Na Węgrzech rosół, czyli húsleves, to niedzielna tradycja - tak, jak u nas. Węgrzy w kuchni nie boją się wyrazistości, a ich rosół jest wyjątkowo intensywny i rozgrzewający. Gotując go pierwszy raz, poczujesz różnicę już przy pierwszej łyżce. 

Co to jest rosół po węgiersku (húsleves)?

Húsleves to tradycyjny węgierski rosół gotowany na całej kurze, często z podrobami. Różni się od polskiego nie tylko dodatkiem kapusty włoskiej, kalarepki czy sezonowo pomidora i zielonej papryki. Najważniejsza jest ostra papryczka, najczęściej suszona papryczka czereśniowa lub inna bardzo ostra odmiana - suszona lub świeża.

Suszona papryczka czereśniowa / AdobeStock Avalepsap

Dodajesz ją w całości do gotującego się wywaru razem z przyprawami. Bardzo ważne jest, żeby jej nie uszkodzić. Nie przekrawaj jej i nie nakłuwaj. Jeśli pęknie, nasiona i sok sprawią, że rosół stanie się zbyt ostry i może zdominować smak całej zupy. Ma być jedynie bardziej pikantny niż w innych wariantach. 

Przed podaniem obowiązkowo wyciąga się taką papryczkę z garnka i odkłada na osobny talerzyk. Im dłużej będzie przebywać w garnku z zupą, tym rosół będzie ostrzejszy. Poza tym ten, kto lubi rosół węgierski naprawdę na ostro, może dokroić sobie kawałeczek i dołożyć do swojej porcji - w zależności od preferencji.

Jak zrobić rosół po węgiersku?

Tu liczy się cierpliwość i jakość składników. Kup dobrą, najlepiej wiejską kurę z zaufanego sklepu lub targu. To ona buduje smak. Nie skracaj czasu gotowania. Ten rosół potrzebuje spokojnego pyrkania przez 2-3 godziny.

Ważny jest też trik z pierwszym zagotowaniem mięsa i wylaniem wody. Dzięki temu wywar będzie klarowny, bez szumowin. Nie przesadzaj z ilością wody. Podczas zagotowywania mięsa ma tylko je przykrywać, a później gotujesz już w odmierzonej ilości (3 litrach).

Przepis na węgierski rosół

Składniki:

  • 1 kura (najlepiej wiejska) o wadze ok. 1,5 kg
  • 3 litry wody
  • 3 średnie marchewki
  • 2 średnie pietruszki
  • 1/2 średniego selera
  • 1/4 małej kapusty włoskiej
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 por
  • 1 mała kalarepka
  • 1-2 suszone papryczki czereśniowe lub inne bardzo ostre, w całości
  • 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 5-6 ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 2 goździki
  • 1/2 łyżeczki suszonego majeranku
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • kilka gałązek świeżego lubczyku lub 2 łyżeczki suszonego
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Dodatkowo, latem: 

  • 1/2 pomidora
  • 1/2 zielonej papryki 

Sposób przygotowania:

  1. Podziel kurę na ćwiartki. Jeśli masz podroby, odłóż wątróbkę na później. Mięso dokładnie opłucz pod zimną wodą.
  2. Włóż mięso do dużego garnka i zalej zimną wodą tak, aby było tylko przykryte. Zagotuj.
  3. Gotuj od momentu wrzenia około 2 minut. Wylej wodę. Mięso dokładnie opłucz pod ciepłą wodą. Garnek starannie umyj.
  4. Wlej do garnka 3 litry świeżej wody i zagotuj. Do wrzątku włóż mięso. Dodaj kurkumę.
  5. Dodaj obraną marchew i pietruszkę. Po kilku minutach dołóż seler, cebulę (możesz ją przekroić na pół), czosnek, por i kalarepkę.
  6. Wrzuć liść laurowy, ziele angielskie, goździki oraz całe ostre papryczki. Uważaj, aby ich nie uszkodzić.
  7. Posól lekko wywar. Jeśli gotujesz latem, dodaj pomidora i zieloną paprykę (są opcjonalne).
  8. Dodaj majeranek, oregano oraz lubczyk. Gotuj na bardzo małym ogniu ok. 3 godziny. Nie doprowadzaj do gwałtownego wrzenia, rosół powinien tylko delikatnie pyrkać.
  9. Pod koniec spróbuj wywaru. Dopraw solą i świeżo mielonym pieprzem według własnego smaku.
  10. Przed podaniem wyjmij ostrą papryczkę i odłóż ją na osobny talerzyk.

Podawaj z makaronem, kluseczkami mącznymi lub kluseczkami wątrobianymi. 

Źródło przepisu: PrzepisyWegierskie.Wordpress.com.

Co możesz zmienić w tym przepisie?

Jeśli nie masz kury, użyj dobrej jakości kurczaka zagrodowego, ale przy takiej zamianie smak będzie delikatniejszy. Latem koniecznie dodaj świeżego pomidora i zieloną paprykę dla głębszego i bogatszego smaku, zimą możesz je pominąć. Pomidor pogłębia też smak wywaru. Jeśli boisz się ostrości, użyj tylko jednej papryczki i nie trzymaj jej w wywarze do samego końca. 

Jak wybrać najlepszą kurę na rosół?

Tu naprawdę nie warto iść na skróty. Szukaj kury o żółtawej skórze. Najlepiej kup ją na targu lub w sprawdzonym sklepie - szukaj starszej, wyrośniętej nioski. Ma ona twardsze mięso i wymaga dłuższego gotowania, ale się odwdzięczy. Domowa kura i podroby, nawet głowa, jeśli masz do niej dostęp, dadzą głęboki, esencjonalny wywar w złotym kolorze. Różnicę zobaczysz i poczujesz od razu. Jeśli nie masz dostępu do wiejskiej kury, postaw na kurę rosołową - w całości lub w porcjach.