Mam słabość do pysznych kremów: zawsze w kuchennej szafce muszę mieć ukryte co najmniej 3 różne słoiki słodkich smarowideł. To może nie najlepszy nawyk, ale bardzo ułatwiający codzienność, szczególnie że każdego dnia w domowym menu pojawiają się placki, racuchy, naleśniki albo gofry. Moje złote trio najlepszych smarowideł to masło orzechowe, krem czekoladowy i na dokładkę krem kokosowy z Dino. Ten zgrany zespół najlepiej podkręca smak podwieczorków, deserów, a czasem nawet śniadań i kolacji.

Kilka słów o kremie kokosowym z Dino

Mój osobisty faworyt z kremowej trójki to krem kokosowy z wiórkami pod nazwą Kokosowe Love. Kupuję go w Dino i mówię serio - za każdym razem, gdy po niego sięgam, czuję się jak na wakacjach. Lekko egzotyczna nutka przypadła do gustu nie tylko mi, ale całej rodzinie. Na etykiecie można znaleźć informację, że produkt nie zawiera dodatku cukru ani oleju palmowego. Faktycznie, czuć to w smaku - całość na pewno nie jest przesłodzona.

Każdy, kto tylko odkręci słoik, najchętniej zajadałby ten krem solo, po prostu wydłubując go łyżeczką. Producent jednak podkreśla, że jest idealny do smarowania pieczywa. Faktycznie świetnie smakuje ze świeżą chałką, francuskimi tostami, a nawet zwykłą kajzerką, ale prawdziwą pełnię jego możliwości ujawniają dopiero inne (naprawdę niezliczone!) zastosowania. Krem Kokosowe Love jest dostępny w Dino w stałej sprzedaży. W moim Dino sąsiaduje na półce z miodami. Jego regularna cena to 11.99 zł.

kokosowe loveRedakcja MojeGotowanie.pl

Inne pomysły na zastosowanie kremu kokosowego

Jak już pisałam, kokosowy krem idealnie sprawdza się do wszelkich placków, racuchów i pancakesów, a także naleśników oraz gofrów. Można go też wykorzystać do wielu deserów. Ostatnio robiłam domowe "kulki mocy", nieco przypominające znane kokosowe pralinki. Wtedy krem z Dino przydał mi się idealnie. W ten weekend planuję naszykować sernik na zimno z tropikalną nutką, więc wmieszam nieco kremu do serowej masy - chociaż nie przetestowałam jeszcze efektu na własnych kubkach smakowych, już wiem że wyjdzie smakowicie. 

Już łyżka kremu może całkowicie odmienić nudną poranną owsiankę. Nikt nie będzie kręcił nosem, jeśli zaserwujesz ją z kokosowym rarytasem. Po lekkim podgrzaniu, powstanie z tego smarowidła smakowita polewa. W sezonie letnim warto wykorzystać ją do lodów. A może... kokosowa panna cotta?

Kokosowe Love przyda się do babeczek i muffinów, jako nadzienie do kruchych rogalików i bułeczek drożdżowych, a nawet do przełożenia biszkoptu. Łyżeczka kremu potrafi zagęścić koktajl albo smoothie i nadać im egzotycznej nutki. Mam też w planach eksperyment w wersji wytrawnej - dodam trochę do tajskiej zupy albo wykorzystam jako bazę sosu do domowego curry. Jedno jest pewne - na pewno będzie smakowicie!