Nie każdy produkt spożywczy staje się elementem narodowej tożsamości. W Hiszpanii właśnie taki status ma jednak jamón, czyli dojrzewająca szynka, obecna zarówno na rodzinnych uroczystościach, jak i w zwykłych barach czy restauracjach.
Dla wielu Polaków pozostaje jednak produktem tajemniczym. Leży w marketowych lodówkach, pojawia się w gazetkach promocyjnych, a mimo to rzadko trafia do koszyków. Powód jest prosty. Nie wszyscy wiedzą, czym jamón różni się od innych szynek i jak właściwie się z nią obchodzić.
Jamón serrano, czyli najpopularniejsza hiszpańska szynka
Gdy pada hasło „hiszpańska szynka”, wiele osób od razu myśli o niezwykle drogim jamón ibérico. Tymczasem to właśnie jamón serrano stanowi około 90% wszystkich produkowanych w Hiszpanii szynek dojrzewających. To ona jest codziennym wyborem większości Hiszpanów i to z niej kraj jest równie dumny jak z bardziej ekskluzywnych odmian.
Jamón serrano powstaje z białych ras świń. Mięso jest solone, a następnie dojrzewa przez wiele miesięcy w kontrolowanych warunkach. W zależności od producenta proces ten trwa zwykle od 7 do nawet 16 miesięcy, dzięki czemu szynka nabiera charakterystycznego aromatu, zwartej struktury i lekko orzechowego smaku.
To właśnie jamón serrano najczęściej trafia na stoły, do barów tapas i sklepów spożywczych w całej Hiszpanii. Nie jest wcale produktem luksusowym zarezerwowanym na wyjątkowe okazje, lecz częścią codziennej kultury kulinarnej.
Czym jamón serrano różni się od jamón ibérico?
Najważniejsza różnica tkwi już w samym surowcu. Jamón ibérico powstaje z czarnych świń rasy iberyjskiej, które często są hodowane w specyficznych warunkach, a najlepsze z nich żywią się żołędziami. To właśnie dlatego ibérico osiąga znacznie wyższe ceny i uchodzi za produkt premium.
Jamón serrano przygotowuje się z mięsa białych świń, dzięki czemu jest wyraźnie tańszy i bardziej dostępny. Nie oznacza to jednak niższej jakości. To po prostu inna kategoria produktu, przeznaczona do codziennego spożycia.
Polacy mają ją dosłownie pod nosem
Jeszcze kilkanaście lat temu jamón serrano kojarzył się głównie z wakacjami na Półwyspie Iberyjskim i zakupami w drogich delikatesach. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Szynkę można kupić w większości dużych supermarketów, często w postaci cienko krojonych plastrów. Regularnie pojawia się także w dyskontach, w Biedronce oraz w Lidlu, gdzie w okresach świątecznych lub podczas tygodni hiszpańskich można znaleźć nawet również większe kawałki, między innymi w linii Deluxe z Lidla.
Mimo szerokiej dostępności wiele osób nadal rezygnuje z zakupu. Najczęściej odstrasza wygląd dużego kawałka mięsa oraz przekonanie, że jego przygotowanie wymaga specjalistycznego sprzętu i umiejętności. W praktyce wystarczy wiedzieć, jak prawidłowo je kroić.
Getty Images, ManuelVelasco
Najczęstszy błąd? Zbyt grube plastry
Polska tradycja wędliniarska przyzwyczaiła do grubszych plasterków szynki czy schabu. W przypadku jamón serrano taka metoda odbiera znaczną część przyjemności z jedzenia.
Szynkę należy kroić bardzo cienko, niemal na półprzezroczyste plasterki. Dzięki temu tłuszcz zaczyna delikatnie rozpuszczać się pod wpływem temperatury, a smak i aromat stają się znacznie bardziej wyraziste. Najlepiej używać długiego, ostrego noża i prowadzić go równolegle do powierzchni mięsa, odcinając szerokie, cienkie plastry zamiast grubych kawałków.
Jeśli kupowana jest wersja już pokrojona, warto wyjąć ją z lodówki kilkanaście minut przed podaniem. W temperaturze pokojowej aromat staje się pełniejszy, a konsystencja bardziej delikatna. A jeśli chcesz poczytać o innych ciekawych, nie tylko hiszpańskich wędlinach, zajrzyj na nasz kanał nadawczy na Messengerze.


Obserwuj nas na Google














