Gdy widzisz nazwę „po kardynalsku”, to od razu wiesz, że jajecznica będzie co najmniej dostatnia, jeśli nie całkiem „na bogato”. Choć nie ma w niej szkarłatnych barw, bez pudła przywodzi na myśl dostojeństwo wysoko postawionego kleryka. Przepych smaku zawdzięcza dwóm prostym dodatkom, które nie wymagają specjalnego przygotowania, więc jest szybka i prosta, a mimo to warta milion dolców w kulinarnej walucie. Z powodzeniem robi też za sobowtóra pasty na kanapkę – przybiera zatem niejedną postać na śniadaniowym talerzu. Jeśli lubisz wyraziste potrawy, to będzie dla ciebie strzał w dziesiątkę.
Jak zrobić kremową jajecznicę?
Zanim przejdziemy do nietypowych dodatków, które czynią jajecznicę kardynalską, warto przypomnieć sobie kilka podstawowych zasad. Bo nawet najbardziej wymyślne składniki nie są w stanie uratować suchej i płaskiej potrawy. Liczy się też technika. Co zrobić, żeby uzyskać jak najlepszy efekt?
- Wyjmij jajka wcześniej z lodówki, tak żeby ogrzały się do temperatury otoczenia i dokładnie rozmąć je widelcem.
- Dodaj mleko. Wystarczą 3–4 łyżki na 8 jajek. Rozluźnia ono wiązania białek. Dzięki niemu jajecznica zyskuje kremową, lekką konsystencję.
- Nigdy nie smaż jajecznicy na dużym ogniu. Mogłoby się wydawać, że oszczędzasz czas, ale w rzeczywistości to najkrótsza droga do suchych wiórów.
- Nieustannie mieszaj jajka podczas smażenia. Dzięki temu równomiernie rozprowadzasz ciepło. Otrzymujesz chmurkowe, lekkie kawałeczki zamiast zbitych i wysuszonych fragmentów.
Poza tym z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej kremowa wychodzi jajecznica smażona na maśle w głębokim rondelku, a nie na patelni. Inaczej działa wtedy temperatura i można liczyć na wyjątkowo delikatną konsystencję.
Jajecznica po kardynalsku – przepis
Kardynalska jajecznica to propozycja o dużym potencjale umami. Wystarczy dodać dwa gotowe do użycia składniki, a mianowicie sardynki i kapary. Nie tylko podbijają smak, ale także zawartość białka i indeks sytości. Nie potrzeba już żadnej soli, a włoskie zielone „kuleczki” przyjemnie przebijają się delikatną kwasowością.
Składniki:
- 8 jajek
- 1 puszka sardynek
- 2 łyżki kaparów
- 3–4 łyżki mleka
- 1/4 cebuli
- 1 i 1/2 łyżki masła
Przygotowanie:
- Odsącz kapary i namaczaj je przez kilka minut w czystej wodzie, żeby nie były zbyt słone.
- Osusz sardynki z nadmiaru zalewy i rozgnieć je z grubsza widelcem.
- Posiekaj cebulę i zeszklij ją na maśle.
- Jajka wybij do miski i rozmąć razem z mlekiem.
- Wlej jajka do cebulki. Smaż, mieszając, aż się zetną, ale nie będą suche i zbrylone.
- Na koniec dodaj sardynki i kapary. Wymieszaj wszystko razem. Serwuj od razu.
Propozycje podania
Kardynalską jajecznicę możesz podać klasycznie – z kromką chleba i pokrojonym w cząstki świeżym pomidorem. Warto posypać ją zieleniną, na przykład szczypiorkiem, koperkiem lub natką pietruszki. Przydadzą się też kiełki, najlepiej rzodkiewki lub brokuła. Dobrym pomysłem jest także serwowanie jej na ciepłej grzance zapieczonej z masłem czosnkowym. Do tego zestawu świetnie pasują plasterki awokado skropione limonką.
Jajecznica z sardynkami i kaparami dobrze odegra także rolę pasty kanapkowej. Możesz położyć ja nie tylko na bagietce, ale także na waflach ryżowych, tortilli lub wytrawnym naleśniku. Jeśli chcesz całkiem pominąć pieczywo, zawiń ją w liść sałaty lub wypełnij nią kawałek wydrążonego zielonego ogórka.

















