Rosół to bez wątpienia król polskich niedzielnych obiadów. Gotujemy go od pokoleń, a przepis w wielu domach przekazywany jest z rodziców na dzieci i wnuki. Mimo to niemal każdy przynajmniej raz zastanawiał się, dlaczego wywar nie wygląda tak dobrze, jak powinien. Zamiast przejrzystej, bursztynowej zupy pojawia się mętna ciecz, która choć nadal smaczna, nie prezentuje się już tak apetycznie.
Wielu kucharzy skupia się na odpowiednim doborze mięsa, jakości warzyw czy długości gotowania. To oczywiście bardzo ważne elementy, ale równie istotna jest technika. Klarowność rosołu zależy od tego, jak obchodzimy się z wywarem podczas gotowania. Nawet drobne błędy mogą sprawić, że do płynu przedostaną się drobinki białka, tłuszczu i osadów, które odpowiadają za zmętnienie zupy.
Błąd przy szumowaniu rosołu
Podczas gotowania mięsa na powierzchni rosołu pojawiają się szumowiny. Są to przede wszystkim ścięte białka i różnego rodzaju zanieczyszczenia uwalniające się z mięsa. Ich fizyczne usunięcie jest jednym z podstawowych kroków prowadzących do uzyskania klarownego wywaru. To jednak dopiero początek całego procesu.
Getty Images, Volha Zhukava
Wiele osób po odszumowaniu popełnia poważny błąd i zaczyna zbyt często mieszać rosół. To właśnie tego należy stanowczo unikać. Kiedy usuniesz już szumowiny, wywar powinien gotować się spokojnie, niemal bez ingerencji. Intensywne mieszanie wzburza zawartość garnka i powoduje ponowne unoszenie się drobinek osadu. Cząsteczki, które wcześniej opadły na dno lub zostały częściowo oddzielone od płynu, ponownie trafiają do wywaru, przez co rosół traci swoją przejrzystość.
Dlatego po zdjęciu szumowin ogranicz mieszanie do absolutnego minimum. Pozwól składnikom spokojnie oddawać smak na wolnym ogniu, a wywarowi naturalnie się klarować. Im mniej niepotrzebnych ruchów wykonasz łyżką, tym większa szansa na uzyskanie pięknego, przejrzystego rosołu.
Co jeszcze zrobić, żeby rosół był klarowny?
Kluczowe znaczenie ma spokojne gotowanie. Rosół nie powinien gwałtownie wrzeć. Zbyt intensywne bulgotanie sprawia, że tłuszcz, białka i drobne cząstki są stale rozbijane i rozprowadzane po całym wywarze. Znacznie lepiej utrzymywać bardzo mały ogień i pozwolić zupie jedynie delikatnie „mrugać”.
Warto również regularnie usuwać pojawiające się na początku gotowania szumowiny. Dzięki temu do wywaru trafi mniej zanieczyszczeń odpowiedzialnych za mętnienie. Pomaga także cierpliwość. Dobry rosół potrzebuje czasu. Powolne gotowanie sprzyja zarówno wydobywaniu smaku, jak i zachowaniu klarowności.


Obserwuj nas na Google














