Pieczarki wrzucone na dobrze rozgrzaną patelnię, lekko zrumienione i doprawione solą oraz pieprzem to już całkiem dobry dodatek do obiadu. Jeśli jednak masz wrażenie, że czegoś im brakuje, nie musisz zasypywać ich toną przypadkowych przypraw. Jeden aromatyczny drobiazg może sprawić, że nawet zwykłe grzyby z marketu nabiorą znacznie ciekawszego charakteru. Francuzi wiedzą, co robią, dodając tę przyprawę do sosów na maśle i śmietanie. Pasować będzie też do smażonych pieczarek.

Francuzi dobrze wiedzą, co ta przyprawa robi ze smażonymi grzybami

Tym dodatkiem jest gałka muszkatołowa. Jej obecność w takim zestawieniu nie jest przypadkowa. W kuchni francuskiej gałką muszkatołową doprawia się między innymi dania z ziemniaków oraz sosy przygotowywane na maśle czy śmietanie. Pojawia się też w kremowych potrawach z grzybami. To właśnie dlatego smażone pieczarki z gałką muszkatołową mają lekko „francuski” sznyt.

Gałka ma ciepły, korzenny, lekko słodkawy i drzewny aromat. Nie jest ostra jak pieprz, ale potrafi być bardzo intensywna. Dobrze współgra z pieczarkami, ponieważ podkreśla ich ziemisty, głęboki smak, a jednocześnie świetnie łączy się z masłem i śmietanką, które często im towarzyszą. Z tego samego powodu możesz wykorzystać ją również do leśnych grzybów, na przykład borowików czy podgrzybków.

Najlepiej wybierz całą gałkę i zetrzyj ją bezpośrednio przed użyciem na najdrobniejszych oczkach tarki. Świeżo starta jest znacznie bardziej aromatyczna, dlatego naprawdę wystarczy jej odrobina. Resztę gałki przechowuj w szczelnie zamkniętym słoiczku. W tej formie będzie wietrzeć znacznie wolniej niż już zmielona przez producenta, przechowywana luzem w saszetce i towarzystwie kilkudziesięciu innych przypraw.

AdobeStock Pixel-Shot

Nie syp jej na początku. Ten moment smażenia jest kluczowy

Pieczarki najpierw pokrój i wrzuć na dobrze rozgrzaną patelnię z niewielką ilością tłuszczu. Smaż je bez przykrycia, aż odparuje nadmiar wody i grzyby zaczną się rumienić. Przemieszaj je dopiero, gdy zaczną się rumienić z jednej strony. Nie mieszaj w kółko, bo zaczną puszczać wodę i się dusić, zamiast smażyć. Dopiero pod koniec dopraw je solą, pieprzem oraz świeżo startą gałką muszkatołową.

Na dużą patelnię pieczarek wystarczy dosłownie szczypta, mniej więcej tyle, ile nabierzesz między dwa palce. Zacznij od mniejszej ilości i spróbuj. Gałka powinna być wyczuwalna w tle, a nie smakować mocniej niż same grzyby.

Nie dodawaj jej na początku smażenia. Drobno starta przyprawa nie powinna długo przebywać na gorącej patelni. Jeśli będzie smażyła się razem z pieczarkami od pierwszych minut, a szczególnie jeśli przywrze do dna, jej aromat może stać się przesadnie intensywny i ciężki. Grzyby mogą też wtedy zgorzknieć. Dodana na sam koniec zdąży natomiast połączyć się z tłuszczem i otulić grzyby swoim aromatem. Tak możesz też doprawić zupę pieczarkową czy też smarowidło do chleba z pieczarek.

Gałka to dopiero początek. Te dodatki też pasują do smażonych pieczarek

Do smażonych pieczarek z gałką muszkatołową najlepiej dobieraj przyprawy, które nie zagłuszą grzybów. Poza solą i świeżo mielonym pieprzem dobrze sprawdzi się tymianek. Jego ziołowy, lekko ziemisty aromat bardzo naturalnie łączy się zarówno z pieczarkami, jak i grzybami leśnymi. Smak grzybów podkręci też świetnie odrobina sosu sojowego i miód.

Możesz sięgnąć również po odrobinę czosnku, najlepiej dodanego pod koniec smażenia, żeby nie zdążył się przypalić. Pasować będzie też natka pietruszki lub szczypiorek wsypany już po zdjęciu patelni z ognia. Jeśli zależy ci na bardziej kremowym efekcie, na koniec dodaj kawałek masła albo łyżkę śmietanki. Wtedy gałka muszkatołowa pokaże szczególnie dobrze, dlaczego tak chętnie wykorzystuje się ją właśnie w takich połączeniach.

Nie próbuj jednak wrzucać wszystkiego naraz. Przy gałce muszkatołowej prostota działa najlepiej. Pieczarki, masło, sól, pieprz, odrobina tymianku i świeżo starta szczypta gałki wystarczą, żeby zwykłe grzyby z patelni nabrały zupełnie innego charakteru.