Leczo wydaje się daniem, przy którym trudno coś zepsuć. Kroisz cebulę, paprykę, cukinię i pomidory, wrzucasz wszystko do garnka, doprawiasz i dusisz. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy warzywa zaczną oddawać wodę. Szczególnie łatwo o to przy dużej ilości cukinii albo bardzo soczystych pomidorów. Pierwszym odruchem może być wsypanie mąki albo skrobi ziemniaczanej, ale w leczo nie są potrzebne. Zbyt duża ilość mąki może stłumić smak warzyw, a skrobia potrafi nadać sosowi charakterystyczną, lekko kisielowatą konsystencję. Ja wybieram prostszą metodę. 

Jak zagęścić zbyt rzadkie leczo bez mąki i skrobi?

Jeśli leczo jest już właściwie gotowe, ale w garnku znajduje się zdecydowanie za dużo płynu, najlepiej nabierz 2-3 chochle warzyw razem z niewielką ilością sosu i zblenduj je w osobnym naczyniu. Nie musi to mieć konsystencji idealnego purée, ważne, żeby nie zostały duże kawałki warzyw. Powstanie bardzo gęsty, warzywny sos, który należy wlać z powrotem do garnka, dokładnie wymieszać z resztą leczo i gotować jeszcze przez kilka minut na małym ogniu.

To właśnie zblendowane warzywa zagęszczą płyn, a jednocześnie nie wprowadzą do potrawy żadnego obcego smaku. W przeciwieństwie do mąki nie musisz również obawiać się grudek. Nie pojawia się też problem charakterystyczny dla zbyt dużej ilości skrobi, po której sos może stać się szklisty i kleisty. A ile leczo odlać do zblendowania? Nie przesadzaj z ilością takiego kremu, bo jednak w leczo chodzi o to, by wyczuwalne były kawałki cukinii, papryki i kiełbasy. Po wlaniu warzywnego kremu daj leczo chwilę i dopiero wtedy zdecyduj, czy potrzebuje ono kolejnej porcji zblendowanych warzyw.

Ten trik to jeden z najprostszych sposobów, jakie wykorzystuje się do zagęszczania w profesjonalnych restauracjach. Szefowie kuchni stosują go od lat, bo pozwala uzyskać idealną konsystencję nie zmieniając przy tym smaku całej potrawy, ale jeśli chcesz przetestować też inne metody, znajdziesz je poniżej.

Czym jeszcze można zagęścić leczo?

Jeśli nie chcesz blendować części potrawy, masz kilka innych możliwości. Najprostsza to odparowanie potrawy na niewielkiej mocy palnika. Gdy leczo jest już prawie gotowe, zdejmij pokrywkę i daj mu kilka lub kilkanaście minut spokojnego gotowania i obserwuj sos. Doprawiaj dopiero wtedy, gdy jego konsystencja jest bliska docelowej. Podczas odparowywania smak staje się bardziej skoncentrowany, więc leczo, które wcześniej wydawało się idealnie słone, po redukcji może okazać się przesolone.

W wielu przypadkach odparowanie wystarczy, jednak istnieją także dodatki, które zagęszczą sos i jednocześnie wpłyną na jego smak lub strukturę. Dobrym rozwiązaniem może być koncentrat pomidorowy. Dodawaj go jednak przede wszystkim wtedy, gdy chcesz jednocześnie wzmocnić pomidorowy charakter potrawy. Zacznij od jednej łyżki, dokładnie wymieszaj i pogotuj leczo przez kilka minut. Koncentrat nie tylko lekko je zagęści, ale też sprawi, że smak będzie bardziej intensywny. Nie traktowałabym go więc jako zupełnie neutralnego zagęstnika.

Możesz również wykorzystać dodatkową porcję długo duszonej cebuli. Miękka cebula niemal rozpada się w sosie i pomaga nadać mu bardziej zwartą konsystencję. Podobnie działa mocno rozgotowana cukinia. To jeden z powodów, dla których właśnie te składniki świetnie nadają się do zblendowania.