Na eleganckie, charakterystyczne czarne opakowanie natknęłam się przypadkiem podczas zakupów w Biedronce. Cena 66,99 zł za kilogram od razu przyciągnęła mój wzrok, bo kilogram Lavazzy potrafi kosztować obecnie nawet około 130 zł. U mnie w domu robi to różnicę, bo kawa schodzi szybko. Prawie 63 zł różnicy na paczce to dla mnie wystarczający powód, żeby dać konkurencji szansę.
Ponad 100 lat włoskiej tradycji. A ja wcześniej jej nie znałam
Chodzi o kawę Pellini Vivace Tradizionale. Marki wcześniej właściwie nie znałam, więc sprawdziłam, co kryje się za nazwą na opakowaniu. Pellini powstało w Weronie w 1922 roku, początkowo zajmując się ziołami, a po 1945 roku marka weszła w świat kawy. Dziś firma działa również w segmencie profesjonalnym i, jak podaje, obsługuje tysiące lokali gastronomicznych we Włoszech i poza nimi.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Co ciekawe, inna kawa tej palarni, Pellini TOP, otrzymała w prestiżowym włoskim przewodniku Gambero Rosso (odpowiedniku Michelin) 2026 maksymalną ocenę. To wyjątkowe wyróżnienie przyznawane przez lokalnych baristów i kiperów kawowych (zawodowych testerów), które potwierdza najwyższą jakość ziaren oraz profil sensoryczny. Nie jest to co prawda nagroda dla Biedronkowej Vivace, ale sporo mówi o możliwościach producenta.
80 proc. arabiki i 20 proc. robusty. Smakuje po włosku
Vivace nie jest kawą single origin, lecz blendem. Sprzedawcy podają proporcję 80 proc. arabiki i 20 proc. robusty. W filiżance dostajesz smak zdecydowanie klasyczny: pełny, intensywny i bez modnej, owocowej kwasowości. Taki dodatek robusty czyni smak kawy (pozostawiane wrażenie - body) pełniejszym i pomaga uzyskać gęstą cremę (piankę po zaparzeniu). Pellini pozostaje przy tym mimo wszystko łagodna - dzięki dominującej arabice.
Producent wskazuje nuty gorzkiego kakao oraz panpepato, czyli włoskiego korzennego wypieku kojarzącego się z kakao i rozgrzewającymi przyprawami. Kawa w aromacie (szczególnie świeżo po zmieleniu) i w smaku przypomina gorzką czekoladę z delikatnie korzennym finiszem. Robusta dodaje jej charakteru i mocy.
AdobeStock Studio Gi
Nie tylko mnie ten profil przekonuje. W Media Expert Vivace ma średnią 4,8/5 przy 174 opiniach, a kupujący chwalą m.in. smak i to, jak smakuje po zaparzeniu ekspresie automatycznym.
Do ekspresu, kawiarki i french pressu. Włoska na 101% niezależnie od rodzaju
Na opakowaniu producent wskazuje ekspres automatyczny, kawiarkę, mniej znaną w Polsce kawiarkę neapolitańską (kolejny włoski smaczek oprócz nuty tradycyjnego ciasta korzennego) i french press. Najbardziej podoba mi się jednak jako espresso oraz baza do cappuccino - jej kakaowo-korzenny charakter nie ginie po dodaniu mleka.
Producent poleca ją nie tylko do standardowych rodzajów kawy, ale też do innych, np. marocchino, mokaccino czy też salentino - kawy na zimno z południa Włoch (kolejna włoska, warta uwagi ciekawostka i haczyk, na który można dać się złapać - mało który włoski producent przedstawia swoją kawę, tak mocno zagłębiając się w rodzimą kulturę jej picia. Nie spotkałam się z takimi informacjami na opakowaniach choćby Lavazzy.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Do ekspresu kolbowego zmiel ziarna drobno, do kawiarki nieco grubiej niż do espresso, ale nadal dość drobno. Do french pressu wybierz grube mielenie. W automacie zacznij od ustawienia młynka mniej więcej pośrodku skali i koryguj je dopiero po spróbowaniu kawy.
Za 66,99 zł dostać można kilogram kawy, którą bez kompleksów postawić można obok znacznie droższych włoskich mieszanek - marki, którą doceniają włoscy bariści, a która w Polsce wciąż pozostaje mało znana (w porównaniu ze słynną Lavazzą czy nieco mniej popularną Segafredo). Jeśli Lavazza za około 130 zł/kg zaczyna być dla ciebie zbyt dużym wydatkiem, Pellini Vivace Tradizionale jest zamiennikiem wartym spróbowania. Szczególnie jeśli lubisz espresso mocne, czekoladowe, z gęstą cremą i odrobiną korzennego charakteru.


Obserwuj nas na Google














