Latem, gdy szykuję tarty z puszystymi kremami oraz świeżymi owocami, w ogóle go pomijam. Spód nadal wychodzi kruchy, powiedziałabym nawet, że udaje się bardziej chrupiący. Lubię o nim mówić, że jest porcelanowy - również ze względu na jaśniejszy kolor po upieczeniu. A na dodatek kruche ciasto bez jajek jest lżejsze od takiego na żółtkach. W przypadku letnich tart to dla mnie duży walor. Jak zrobić takie ciasto, żeby sprawdziło się perfekcyjnie? Już mówię.

Jak zrobić kruche ciasto do tarty bez jajek?

Sprawdza się tutaj klasyczna złota proporcja, najprawdopodobniej już ci znana, czyli 3:2:1. Chodzi o 3 części mąki, na 2 części tłuszczu oraz 1 część cukru. Do tart zazwyczaj używam mąki pszennej lub jasnej orkiszowej. Z tłuszczu zawsze wybieram dobrej jakości masło. A jeśli chodzi o słodki dodatek, to polecam szczególnie drobny cukier do wypieków lub cukier puder. 

Mąkę wsypuję do miski, mieszam ją z cukrem. Obowiązkowo sypię też szczyptę soli (sól podkręca słodki smak kruchego ciasta i sprawia, że nie jest ono mdłe, a przy braku żółtek to szczególnie ważne). Następnie wkrawam bardzo zimne masło - prosto z lodówki. Siekam je nożem na drobne kawałeczki, żeby mąka z cukrem oraz solą łatwo się do nich przykleiła. Taką masę szybko i sprawnie zaczynam wyrabiać.

W tym momencie dodaję ostatni składnik mojego ciasta kruchego do tarty. Jest nim woda. Musi być bardzo zimna, wręcz lodowata, żeby nie ogrzała mojej masy. Radzę sobie z tym tak, że zanim zacznę szykować tartę, nalewam trochę wody do kubeczka i na parę minut wstawiam do zamrażarki. W tym czasie nie zdąży się zamrozić, tylko porządnie schłodzi. Taką wodę dolewam po trochu do reszty składników i w tym samym czasie zagniatam ciasto. Kiedy masa przestaje być sucha i zacznie się ładnie lepić, od razu odstawiam wodę. Gdybym wlała całą na raz, ciasto zamieniłoby się w gniot i nie upiekło na krucho, dlatego robię to sukcesywnie. 

Tak przygotowaną masę obowiązkowo zawijam w folię spożywczą i schładzam w lodówce przed pieczeniem. Minimum 30 minut, a zwykle ok. 1 godziny. Dopiero później rozwałkowuję ciasto na pożądaną grubość. 

Jak upiec kruche ciasto bez jajek, żeby było chrupiące?

Samo pieczenie takiego ciasta nie różni się zbytnio od pieczenia klasycznego spodu z dodatkiem żółtek. Rozwałkowaną masą wylepiam formę do tarty (posmarowaną wcześniej masłem i posypaną bułką tartą lub kaszą manną). Następnie starannie nakłuwam surowe ciasto widelcem, żeby nie wybrzuszyło się pod wpływem temperatury (można również wysypać na nie specjalne kuleczki ceramiczne i piec razem z takim obciążeniem).

Ustawiam piekarnik na 180 stopni C (opcja: gór-dół) i piekę spód ok. 20-25 minut. W tym czasie szykuję jakiś lekki krem (np. bitą śmietanę). Gdy spód się ostudzi, dokładam tę masę oraz świeże owoce, a potem taki prosty deser serwuję rodzinie lub przyjaciołom. Wszyscy chwalą, że tarta jest idealnie chrupiąca i przepyszna, więc z dumą puszczam mój sprawdzony sposób w świat. 

Jeśli spodobała ci się moja porada, ale chcesz więcej kulinarnych inspiracji, zapraszam cię serdecznie na nasz redakcyjny kanał messenger. Codziennie dzielimy się tam naszymi sprawdzonymi patentami oraz najlepszymi sezonowymi przepisami.