Na stronie Mojegotowanie.pl wielokrotnie pisaliśmy już o rankingach kaw dostępnych w marketach. Wśród wyróżnianych produktów regularnie pojawiała się w nich jedna pozycja, a mianowicie Lavazza Qualità Rossa. 

Przykład? Tak było choćby w zestawieniach przygotowywanych przez brytyjski „The Guardian”, jak i w testach oraz rankingach publikowanych przez włoskich ekspertów i tamtejsze serwisy konsumenckie. To od lat jedna z najbardziej rozpoznawalnych włoskich mieszanek, ceniona za powtarzalny smak i uniwersalność. 

Lavazza Qualità Rossa od lat uchodzi za klasykę

Qualità Rossa to kawa, którą wielu miłośników włoskiego espresso zna doskonale. Producent opisuje ją jako mieszankę ziaren arabiki i robusty pochodzących z Afryki, Ameryki Południowej i Azji Południowo-Wschodniej. Charakteryzuje się średnim stopniem palenia oraz pełnym, zbalansowanym smakiem z nutami czekolady i suszonych owoców. Dobrze sprawdza się zarówno jako espresso, jak i kawa z mlekiem czy przygotowana w kawiarce.

Nie jest jednak tajemnicą, że Lavazza należy do droższych kaw dostępnych w supermarketach. W regularnych cenach nawet za opakowanie 250 g często trzeba zapłacić niemałą fortunę. Właśnie dlatego coraz częściej pojawiają się produkty próbujące dać kawoszom podobną jakość za znacznie mniejsze pieniądze.

Bellarom Rosso z Lidla od razu przyciąga uwagę

Podczas ostatnich zakupów w Lidlu zauważyłem kawę Bellarom Caffè Rosso. Nie jest to produkt obecny stale w ofercie, pojawia się okresowo, dlatego łatwo go przegapić.

Pierwsze skojarzenie było oczywiste. Czerwone opakowanie, duży napis Rosso (po włosku oznacza po prostu „czerwony”) i ogólna stylistyka bardzo wyraźnie nawiązują do słynnej i docenianej przez ekspertów Lavazzy Qualità Rossa. Po powrocie do domu postanowiłem więc sprawdzić, czy podobieństwo kończy się wyłącznie na wyglądzie.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Co wiadomo o kawie Bellarom Rosso?

Z etykiety można wyczytać, że jest to kawa palona, mielona, pakowana próżniowo. Producent określa jej profil smakowy jako bogaty i aksamitny. Na bocznej części opakowania znajdują się także oznaczenia sugerujące średnio-ciemny stopień palenia, umiarkowaną kwasowość oraz dość wysoką intensywność smaku.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Jak to z lidlowymi produktami często bywa, na opakowaniu nie podano niestety jednak jednej istotnej informacji: brakuje składu mieszanki ziaren. Nie wiadomo więc, czy jest to 100-procentowa arabika, sama robusta czy, podobnie jak w przypadku Lavazzy, mieszanka obu gatunków, nie wspominając już o stosunku takiego miksu. Dla części osób może to być pewnym minusem.

Nie ma również wyraźnie wskazanego producenta samej kawy. Wiadomo jedynie, że produkt przygotowano dla sieci Lidl, a kraj produkcji to Niemcy (informacja zaczerpnięta z kodu kreskowego). Nie jest to zresztą nic wyjątkowego. Większość kaw marki własnej Bellarom powstaje właśnie u niemieckich producentów współpracujących z siecią.

Czy rzeczywiście przypomina Lavazzę?

Po zaparzeniu podobieństwo rzeczywiście da się wyczuć. Bellarom Rosso nie jest wierną kopią włoskiego oryginału i trudno byłoby tego oczekiwać przy znacznie niższej cenie. Lavazza oferuje nieco bardziej złożony aromat i lepiej zbalansowany smak.

Mimo to Bellarom Rosso idzie w bardzo podobnym kierunku. To kawa o wyraźnym charakterze, umiarkowanej kwasowości i przyjemnej goryczce, która dobrze sprawdza się jako codzienny napój. Nie próbuje udawać kaw speciality i stawia raczej na klasyczny włoski styl.

Największym argumentem pozostaje jednak cena. Jeśli Bellarom Rosso kosztuje około połowę tego, co Lavazza Qualità Rossa, trudno nie uznać jej za ciekawą alternatywę. Zwłaszcza dla osób, które piją kilka filiżanek dziennie i szukają sposobu na ograniczenie wydatków bez całkowitej rezygnacji z przyjemności w dobie kawowego szaleństwa cenowego. A jeśli szukasz większej ilości kawowych recenzji, koniecznie zajrzyj na nasz kanał nadawczy na Messengerze.