Te polskie słoiczki z Dino to niby tylko zwykły dodatek do obiadu, ale potrafią całkowicie odmienić smak całego dania. Chodzi o buraczki z zasmażaną cebulką marki Hektor, które znalazłam kiedyś przypadkowo na dziale z warzywnymi przetworami. Wzięłam jeden słoik na próbę… a teraz wracam po nie regularnie i biorę od razu kilka. Ostatnio wrzuciłam do koszyka aż 5, a pani za mną w kolejce spojrzała, odstawiła swoje zakupy i poszła po swój zapas.

Kilka słów o smakowitych buraczkach

Już po otwarciu słoika widać, że to coś więcej niż zwykłe buraczki. Mają piękny, głęboki kolor i przyjemną, domową konsystencję - nie są ani zbyt wodniste, ani przesuszone. Widać w nich kawałki buraków i cebulki, które razem tworzą bardzo apetyczną całość. Zapach od razu kojarzy się z domowym, smakowitym obiadem.

buraczki z DinoRedakcja MojeGotowanie.pl

W smaku są dokładnie takie, jak powinny być - lekko słodkie, delikatnie wytrawne, z wyczuwalną nutą cebulki, która dodaje im charakteru. Nie są przesadnie kwaśne ani mdłe, tylko dobrze zbalansowane. To jeden z tych dodatków, które pasują praktycznie do wszystkiego.

Ogromną zaletą jest wygoda. Nie trzeba gotować buraków, ścierać ich ani doprawiać od zera. Wszystko jest gotowe - wystarczy otworzyć słoik i można od razu podać. W dni, kiedy nie ma czasu na gotowanie, taki dodatek naprawdę ratuje sytuację.

Dlatego teraz zawsze mam kilka słoików w zapasie. Zwłaszcza że kosztują tylko 3,99 zł, więc bez problemu można zrobić większe zakupy i mieć spokój.

Do czego je podawać?

Najczęściej podaję je do tradycyjnych obiadów. Świetnie smakują z kotletami mielonymi, schabowym, pieczonym kurczakiem albo karkówką. Wystarczy łyżka buraczków obok ziemniaków i mięsa, żeby talerz od razu wyglądał bardziej domowo i apetycznie. Ten lekko słodkawy smak świetnie przełamuje cięższe dania i dodaje im lekkości.

Bardzo lubię je też w prostszej wersji - z samymi ziemniakami i jajkiem sadzonym. To szybki, tani obiad, który smakuje naprawdę dobrze i nie wymaga żadnego wysiłku. Kilka razy podałam je też z kaszą albo ryżem i okazało się, że pasują równie dobrze.

Buraczki sprawdzają się również na zimno. Czasem dorzucam je do sałatek albo podaję jako dodatek do kanapek. Można je też lekko podgrzać na patelni z odrobiną masła, wtedy smak robi się jeszcze bardziej wyrazisty i „domowy”.

Zdarzyło mi się wykorzystać je także jako bazę do szybkiej surówki. Wystarczy dodać odrobinę startego jabłka albo chrzanu i w kilka minut powstaje coś nowego, co świetnie pasuje do obiadu. Dla mnie to smak babcinego obiadu, bo moja babunia dawniej przygotowywała podobny dodatek do wielu dań i zawsze bardzo mi smakował.