Kocham wszelkiego rodzaju sałatki i surówki, ale mizeria to dla mnie absolutna faworytka wśród dodatków do obiadu. Jej lekkość, chrupkość i świeżość idealnie pasują do wszystkiego - zarówno mięs, ryb, jak i kaszy czy ryżu. W moim domu taki ogórkowy przysmak pojawia się więć na stole regularnie, ale mimo to nigdy się nie nudzi i zawsze znika do ostatniego plasterka. Wszystko dlatego, że znalazłam sprytny trik, dzięki któremu mizeria chrupie jak nigdy i prezentuje się na talerzu jak surówka z dobrej restauracji. 

Jak zrobić mizerię, aby była jeszcze lepsza i ładniej prezentowała się na stole?

Zawsze robiłam mizerię na czuja i nawet nie odmierzałam żadnych proporcji. Po prostu kroiłam ogórki w plasterki i mieszałam ze śmietaną, koperkiem i przyprawami do smaku. Raz plasterki wyszły mi cieńsze, raz grubsze i czasem obierałam ogóki, a innym razem pomijałam ten krok i tylko dokłądnie myłam skórkę. Kilka dni temu trafiłam jednak w sieci na sprytną metodę, która tak bardzo mnie zaintrygowała, że od razu musiałam przetestować ją we własnej kuchni.

Chodziło tutaj o to, by nie obierać całych ogórków, tylko pozbyć się skórki paskami, dzięki czemu po porkojeniu plasterki zyskują ładny wzorek i bardziej chrupią w gotowej sałatce. Niby to nic wielkiego, a okazało się, że ten myk rozwiązał mój odwieczy problem - obierać czy nie obierać ogóków na mizerię? Ja zawsze wolałam ogórki ze skórką, a reszta rodziny preferowała wersję obraną, natomiast tutaj mamy coś 2w1. Takie ogórki w mizerii są jednocześnie delikatne i chrupiące, a do tego przepięknie wyglądają, bo obieranie co drugi pasek pozostawia na każdym plasterku uroczy wzorek. 

Jak doprawić mizerię, aby była bardziej wyrazista?

Odpowiednie obieranie to jednak nie wszystko, bo w końcu całym sercem mizerii jest dobry sos. W tym samym przepisie znalazłam też nieco inny sos niż zwykle, ponieważ autorka mieszała pasiaste plasterki ogórków nie tylko z samą śmietaną, ale dodawała też trochę majonezu, musztardy Dijon, soku z cytryny i chili. Do tego oczywiście spora ilość koperku oraz sól z pieprzem do smaku i gotowe. 

Początkowo ten zestaw wydawał mi się dość nietypowy jak na mizerię, ale dałam mu szansę i odkryłam nowy hit. Tak przygotowana mizeria była wyrazista w punkt i smakowała wszystkim w moim domu jeszcze bardziej niż klasyczne ogórki ze śmietaną i koperkiem. Spróbuj więc i ty, a dokładny przepis znajdziesz w krótkim wideo poniżej. 

Źródło: Facebook @Błyskawiczne Przepisy

A jeśli ten patent ci się spodobał i szukasz większej ilości takich przydatnych porad, koniecznie dołącz do naszego kanału nadawczego na Messengerze. Tam nie ominie cię już żadna przydatna wskazówka i kulinarna ciekawostka.