Kotlety z kurczaka to pyszny i sprawdzony obiad. Pod warunkiem, że nie odpadnie z nich panierka w czasie smażenia. Przez lata korzystałam z klasycznej metody szykowania panierki na 3 talerze. Pewnie ty też tak robisz? Ja już zmieniłam ten nawyk. Dziś sięgam po znacznie prostsze rozwiązanie, które zajmuje mniej czasu, ogranicza bałagan i przede wszystkim sprawia, że klasyczna panierka z mąki, jajek i bułki tartej znacznie lepiej trzyma się mięsa.

Dlaczego panierka odpada od kotletów z kurczaka? 

Bardzo często problem nie leży w samej bułce tartej, ale w przygotowaniu mięsa oraz kolejności pracy. Przede wszystkim na początek dokładnie osusz filety papierowym ręcznikiem. Mokra powierzchnia sprawia, że panierka się ślizga. Po rozbiciu mięsa warto ponownie usunąć nadmiar wilgoci. 

Znaczenie ma także grubość kotletów. Jeśli będą bardzo cienkie, szybciej się odkształcą podczas smażenia, a panierka może zacząć pękać. Lepiej rozbić mięso równomiernie niż przesadnie cienko.

Kolejną kwestią jest smażenie. Nie warto zbyt często przewracać kotletów na patelni. Najlepiej zrobić to tylko raz. Dzięki temu panierka łatwiej zachowa zwartą strukturę i pozostanie na swoim miejscu.

Zamiast 3 talerzy stosuję 2. Ten sposób daje znacznie lepszy efekt

Kiedyś szykowałam sobie stanowisko do panierowania z 3 talerzami. W jednym znajdowała się mąka, w drugim roztrzepane jajka, a w trzecim bułka tarta. Teraz korzystam z prostszego rozwiązania, które daje lepsze efekty.

W pierwszym talerzu umieszczam samą bułkę tartą. Natomiast w drugim przygotowuję gęstą masę, która zastępuje dwa pierwsze etapy panierowania.

Na 1 kg filetu z piersi kurczaka przygotowuję:

  • 2 jajka
  • 50 ml mleka
  • 3 płaskie łyżki mąki pszennej 
  • większą szczyptę soli
  • świeżo mielony pieprz do smaku
  • mieloną słodką paprykę do smaku

Całość dokładnie mieszam widelcem, aż nie będzie grudek mąki. Powstaje dość gęsta masa, która bardzo dobrze oblepia każdy kawałek mięsa.

Najpierw zanurzam filet właśnie w tej mieszance, a następnie dokładnie obtaczam go w bułce tartej. Dzięki połączeniu mąki i jajek masa mocniej przylega do mięsa i tworzy warstwę, z którą bułka tarta świetnie się łączy.

Według mnie efekt jest zdecydowanie lepszy niż przy tradycyjnym panierowaniu. Panierka nie odkleja się podczas przewracania kotletów, nie zostaje na patelni i po usmażeniu tworzy zwartą, chrupiącą skorupkę.

Dodatkowym plusem jest mniejszy bałagani to, że całe panierowanie przebiega szybciej.

Jak usmażyć kotlety z kurczaka, żeby panierka była złocista i chrupiąca?

Do smażenia najlepiej sprawdzi się olej rzepakowy lub masło klarowane. Wlej tyle tłuszczu, aby dno patelni było dobrze przykryte. Kotlety powinny swobodnie się smażyć, a nie przywierać do powierzchni.

Po ułożeniu mięsa nie przesuwaj go od razu łopatką. Pozwól panierce spokojnie się zrumienić. Dopiero wtedy delikatnie przewróć kotlet na drugą stronę.

Po usmażeniu nie układaj kotletów jeden na drugim. Para wodna szybko zmiękcza chrupiącą warstwę. Lepiej przełożyć je na kratkę lub talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

Fot. Getty/iStock, Anetlanda

Co jeszcze możesz dodać do panierki, żeby kotlety były jeszcze smaczniejsze?

Do mieszanki jajecznej możesz wsypać odrobinę granulowanego czosnku, suszonego oregano albo majeranku. Świetnie sprawdzi się także szczypta ostrej papryki, jeśli lubisz bardziej wyraziste smaki.

Samą bułkę tartą również możesz lekko zmodyfikować. Część zastąp drobno startym parmezanem albo dodaj niewielką ilość pokruszonych płatków kukurydzianych. Dzięki temu panierka będzie jeszcze bardziej chrupiąca.

Pamiętaj jednak, by nie przesadzać z ilością przypraw. Kurczak ma delikatny smak i najlepiej wypada wtedy, gdy dodatki jedynie go podkreślają, a nie dominują.