Pomidory należą do warzyw, które potrafią sprawić sporo kłopotów podczas przechowywania. Jedni od razu wkładają je do lodówki, a inni zostawiają na kuchennym blacie bez względu na panującą temperaturę. Efekt często jest podobny, ponieważ owoce szybko miękną, marszczą się i tracą swój charakterystyczny aromat. W takiej formie nie sprawdzają się już na kanapkę czy do sałatek, a jedyne, co można z nich zrobić, to zupa lub sos. Na szczęście istnieje jedna sprawdzona prosta jak drut zasada. Początkowo może wydawać się dziwna, ale rzeczywiście działa świetnie.
Jak przechowywać pomidory latem?
Od lat wszędzie powtarza się, że lodówka to największy wróg pomidorów i najlepiej przechowywać je w temperaturze pokojowej. To rzeczywiście dobra zasada, ale tylko wtedy, gdy w mieszkaniu nie jest zbyt ciepło. W umiarkowanych warunkach pomidory zachowują swój naturalny smak, aromat oraz odpowiednią konsystencję. Dzięki temu pozostają soczyste, a miąższ nie staje się mączysty.
Problem pojawia się jednak latem, kiedy temperatura w naszych kuchniach przekracza 20°C, a podczas największych upałów bywa jeszcze wyższa. W takich warunkach pomidory dojrzewają bardzo szybko, a następnie zaczynają mięknąć i psuć się znacznie wcześniej, niż się spodziewasz. Wystarczy więc ledwie kilka dni, aby jędrne owoce straciły swoją świeżość.
Latem warto więc zastosować prostą zmianę i zamiast zostawiać pomidory na blacie, warto włożyć je do papierowej torby lub materiałowego woreczka, a następnie do lodówki. Takie rozwiązanie sprawdzi się podczas upałów oraz wtedy, gdy wracasz z targu lub sklepu z większymi zakupami. Kilka kilogramów pomidorów pozostawionych w gorącej kuchni może zacząć szybko dojrzewać jednocześnie, przez co po kilku dniach wszystkie będą bardzo miękkie. Schłodzenie części zapasu pozwala rozłożyć ich spożycie w czasie i ograniczyć marnowanie żywności.
Przechowywanie pomidorów w lodówce - o tym trzeba pamiętać
Trzeba jednak pamiętać, aby nie układać pomidorów w lodówce byle jak, tylko umieścić je na drzwiach, gdzie temperatura jest nieco wyższa niż w całej reszcie urządzenia. Zwykle wynosi ona około 12-18°C, a takie warunki są znacznie łagodniejsze dla pomidorów niż chłód panujący na środkowych półkach czy w szufladach. Dzięki temu owoce zachowują lepszą strukturę, wolniej się psują i nie tracą tak szybko swojego aromatu. To szczególnie ważne, jeśli zależy ci na pomidorach do kanapek lub sałatek, gdzie smak ma ogromne znaczenie.
Nigdy nie wkładaj również mokrych pomidorów do lodówki. Jeśli zostały umyte, dokładnie je osusz. Nadmiar wilgoci sprzyja rozwojowi pleśni oraz przyspiesza psucie się owoców. Mycie najlepiej zostawić na moment tuż przed spożyciem.
Dobrą praktyką jest także regularne przeglądanie zapasów. Jeżeli zauważysz pomidora z uszkodzoną skórką lub pierwszymi oznakami psucia, wykorzystaj go jak najszybciej do sosu, zupy lub pieczenia. Dzięki temu nie wpłynie na trwałość pozostałych owoców.
Pomidory z lodówki traktuj zawsze w ten sposób
Jeżeli przechowujesz pomidory w lodówce, nie podawaj ich od razu po wyjęciu. To jeden z najczęściej pomijanych kroków, który ma ogromny wpływ na ich smak. Najlepiej wyciągnąć pomidory na około godzinę przed spożyciem i pozostawić je w temperaturze pokojowej. W tym czasie owoce stopniowo się ogrzeją, dzięki czemu ponownie staną się bardziej aromatyczne i wyraziste w smaku.
To szczególnie ważne w przypadku pomidorów przeznaczonych do sałatek, kanapek czy jedzonych na surowo. Zimne pomidory wydają się mniej słodkie, a ich zapach jest znacznie słabiej wyczuwalny. Po ogrzaniu różnica jest naprawdę zauważalna. Jeżeli planujesz przygotować sos, zupę lub danie pieczone, nie musisz czekać tak długo. Wysoka temperatura podczas gotowania i tak wydobędzie z pomidorów pełnię smaku.


Obserwuj nas na Google














