Z tym zakazem to oczywiście wyolbrzymienie na poetyckiej licencji, choć po pierwszym kawałku rzeczywiście można nabrać podejrzeń, że ten sos nie może być aż tak dobry. Karkówka spędza w nim sporo czasu, więc przechodzi jego smakiem i mięknie tak, że nóż ma niewiele do roboty. Jest tu słodycz, lekka pikantność i porządna porcja podsmażonej cebuli. Nie kombinuj więc z kolejną musztardowo-miodową marynatą albo gotowymi mieszankami przypraw. Tym razem daj szansę zupełnie innemu połączeniu.

Jak uzyskać miękką i pyszną karkówkę w plastrach na obiad?

Cały patent opiera się na sosie. I tu pojawia się połączenie, którego możesz się nie spodziewać. Zamiast kolejnej marynaty z musztardą sięgnij po duet: powidła śliwkowe i ketchup. Brzmi trochę jak kuchenny eksperyment, ale daj mu szansę. Podczas pieczenia słodycz owocowych przetworów łączy się z pomidorowym, lekko kwaskowym smakiem ketchupu, a sos staje się gęsty, wyrazisty i świetnie pasuje do wieprzowiny. A przy tym ma głęboki kolor z odcieniami oberżyny. 

Taka karkówka nie jest skomplikowana i większość pracy wykonuje za ciebie piekarnik. Przez większość czasu mięso powinno dusić się pod przykryciem, żeby powoli miękło w dużej ilości aromatycznego sosu. Dopiero na koniec warto odkryć naczynie. Wtedy całość nieco zgęstnieje, cebula niemal się rozpłynie, a wystające kawałki karkówki lekko się przyrumienią. To jeden z tych przypadków, gdy cierpliwe i powolne pieczenie robi dla obiadu więcej niż najbardziej wymyślna marynata.

Patent na jesienną pieczoną karkówkę krok po kroku

Chociaż największą robotę robią tu ketchup i powidła śliwkowe oraz cebula, warto zadbać też o dodatkowe przyprawy, takie jak papryka i czosnek. Skorzystaj z następujących proporcji:

  • 1 kg karkówki wieprzowej
  • sól i pieprz
  • około 1 łyżeczki granulowanego czosnku
  • około 1 łyżeczki słodkiej mielonej papryki
  • 1 łyżka smalcu lub oleju do smażenia
  • 2 cebule
  • 200 g pikantnego ketchupu
  • 250 g powideł śliwkowych
  • 3 duże lub 4 mniejsze ząbki czosnku
  • około 100 ml zimnej wody

Pokrój karkówkę na plastry o grubości około 1 cm i lekko rozbij tłuczkiem. Dopraw z obu stron solą, pieprzem, granulowanym czosnkiem i słodką papryką.

Rozgrzej na patelni tłuszcz. Obsmaż plastry karkówki z obu stron na rumiano, a następnie przełóż je do naczynia żaroodpornego. Pokrój cebule w piórka i wrzuć na patelnię po mięsie. Lekko posól i smaż, aż zmiękną i się zeszklą.

Wymieszaj ketchup z powidłami, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i około 100 ml zimnej wody. Wlej sos do cebuli, dopraw do smaku, zagotuj i podgrzewaj jeszcze przez 2–3 minuty.

Zalej karkówkę gorącym sosem. Przykryj naczynie i piecz przez 1,5 godziny w 180°C. Na ostatni kwadrans zdejmij pokrywkę lub folię i włącz termoobieg. 

Z czym podać tak przyrządzoną karkówkę?

Postaw na klasykę: kremowe purée ziemniaczane, gotowane ziemniaki, kluski śląskie, kopytka albo dobre pieczywo. Wszystkie tego typu dodatki świetnie zbierają sos z talerza, a w tym przypadku szkoda zostawić choćby kropelkę.

Podaj też coś kwaśnego i chrupiącego, żeby przełamać słodycz powideł i wyrazistość mięsa. Podaj ogórki kiszone, surówkę z kiszonej kapusty albo dobrze doprawioną mizerię. Jeśli szykujesz bardziej odświętny obiad, wybierz buraczki lub modrą kapustę. Nie przesadzaj jednak z obfitością dodatków. Tutaj pierwsze skrzypce gra mięso z sosem i naprawdę nie potrzebuje licznej orkiestry.

Źródło: instagram.com/swojskiejedzonko