Dobre pierogi bronią się same, ale nawet sprawdzony przepis można trochę podkręcić. Ja lubię robić to już na ostatnim etapie, kiedy garnek z wodą stoi na kuchence. Dorzucam do niego jeden składnik, dzięki któremu ugotowane pierogi pięknie pachną i są o niebo lepsze. Nie dominuje farszu i nie zmienia smaku ciasta nie do poznania. Daje za to delikatną, ziołową nutę, którą czuć szczególnie tuż po wyjęciu pierogów z garnka. Cała sztuczka kosztuje grosze i nie wymaga właściwie żadnej dodatkowej pracy.

Dodaję tymianek do wody na pierogi. Co to daje?

Tym dodatkiem są świeże gałązki tymianku. Zamiast dodawać zioło do farszu, wrzuć je prosto do wody, w której będą gotowały się pierogi. Pod wpływem temperatury tymianek zacznie uwalniać swój charakterystyczny zapach. Gorąca woda przejmie część aromatu, a następnie delikatnie odda go ciastu.

Nie oczekuj, że pierogi zaczną smakować intensywnie tymiankiem. I właśnie o to chodzi. Ten sposób ma być subtelny. Zioło podkreśla smak pierogów, zamiast go przykrywać. Moim zdaniem największą różnicę zauważysz w aromacie. Kiedy wyjmiesz gorące pierogi z garnka, poczujesz przyjemną ziołową nutę.

Patent najlepiej pasuje do wytrawnych pierogów. Ja szczególnie lubię go przy pierogach z mięsem, kapustą i grzybami, samymi grzybami, soczewicą albo kaszą. Tymianek dobrze łączy się również z ziemniakami, dlatego możesz wypróbować go przy pierogach ruskich.

Przy bardzo delikatnym farszu zachowaj większy umiar. Z kolei do pierogów na słodko wybierz zwykłą wodę. Tymianek z jagodami, truskawkami czy słodkim serem raczej nie da efektu, o który tutaj chodzi.

Ile gałązek tymianku wrzucić do garnka?

Nie przesadzaj z ilością. Na około 2-3 litry wody wystarczą 3-4 niewielkie gałązki świeżego tymianku. Jeśli masz duży garnek albo tymianek jest bardzo młody i słabo pachnie, możesz dorzucić jedną lub dwie więcej.

Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej zacząć od mniejszej ilości. Tymianek ma wyrazisty aromat i nie powinien konkurować z nadzieniem. Woda nie musi pachnieć jak ziołowy napar. Aromat powinien być zauważalny, ale łagodny.

Gałązek nie musisz siekać ani obrywać z nich listków. To nawet wygodniejsze, bo po ugotowaniu bez problemu wyłowisz całe zioło i jego drobinki nie przykleją się do pierogów.

Jak gotować pierogi w wodzie z tymiankiem krok po kroku?

  1. Napełnij garnek wodą tak jak zwykle. Dodaj sól według własnego upodobania i postaw garnek na kuchence. Świeży tymianek opłucz pod wodą i lekko rozetrzyj gałązki między palcami. Nie miażdż ich, wystarczy delikatnie je poruszyć, żeby zaczęły mocniej pachnieć.
  2. Wrzuć 3-4 gałązki tymianku do wody jeszcze przed pierogami. Najlepiej daj im chwilę. Gdy woda się zagotuje, odczekaj około 2 minut. Dopiero wtedy wkładaj pierogi partiami.
  3. Gotuj je tak, jak robisz to zazwyczaj. Po wypłynięciu na powierzchnię potrzebują zwykle jeszcze około 2-3 minut, choć dokładny czas zależy od grubości ciasta i rodzaju pierogów.
  4. Po ugotowaniu wyłów pierogi łyżką cedzakową. Gałązki tymianku możesz zostawić w wodzie, jeśli gotujesz następną partię. Jeżeli zaczną się rozpadać albo woda zrobi się bardzo intensywnie ziołowa, po prostu je usuń.

Ja do takich pierogów nie dodaję już wielu mocnych dodatków. Odrobina masła, podsmażona cebulka albo skwarki wystarczą, żeby ziołowy aromat nadal był wyczuwalny.

Czy suszony tymianek też nadaje się do gotowania pierogów?

Możesz użyć suszonego tymianku, jeśli nie masz świeżego, ale efekt będzie trochę inny. Suszone zioło jest bardziej skoncentrowane i łatwiej z nim przesadzić. Ma też jedną wadę: drobne listki pływają w wodzie i mogą później przyklejać się do ciasta.

Na 2-3 litry wody zacznij od około 1/2 łyżeczki suszonego tymianku. Najwygodniej wsyp go do zaparzacza do herbaty, zamykanego sitka albo zawiń w kawałek czystej gazy. Dzięki temu woda przejmie aromat, ale pierogi pozostaną gładkie.

Jeżeli wrzucasz suszony tymianek bezpośrednio do garnka, użyj naprawdę niewielkiej ilości. Nie gotuj też zioła przez kilkanaście minut przed dodaniem pierogów. Zbyt mocny napar może dać cięższy, lekko gorzkawy posmak.

Jeśli masz wybór, sięgnij po świeże gałązki. Dają łagodniejszy i świeższy aromat, łatwo je wyjąć z garnka i trudniej przesadzić z ich ilością.