Niby pospolity produkt i kilka minut smażenia, a tyle może się zdarzyć w tak krótkim czasie przy pozornie rutynowej czynności. Mówi się „obchodzić się z czymś jak z jajkiem”, ale myli się ten, kto myśli, że ostrożność trzeba zachować wyłącznie ze względu na delikatność skorupki. Chwila nieuwagi przy patelni, a białko staje się gumowe, przywiera i przypala się od spodu. Żółtko za to uparcie nie chce się ściąć, a potem w mgnieniu oka apetyczne płynne wnętrze w kolorze słońca zamienia się w bladą piłeczkę. Na szczęście są sposoby, żeby uniknąć wtopy, a jeden z nich postuluje nie kto inny, a słynny brytyjski kucharz Gordon Ramsay.

Na czym polega brytyjska metoda kosteczki?

Największym wyzwaniem dla miłośników jajka sadzonego na miękko jest osiągnięcie efektu, kiedy białko dopiero co się ścięło, a żółtko jeszcze nie zaczęło twardnieć. Nie ma nic gorszego niż ciągnące się, przezroczyste pasemka surowego jajka tuż przy słonecznym centrum. 

Większość domowych kucharzy radzi sobie z tym problemem, używają przykrywki. Ciepło krąży wtedy wewnątrz patelni i rozgrzewa żółtko także od góry. Nie jest to jednak idealne rozwiązanie, bo choć środek może pozostać miękki przy zachowaniu ostrożności, na wierzchu pojawi się blada otoczka i jajko sadzone straci swój urok.

Problematyczne bywa też przywieranie i nadmierne przypiekanie się białka od spodu, zanim potrawa będzie gotowa. Wszystkie te problemy eliminuje za jednym zamachem sposób na jajko sadzone Gordona Ramsaya. 

Trik jest bardzo prosty, bo chodzi o dodanie kosteczki masła (lub kilku kosteczek) po wstępnym podsmażeniu jajka na niewielkiej ilości oleju. Kiedy tłuszcz się rozpuści i zacznie się pienić, to moment, by lekko unieść patelnię i wykonywać nią okrążenia. Dzięki temu masło będzie oblewać białko i ścinać je od góry, ale żółtko zachowa kremową konsystencję i ładny kolor. Do tego konkretnego ruchu potrzeba trochę wprawy, dlatego na początku można użyć łyżki. 

O czym pamiętać podczas smażenia jajka sadzonego?

Metoda kosteczki podpatrzona u Gordona Ramsaya ma ogromny wpływ na efekt końcowy, ale ważne są też inne szczegóły. Pamiętaj, żeby zacząć od rozgrzania patelni z niewielką ilością oleju. Jajko powinno trafić na gorący, ale nie dymiący tłuszcz. Wtedy białko od razu zacznie się lekko ścinać, zamiast niekontrolowanie rozlewać po dnie, ale nie przypiecze się zbyt mocno już na początku i nie stworzą się brzydkie pęcherze.

Pamiętaj też o odpowiednim doprawieniu. Zaraz po wybiciu jajka na patelnię, oprósz je solą, najlepiej w płatkach, żeby zdążyła się rozpuścić i przeniknąć w głąb, a nie tylko „ozdobić” sadzone. 

Najważniejsze jest wyczucie czasu pod koniec. Nie zostawiaj gotowego jajka na patelni i nie czekaj zbyt długo z podaniem, żeby utrzymująca się wewnątrz temperatura nie ścięła żółtka.

Jak pokazuje Gordon Ramsay, najlepiej jest zdjąć patelnię z palnika odrobinę wcześniej i pozwolić jajkom przez chwilę jeszcze dochodzić w tłuszczu

Fot. Getty/iStock, ZeynepKaya

Podkręć smak jajka jeszcze na patelni

W filmiku, który umieściłam poniżej, Gordon Ramsay używa wyłącznie soli (Maldon) i świeżo mielonego czarnego pieprzu, ale w innych jego recepturach wymagających przyrządzenia jajka sadzonego można odnaleźć także inne dodatki. Jednym z ciekawych pomysłów brytyjskiego kucharza jest wykorzystanie płatków chili, sosu Worcestershire oraz srirachy. Takie podanie spodoba się zwłaszcza tym, którzy lubią wyraziste smaki.

By podkręcić smak jajek sadzonych możesz także wykorzystać odrobinę sosu sojowego, bazyliowego pesto lub wędzonej papryki. Serowym maniakom polecam posypanie żółtka tuż przed podaniem tartym parmezanem.

@gordonramsayofficial The best thing to enhance a dish…put an #egg on it ! Heres some tips to fry the perfect egg ! #ramsayin10 @hexclad #tiktokcooks #learnontiktok ♬ original sound - Gordon Ramsay

Źródło: tiktok.com/@gordonramsayofficial