W czasach, gdy mięso było towarem deficytowym, w kuchni liczyła się pomysłowość. Wykorzystywało się wszystko, co dawało się dobrze doprawić i długo gotować. To właśnie z takiej niepozornej części cielęciny powstawała potrawa, która do dziś ma wiernych fanów. Jeśli lubisz konkretne, aromatyczne dania z charakterem, ten temat jest dla ciebie. Zwłaszcza że nie musisz wydawać pół wypłaty, żeby poczuć smak dawnej kuchni.

Flaki cielęce, czyli kuchnia z historią w tle

Flaki cielęce to po prostu odpowiednio oczyszczone i przygotowane fragmenty żołądka młodego bydła. Brzmi technicznie, ale w praktyce to jeden z najbardziej rozpoznawalnych składników tradycyjnej kuchni polskiej. Najczęściej spotkasz je w postaci cienko pokrojonych pasków, gotowych do dalszej obróbki.

W Polsce największą popularność zdobyły w czasach PRL-u. Wtedy nie marnowało się niczego. Flaki pojawiały się w barach mlecznych, stołówkach zakładowych i na domowych stołach. Były sycące, tanie i dawały się łatwo „podkręcić” przyprawami. W wielu domach gotowało się je na niedzielę albo na większe rodzinne spotkania. Do dziś wiele osób wspomina smak flaków z dzieciństwa, podawanych w głębokim talerzu z kromką chleba.

Co ciekawe, flaki nie są wyłącznie polskim wynalazkiem. Znane są niemal na całym świecie. W Hiszpanii zjesz callos a la madrileña, we Włoszech trippa alla romana, a we Francji tripes à la mode de Caen. W Turcji popularna jest zupa işkembe.

Jak smakują flaki cielęce? Delikatność, której się nie spodziewasz

Wokół flaków narosło sporo mitów. Najczęstszy? Że mają intensywny, trudny zapach i specyficzny smak. Prawda jest taka, że dobrze przygotowane flaki cielęce są zaskakująco łagodne. Ich smak sam w sobie jest dość neutralny. To nie jest kawałek mięsa, który broni się bez przypraw. Sekret tkwi w strukturze. Flaki są sprężyste, lekko miękkie, ale nie rozpadają się pod zębami. Dobrze ugotowane mają przyjemną, delikatnie żelową konsystencję. Jeśli gotujesz je za krótko, będą twarde. Jeśli za długo, mogą stać się zbyt miękkie. Trzeba wyczuć moment.

W porównaniu do flaków wołowych cielęce są subtelniejsze. Wołowe mają mocniejszy aromat i bardziej zwartą strukturę. Cielęce szybciej miękną i łatwiej chłoną przyprawy. Dlatego jeśli zależy ci na łagodniejszym efekcie i nie jesteś fanem bardzo intensywnych smaków, wybierz właśnie je.

Smak flaków zależy w ogromnej mierze od dodatków. Klasyka to majeranek, pieprz, gałka muszkatołowa, liść laurowy i ziele angielskie. Często dodaje się też imbir, który nadaje lekko pikantnej nuty. Dobrze sprawdza się odrobina ostrej papryki.  Dla mnie flaki to smak zimowych wieczorów. Gęsta, aromatyczna zupa, która pachnie przyprawami i długo pyrkowała na kuchence.

Getty/iStock, ASIFE

Nie tylko zupa, czyli co zrobić z flaków cielęcych

Choć najczęściej kojarzą się z tradycyjną zupą, flaki cielęce dają więcej możliwości. Jeśli masz ochotę poeksperymentować, spróbuj innych wariantów.

  • Możesz przygotować je w stylu hiszpańskim, duszone z pomidorami, papryką i ciecierzycą. Taki gęsty, jednogarnkowy gulasz świetnie sprawdzi się jako danie obiadowe. Wystarczy kromka chleba lub bagietka.
  • Ciekawą opcją są flaki zapiekane. Ugotowane i doprawione przełóż do naczynia żaroodpornego, posyp startym serem i zapiecz kilka minut w piekarniku. Powstaje coś na kształt wytrawnej zapiekanki z charakterem.
  • Możesz też pokroić je drobniej i dodać do farszu. Sprawdzą się jako składnik nadzienia do pierogów w wersji wytrawnej albo do pasztecików. W połączeniu z podsmażoną cebulą i odrobiną majeranku smakują naprawdę ciekawie.
  • Niektórzy przygotowują z nich coś w rodzaju pikantnej przekąski na patelni. Podsmażone z czosnkiem, ostrą papryką i natką pietruszki mogą być dodatkiem do ziemniaków albo kaszy. 

Gdzie kupić i ile kosztują flaki cielęce

Flaki cielęce bez problemu kupisz w większych supermarketach, szczególnie w działach mięsnych. Często są dostępne w wersji już pokrojonej i wstępnie obgotowanej. To wygodne rozwiązanie, jeśli nie masz czasu na długie czyszczenie. Cena to jedna z ich największych zalet. Za kilogram flaków cielęcych zapłacisz zwykle znacznie mniej niż za dobrej jakości stek czy polędwicę. Cena waha się zazwyczaj od kilkunastu do około trzydziestu kilku złotych za kilogram