Sałata to jeden z tych produktów, które potrafią zirytować. Wracasz z targu albo sklepu z dorodną masłową czy rzymską, planujesz sałatki, kanapki, dodatki do obiadu, a po krótkim czasie okazuje się, że połowę trzeba wyrzucić. Liście robią się śliskie, tracą jędrność, pojawiają się ciemne plamy. I choć lodówka działa bez zarzutu, efekt jest ten sam. Przez lata testowałam różne sposoby: foliowe woreczki, papier, specjalne pojemniki z wentylacją. Dopiero prosty patent „z kołderką” sprawił, że sałata zaczęła wytrzymywać w naprawdę dobrej formie kilka dobrych dni. Co ważne, nie wymaga żadnych gadżetów, tylko tego, co i tak masz w kuchni.

Na czym polega trik „z kołderką”

Cała magia polega na odpowiednim osuszeniu i stworzeniu sałacie stabilnych warunków wilgotności. To nie jest skomplikowane, ale tu liczy się dokładność.

  1. Zacznij od umycia sałaty. Rozdziel liście i dokładnie opłucz je pod bieżącą, chłodną wodą. Jeśli używasz sałaty masłowej lub lodowej, możesz najpierw usunąć zewnętrzne, uszkodzone liście. Rzymską warto przekroić wzdłuż, żeby wypłukać ewentualny piasek ze środka.
  2. Najważniejszy etap to suszenie. Nie wkładaj mokrej sałaty do lodówki. Nadmiar wody to najkrótsza droga do gnicia. Najlepiej użyj wirówki do sałaty, kilka energicznych obrotów i liście będą prawie suche. Jeśli nie masz wirówki, rozłóż liście na czystej ściereczce lub papierowym ręczniku i delikatnie je osusz. Możesz też przykryć drugim ręcznikiem i lekko docisnąć. Liście powinny być suche w dotyku, ale nie przesuszone.
  3. Teraz przygotuj szklany pojemnik z pokrywką. Na jego dno połóż suchy ręcznik kuchenny papierowy albo bawełniany. To będzie pierwsza warstwa „kołderki”, która wchłonie ewentualną wilgoć z dołu. Na ręczniku ułóż luźno sałatę. Nie upychaj jej na siłę, bo zgniecione liście szybciej tracą świeżość.
  4. Na wierzch połóż drugi ręcznik, lekko zwilżony wodą. Nie ma ociekać, ma być tylko delikatnie wilgotny. To właśnie on tworzy efekt „kołderki”. Przykrywa sałatę i utrzymuje wokół niej odpowiednią wilgotność powietrza. Zamknij pojemnik i wstaw do lodówki, najlepiej do szuflady na warzywa.

I tyle. Brzmi banalnie, ale różnica jest naprawdę odczuwalna. Gdy po kilku dniach wyjmiesz liście, nadal będą jędrne i chrupiące.

Dlaczego ten sposób działa i co dzieje się z sałatą w lodówce

Żeby zrozumieć, dlaczego trik „z kołderką” jest skuteczny, warto wiedzieć, co najbardziej szkodzi sałacie. Są to dwa skrajne czynniki: nadmiar wody i zbyt suche powietrze.

  • Jeśli włożysz do lodówki mokre liście w szczelnym woreczku, woda nie ma gdzie odparować. Zaczyna się zbierać na ściankach opakowania, a sałata przez cały czas ma kontakt z wilgocią. To idealne warunki do rozwoju bakterii i szybkiego psucia się liści. Stąd śliskość i nieprzyjemny zapach.
  • Z drugiej strony, jeśli przechowujesz sałatę bez żadnego zabezpieczenia, w lodówce szybko traci wodę. Liście wiotczeją, stają się miękkie i tracą chrupkość. Nawet jeśli nie gniją, przestają być apetyczne.

Patent „z kołderką” łączy dwa rozwiązania. Dolny, suchy ręcznik wchłania nadmiar wilgoci, który naturalnie wydziela się z liści. Dzięki temu sałata nie leży w wodzie. Górny, lekko wilgotny ręcznik zapobiega przesuszeniu. Tworzy mikroklimat o stabilnej wilgotności, nie za mokro, nie za sucho.

Szklany pojemnik też ma znaczenie. Nie chłonie zapachów, łatwo utrzymać go w czystości i zapewnia stałe warunki. W porównaniu z cienką foliową torebką daje lepszą izolację i ogranicza wahania temperatury.

Na jakiej sałacie trik sprawdza się najlepiej 

Ten sposób sprawdzi się przy większości popularnych sałat, które kupujesz w Polsce. Najlepsze efekty zauważysz przy sałacie masłowej, rzymskiej i lodowej. Masłowa jest najbardziej delikatna i zwykle najszybciej wiotczeje, tutaj różnica po zastosowaniu „kołderki” jest naprawdę widoczna. Rzymska zachowuje chrupkość nawet w grubych nerwach liści, a lodowa pozostaje sprężysta i soczysta.

Możesz tak przechowywać także mieszanki sałat w liściach, rukolę czy roszponkę, ale w ich przypadku zachowaj jeszcze większą ostrożność przy suszeniu. Drobne listki łatwo się gniotą, więc układaj je bardzo luźno i nie przykrywaj zbyt ciężkim ręcznikiem.