Zawsze uważałam, że dobry rosół potrzebuje przede wszystkim cierpliwości. Mięso, włoszczyzna, opalona cebula i powolne pyrkanie na małym ogniu to podstawa. Moja teściowa też przestrzega tych zasad, ale niedawno zaskoczyła mnie dodatkowym składnikiem - czosnkiem, ale nie byle jakim. Pomysł podsunęła jej koleżanka z pracy. Początkowo podeszłam do niego sceptycznie, ale po pierwszej łyżce wiedziałam już, że sama zacznę tak robić.
Czosnek do rosołu? Tak, ale inaczej niż zwykle
Moja teściowa nie ściera świeżego czosnku prosto do wywaru. Jej sekretem jest pieczony czosnek. Znałam go doskonale, ale dotąd wykorzystywałam zupełnie inaczej. Robiłam z niego pastę do chleba, dodawałam do pieczonych ziemniaków albo rozgniatałam i mieszałam z miękkim masłem, przygotowując domowe masło czosnkowe. Okazuje się, że można go dodać też do rosołu. Wystarczą 2-3 ząbki miękkiego, upieczonego czosnku, żeby podkręcić smak zupy.
Pieczony czosnek jest znacznie łagodniejszy od surowego, lekko słodkawy, kremowy i pozbawiony ostrej nuty. Dzięki temu nie dominuje nad mięsem i warzywami, lecz nadaje bulionowi głębszy, bardziej esencjonalny aromat. Tak przygotowany czosnek nie sprawi, że rosół zamieni się w wywar na galaretę.
Wystarczą 3 ząbki i 5 minut. Rosół nabierze zupełnie innego smaku
Najważniejszy jest moment dodania czosnku. Teściowa wyciska 2-3 miękkie ząbki z łupin, rozciera je z odrobiną soli na gładką pastę, a następnie miesza z gorącym rosołem na około 5 minut przed wyłączeniem palnika. Możesz najpierw rozprowadzić pastę w chochelce bulionu, a dopiero potem wlać ją do garnka. Rosół powinien już tylko delikatnie pyrkać.
Nie przesadzaj z ilością czosnku. Chodzi o subtelne podkreślenie smaku, a nie przygotowanie zupy czosnkowej. Jeśli gotujesz tylko 2 litry rosołu, zacznij nawet od jednego ząbka.
Nie włączaj piekarnika dla kilku ząbków. Zrób większy zapas pasty czosnkowej
Prąd jest coraz droższy, więc moja teściowa zawsze piecze od razu kilka główek czosnku. Odcina ich wierzchołki, skrapia oliwą, oprósza solą, a następnie zawija w folię aluminiową lub w papier do pieczenia. Piecze około 35-45 minut w 190 stopniach, aż ząbki będą miękkie jak masło.
AdobeStock fotokup
Nadmiar przekłada do słoiczka, zalewa olejem lub oliwą i po wystudzeniu chowa do lodówki. Warto jednak pamiętać, że domowy czosnek w oliwie nie nadaje się do długiego przechowywania. Trzymaj go w temperaturze do 4 stopni i zużyj w ciągu 4 dni. Większą porcję najlepiej od razu zamrozić.
Tak przygotowany czosnek jest uniwersalny - świetnie nadaje się nie tylko do rosołu. Po ewentualnym doprawieniu (choć będzie też dobrze smakować sam), możesz rozsmarować go na grzance, dodać do sosu makaronowego, purée ziemniaczanego, dipu jogurtowego albo wymieszać z masłem i natką pietruszki na masło ziołowo-czosnkowe.
Teraz, gdy piekę czosnek do ziemniaków lub kanapek, zawsze odkładam kilka ząbków do niedzielnego rosołu. Dzięki teściowej odkryłam dla nich kolejne zastosowanie, a garnek zupy znika ze stołu jeszcze szybciej niż wcześniej.


Obserwuj nas na Google














