Jeśli często robisz kotlety z kurczaka, pewnie masz już swój schemat: mięso, przyprawy, jajko, bułka tarta i patelnia. Sama długo robiłam je dokładnie w ten sposób. W końcu zaczęłam jednak dorzucać do panierki tani składnik, który zwykle mam w kuchennej szafce.

Nie potrzebujesz żadnej gotowej mieszanki. Jest tylko jedna ważna zasada. Ziarenek nie dodawaj w całości, tylko wcześniej drobno je posiekaj. Dzięki temu lepiej przylgną do kurczaka i nie będą masowo odpadać podczas smażenia.

Słonecznik w panierce zmienia nie tylko jej chrupkość

Do panierki dodaj ziarna słonecznika. Najlepiej wybierz zwykły słonecznik łuskany, naturalny i niesolony. Na porcję kotletów wystarczy 30 g słonecznika i 4 łyżki bułki tartej.

Różnicę zauważysz już podczas smażenia. Bułka tarta tworzy dość jednolitą skorupkę, natomiast kawałeczki słonecznika dają jej dodatkową strukturę. Przy każdym kęsie trafiasz na małe, twardsze drobinki. Dzięki temu panierka chrupie wyraźniej i dłużej. Szczególnie dobrze czuć to zaraz po zdjęciu kotletów z patelni.

Słonecznik zmienia również smak. Pod wpływem temperatury ziarna zaczynają smakować trochę jak po podprażeniu. Robią się bardziej aromatyczne i nabierają przyjemnego, lekko orzechowego charakteru. To dobrze współgra z piersią kurczaka, która sama w sobie jest przecież dość delikatna.

Jest tylko jeden haczyk. Nie dodawaj ziaren słonecznika w całości. Są wtedy zbyt duże, słabiej przylegają do mięsa i łatwo odpadają na patelnię. Drobno posiekane znacznie lepiej mieszają się z bułką tartą. Jednocześnie nie siekaj ich na proszek. Powinny zostać niewielkie kawałeczki, bo to one odpowiadają za charakterystyczne chrupanie.

Jak zrobić panierkę ze słonecznikiem krok po kroku?

Przygotowanie jest bardzo proste i właściwie niewiele różni się od klasycznego panierowania kotletów.

  1. Słonecznik wysyp na deskę i posiekaj ostrym nożem. Staraj się uzyskać niewielkie kawałeczki. Nie przejmuj się, jeśli jedne będą większe, a inne drobniejsze.
  2. Posiekany słonecznik przesyp na szeroki talerz i dodaj bułkę tartą. Dokładnie wymieszaj. Jeśli masz ochotę, możesz wsypać szczyptę słodkiej papryki, granulowanego czosnku lub świeżo mielonego pieprzu.
  3. Pierś pokrój na kotlety i lekko rozbij. Mięso osusz, posól i dopraw pieprzem. W osobnym talerzu roztrzep jajko.
  4. Najpierw zanurz kotlet w jajku, a następnie przełóż go do mieszanki bułki tartej i słonecznika. Panierkę delikatnie dociśnij dłonią. Zrób to z obu stron. 
  5. Kotlety smaż na rozgrzanym oleju na średnim ogniu. Nie ustawiaj zbyt wysokiej temperatury. Słonecznik rumieni się dość szybko i przy bardzo mocnym ogniu może się przypalić, zanim kurczak zdąży usmażyć się w środku.
  6. Gdy jedna strona panierki zrobi się złocista, ostrożnie przewróć kotlet i dosmaż z drugiej strony.

Do czego jeszcze wykorzystać panierkę ze słonecznikiem?

Nie ograniczaj tej mieszanki wyłącznie do piersi kurczaka. Kiedy już przygotujesz panierkę ze słonecznikiem, możesz wykorzystać ją właściwie wszędzie tam, gdzie normalnie sięgasz po bułkę tartą.

Bardzo dobrze sprawdzi się przy polędwiczkach z kurczaka. Są niewielkie i szybko się smażą, więc słonecznik zdąży się ładnie zezłocić bez ryzyka, że będzie musiał długo leżeć na patelni. Możesz w ten sam sposób zrobić również domowe kawałki kurczaka przypominające nuggetsy. Pokrój mięso na mniejsze części, zanurz w jajku, obtocz w słonecznikowej mieszance i usmaż.

Taką panierkę wykorzystaj również do indyka. Jego delikatny smak bardzo dobrze łączy się z lekko orzechowym słonecznikiem. Postępuj dokładnie tak samo jak przy piersi kurczaka.

Ja lubię też używać tej mieszanki do warzyw. Możesz obtoczyć w niej grubsze plastry cukinii albo bakłażana. Warzywa wcześniej lekko posól, a gdy puszczą wodę, dokładnie je osusz. Następnie zanurz w jajku i panieruj tak samo jak mięso.

Słonecznik pasuje także do sera przeznaczonego do smażenia. W tym przypadku szczególnie dokładnie dociśnij panierkę, żeby stworzyć zwartą warstwę. Możesz nawet zrobić podwójne panierowanie, jeśli obawiasz się, że ser wypłynie podczas smażenia.