, cząber czy klasyczna kozieradka. Przyprawa jest bardzo aromatyczna - jeśli przypadkiem osypie ci się na dłoń, jej zapach długo na niej zostaje. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Najważniejszym składnikiem jest kozieradka błękitna (utsho suneli). Ma delikatniejszy, bardziej orzechowy i subtelniejszy aromat niż dobrze znana w Polsce kozieradka pospolita, która bywa gorzkawa. To właśnie ona, obok kolendry, należy do najbardziej charakterystycznych przypraw kuchni gruzińskiej.

Gruzini dodają ją swoich do klasyków. W Polsce też zrobi świetną robotę

Gruzińska sól ziołowa trafia do pieczonych i grillowanych mięs, ziemniaków, fasoli, warzyw oraz tradycyjnych potraw, takich jak kubdari (nadziewane mięsem, swańskie chlebki), lobio (potrawek z czerwonej fasoli) czy do pieczonych ziemniaków. Często doprawia się nią także proste przekąski (w tym pasty warzywne do pieczywa - pchali), bo sama mieszanka wnosi bardzo dużo smaku.

W polskiej kuchni swańska sól również znajdzie szerokie zastosowanie. Wypróbuj ją do pieczonej karkówki, schabu, kurczaka i żeberek (jako składnik marynaty), do grillowanych warzyw, twarożku oraz past jajecznych. Doskonale pasuje także do jajek sadzonych, jajecznicy i omletów. 

Doprawisz nią też rosół, i to z bardzo dobrym efektem. Dzięki dużej zawartości kozieradki błękitnej nabiera wyjątkowo głębokiego, apetycznego aromatu, który wielu osobom (w tym również mnie, gdy wącham ją prosto z opakowania), kojarzy się właśnie z długo gotowanym, domowym rosołem. Wystarczy szczypta dodana pod koniec gotowania - zamiast zwykłej soli. Nie pożałujesz, różnica będzie znaczna.

Gdzie kupić swańską sól?

Choć nie znajdziesz jej w popularnych dyskontach, bez problemu kupisz ją w sklepach stacjonarnych z żywnością ze Wschodu, delikatesach specjalizujących się w kuchni kaukaskiej oraz w wielu sklepach internetowych, nawet na Allegro. Ja swoją sól swańską kupiłam za ok. 8 zł (za duże opakowanie 100 g), więc nie wychodzi drogo. Wciąż jest przyprawą znaną głównie miłośnikom Gruzji i kulinarnym pasjonatom, a szkoda, bo znakomicie sprawdza się także w codziennym gotowaniu.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne