Na rynku kawy w najbliższym czasie mogą zadziałać dwie przeciwstawne siły. Z jednej strony pojawia się ryzyko nowych kosztów związanych z unijnymi przepisami. Z drugiej - prognozy zbiorów dają powody, by oczekiwać większej ilości ziaren na światowym rynku.
332 proc. więcej za kawę? Czy to w ogóle realne?
Jak informuje Gs24.pl, Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (JRC) przeanalizowało skutki możliwego zaostrzenia przepisów dotyczących pozostałości środków ochrony roślin w żywności importowanej spoza UE (czyli m.in. kawy i cytrusów). W najbardziej skrajnym wariancie cena kawy dla klientów mogłaby wzrosnąć aż o 332%.
Powód jest prosty. Unia rozważa obniżenie dopuszczalnych poziomów pozostałości wybranych środków ochrony roślin zakazanych w UE do granicy ich oznaczalności. Zagraniczni plantatorzy musieliby więc zmienić stosowane preparaty lub sposób produkcji. Gdyby tego nie zrobili, część kawy mogłaby przestać spełniać warunki importu, podaż w Europie gwałtownie by zmalała, a ceny poszłyby w górę.
Jest jednak jedno duże „ale”. To czarny scenariusz
Kwoty nie trzeba jeszcze przeliczać na cenę paczki kawy. Wzrost o 332 proc. nie jest prognozą, lecz najbardziej pesymistycznym wariantem zakładającym, że producenci spoza UE nie dostosują się do nowych zasad. W bardziej realistycznym scenariuszu analizowanym przez JRC wzrost ceny kawy wyniesie około 6 proc., a przy łatwiejszym dostosowaniu eksporterów zmiany cen wszystkich badanych produktów pozostaną poniżej 1 proc.
Ziaren może być więcej. A to działa na ceny w drugą stronę
Jest też druga strona tej historii. International Coffee Organization poinformowała w 2026 r., że rynek spodziewa się znaczącej globalnej nadwyżki produkcji kawy w sezonie 2026/27, co wywiera presję na obniżki cen. Brazylijska CONAB (państwowa organizacja związana z rozwojem upraw) prognozowała rekordowe 66,7 mln worków.
Szacunki amerykańskiej USDA (Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych) są jeszcze bardziej optymistyczne. Brazylijska produkcja w sezonie 2026/27 wg USDA może sięgnąć nawet 71,9 mln 60-kilogramowych worków - wobec 63 mln sezon wcześniej.
Większa podaż zwykle sprzyja spadkom cen surowca. Zatem z jednej strony nad kawą wisi ryzyko kosztownych zmian przepisów, z drugiej na rynek może trafić znacznie więcej ziaren. Krótko mówiąc, na dwoje babka wróżyła. Na razie zapowiedzi 332-procentowej podwyżki nie należy traktować jak gotowego cennika, ale jak ostrzeżenie pokazujące, co mogłoby się stać w wyjątkowo niekorzystnym wariancie.


Obserwuj nas na Google














