Przy kruchym cieście zwykle pilnuje się zimnego masła, krótkiego zagniatania i chłodzenia. Tymczasem sporo można wygrać jeszcze w piekarniku. Jeśli spód nagrzewa się zbyt wolno, nasiąka nadzieniem, a przy tym długo pozostaje blady i miękki, choć brzegi zdążyły już złapać kolor. Dlatego zamiast urządzać sesję ujędrniania zimnem dla urody, dbam o to, na czym piecze się ciasto od pierwszej minuty. Pomaga mi rzecz, którą zwykle wyciągam z szafki przy zupełnie innej okazji.
Sprytny myk na kruche ciasto bez wymiany składników
Cały sekret tkwi w popularnym domowym akcesorium, jakim jest kamień do pizzy. Ma jej on zapewnić mocno wypieczony spód. Dokładnie tę samą właściwość można wykorzystać przy kruchym cieście.
Nie kładź jednak ciasta bezpośrednio na nim. Na gorącym kamieniu ustaw formę z tartą. Najlepiej sprawdzi się metalowa blaszka, ponieważ szybko się nagrzewa.
Gdy postawisz tartę lub szarlotkę na kamieniu, dno formy od razu styka się z bardzo gorącą powierzchnią. Dzięki temu ciasto szybko zaczyna się piec od dołu.
To szczególnie przydatne przy tartach z owocami, masą śmietanową czy innym soczystym lub wilgotnym nadzieniem. W takich wypiekach często zdarza się, że wierzch wygląda już dobrze, podczas gdy spód pozostaje miękki. Kamień nie usunie wilgoci z nadzienia, ale pomoże szybciej i mocniej wypiec „skorupkę” od dołu.
Ma jeszcze jedną zaletę. Długo trzyma temperaturę. Kiedy otwierasz piekarnik i wkładasz zimniejszą formę, temperatura wewnątrz na chwilę spada. Kamień pozostaje gorący i nadal intensywnie ogrzewa spód.
Jak piec kruche ciasto na kamieniu?
Najważniejsze jest dobre rozgrzanie kamienia. Włóż go do zimnego piekarnika, najlepiej w jego dolnej części, i dopiero wtedy uruchom urządzenie. Ustaw temperaturę przewidzianą w przepisie, najczęściej około 180-190 stopni C.
Nie wkładaj tarty od razu po tym, jak piekarnik zasygnalizuje osiągnięcie temperatury. Powietrze nagrzewa się szybciej niż kamień. Daj mu około 30-45 minut, a jeśli jest bardzo gruby, nawet trochę więcej. Warto też sprawdzić zalecenia producenta.
W tym czasie przygotuj ciasto i przełóż je do formy. Jeśli przepis wymaga pieczenia z obciążeniem, przykryj spód papierem i wsyp kulki ceramiczne albo suche nasiona roślin strączkowych.
Za pierwszym razem kontroluj wypiek nieco wcześniej niż zwykle. Kamień może sprawić, że dół zarumieni się szybciej, szczególnie jeśli używasz cienkiej metalowej formy.
Po pieczeniu nie wyjmuj gorącego kamienia i nie schładzaj go wodą. Zostaw go w piekarniku do naturalnego wystygnięcia. Nagła zmiana temperatury może doprowadzić do jego pęknięcia.
Czy kruche ciasto zawsze trzeba wcześniej chłodzić?
Chłodzenie ma swoje zalety. Pomaga, gdy masło zdążyło mocno zmięknąć, ciasto zaczęło się kleić albo zależy ci na zachowaniu dekoracyjnych, równych brzegów tarty. Nie oznacza to jednak, że każda porcja musi obowiązkowo spędzić godzinę w lodówce.
Chodzi przede wszystkim o to, żeby nadzienie nie zdążyło w trakcie pieczenia wsiąknąć w spód, zanim ten zacznie się ścinać. Przy użyciu dobrze nagrzanego kamienia do pizzy to ryzyko jest znacznie mniejsze.
Jeśli używasz zimnego masła, szybko łączysz składniki i w kuchni nie jest bardzo ciepło, przy prostym kruchym spodzie możesz przejść od razu do pieczenia. Wtedy właśnie dobrze rozgrzany kamień jest szczególnie pomocny.
Patent „włoski” nie pomoże, jeśli popełnisz te błędy
Przede wszystkim nie wyrabiaj kruchego ciasta jak drożdżowego. Składniki połącz możliwie szybko. Gdy masa zacznie tworzyć spójną całość, zakończ zagniatanie.
Uważaj również na mąkę. Gdy ciasto początkowo wygląda na zbyt maślane i klejące, łatwo odruchowo dosypać kilka łyżek. Zanim to zrobisz, ściśnij kawałek w dłoni. Jeśli trzyma kształt, wszystko jest w porządku. Podobnie postępuj podczas wałkowania. Ciągłe podsypywanie blatu sprawia, że ciasto robi się coraz twardsze i bardziej gumowate.
Nie przesadzaj z grubością spodu. Obfita warstwa potrzebuje sporo czasu, żeby się dopiec, podczas gdy brzegi mogą być już mocno zrumienione. Rozwałkuj ciasto równomiernie.


Obserwuj nas na Google














