Nawet jeśli zaplanujesz wypiek z największą pieczołowitością, śliwki i tak zrobią swoje w piekarniku i za nic będą miały twój zamysł: zmiękną i puszczą sok, któremu kruchy spód nie potrafi się oprzeć. Na szczęście nie trzeba z tego powodu skąpić owoców – cudownego daru późnego lata. Ja przed ułożeniem na cieście śliwek robię jedną rzecz: tworzę cienką warstwę ochronną. Potrzebuję do niej tylko dwóch składników z szafki. Czy twoja ciekawość została podsycona? Takie małe kuchenne patenty regularnie podrzucamy też na naszym kanale nadawczym.
Dlaczego ciasto traci kruchość?
Śliwki zawierają dużo soku. Na surowo może nie być tego widać, zwłaszcza gdy wybierzesz jędrne węgierki. W piekarniku owoce jednak szybko miękną i zaczynają oddawać wilgoć. Spływa ona na ciasto i wsiąka w jego powierzchnię, zanim ta zdąży się dobrze przypiec.
Najłatwiej zauważyć to przy bardzo dojrzałych śliwkach. Takie owoce są pyszne i słodkie, ale podczas pieczenia potrafią wypuścić naprawdę dużo płynu. Powstaje wtedy pod nimi ciężka, kleista warstwa, którą łatwo pomylić z zakalcem.
Niezawodna 2-składnikowa posypka
Najprostsze zabezpieczenie przygotujesz z produktów, które już masz w kuchni. Wymieszaj mąkę pszenną z cukrem i cienko posyp nią powierzchnię surowego ciasta. Dopiero na tej warstwie ułóż śliwki.
Możesz przyjąć prostą proporcję 1:1. Posypki ma być naprawdę niewiele. Na formę do tary wystarczy mieszanka z 1 łyżeczki mąki i 1 łyżeczki cukru. Nie chodzi o stworzenie grubej warstwy, a o delikatne oprószenie.
Podczas pieczenia mąka przejmie część wypływającego ze śliwek soku. Zamiast od razu wsiąkać w spód, płyn połączy się najpierw z posypką. Cukier rozpuści się w soku i razem z mąką stworzy pod owocami cienką, słodką warstwę. Po upieczeniu sucha mąki nie będzie wyczuwalna.
Fot. Getty/iStock, 2GreenEyes
Jak przygotować śliwki do kruchego ciasta?
Do kruchego ciasta możesz wykorzystać śliwki surowe lub wcześniej podprażone. Jeśli masz jędrne węgierki, nie ma potrzeby ich podgrzewać. Umyj owoce, dokładnie osusz, przekrój na pół i usuń pestki. Bardzo dojrzałe i soczyste śliwki warto natomiast przez kilka minut podprażyć. Pozwól, żeby puściły sok i żeby część płynu odparowała. Nie gotuj ich jednak, aż się rozpadną. Przed wyłożeniem na ciasto koniecznie je wystudź. W razie potrzeby możesz je zagęścić odrobiną skrobi ziemniaczanej.
Surowe śliwki układaj skórką do dołu, a przeciętym miąższem do góry. Sok będzie częściowo zbierał się w zagłębieniach owoców, zamiast od razu spływać na kruchy spód, a potem odparuje. Nie zasypuj śliwek cukrem na długo przed pieczeniem, bo w ten sposób szybko wyciągniesz z nich wilgoć.
Co jeszcze zrobić, żeby spód ciasta pozostał kruchy?
Przy soczystych śliwkach ważna jest nie tylko posypka, ale również temperatura pieczenia. Ciasto wkładaj do całkowicie nagrzanego piekarnika. Jeśli będzie dopiero się stopniowo ogrzewał, owoce zdążą puścić sok, zanim spód zacznie się ścinać.
Możesz dodatkowo krótko podpiec sam spód, jeśli przewiduje to przepis. Lekko ścięta powierzchnia jest mniej podatna na nasiąkanie sokiem. Po podpieczeniu rozsyp mieszankę mąki i cukru, ułóż owoce i ponownie wstaw formę do piekarnika.
Gotowego placka nie krój od razu po wyjęciu. Gorący sok pod śliwkami jest płynny, dlatego świeżo upieczone ciasto może wydawać się bardziej mokre, niż jest w rzeczywistości. Daj mu dobrze przestygnąć. W tym czasie soki zgęstnieją, a kruchy spód stanie się bardziej zwarty.


Obserwuj nas na Google














