Kiszenie pomidorów nie różni się aż tak bardzo od przygotowywania innych domowych kiszonek. Potrzebujesz dobrych warzyw, soli, wody, przypraw i trochę cierpliwości. Jest jednak pewien problem, bo podczas fermentacji pomidor stopniowo się zmienia, a w słoiku zaczynają działać gazy i w efekcie skórka może najpierw się rozciągnąć, a w końcu pęknąć. Na szczęście możesz temu zaradzić i to jeszcze przed zalaniem pomidorów solanką.

Jak kisić pomidory, żeby nie pękały?

Jeśli kiszone pomidory regularnie pojawiają się w twojej spiżarni to pewnie zdarzyło ci się wyjąć ze słoika popękane i lekko sflaczałe sztuki. Delikatnie mówiąc nie jest to wymarzona konsystencja, ale na szczęście da się zapobiec takiej sytuacji, a sam patent jest banalnie prosty. Wystarczy nakłuć każdego pomidora wykałaczką przed umieszczeniem go w słoiku. Nie chodzi o to, żeby zrobić w owocu dużą dziurę czy przebić go na wylot. Mały otwór w zupełności wystarczy, a takie przygotowanie całej porcji zajmuje zwykle około minuty, szczególnie jeśli używasz małych pomidorów. Nie pomijaj jednak żadnej sztuki, bo to właśnie ten drobiazg pomaga ograniczyć pękanie delikatnej skórki podczas kiszenia.

Ten sposób poleca w swoich mediach społecznościowych Aleksander Baron, kucharz znany między innymi z zainteresowania fermentacją i popularyzowania tej metody przygotowywania żywności. W przypadku pomidorów patent z wykałaczką jest szczególnie praktyczny, ponieważ pozwala przygotować kiszonkę, w której owoce mają większą szansę pozostać w całości.


Fot. Getty Images, imageBROKER/LUNAMARINA

Nakłuwanie to nie wszystko - o czym jeszcze trzeba pamiętać?

Aleksander Baron zwraca uwagę na jeszcze jedną praktyczną zasadę: warto wybierać niewielkie pomidory, które po ukiszeniu można zjeść w całości. Małe owoce nie tylko wygodniej układa się w słoiku, a po wyjęciu są również wygodną przekąską na jeden kęs. Wielkość ma znaczenie także podczas samego kiszenia, bo duży pomidor ma znacznie więcej miękkiego, wodnistego miąższu zamkniętego pod skórką. Trudniej też równomiernie ułożyć takie owoce w słoiku, a małe sztuki są pod tym względem bezproblemowe

Do słoika z pomidorami możesz włożyć czosnek, ziele angielskie, pieprz ziarnisty, goździki, anyż, ziarna kolendry i gorczycę. Taki zestaw również pojawia się w poradach Aleksandra Barona dotyczących kiszenia pomidorów. Nie trzeba jednak przesadzać z ilością. Pomidor ma delikatniejszy smak niż kiszony ogórek czy kapusta i łatwo przykryć go bardzo intensywną przyprawą. Szczególnie ostrożnie obchodź się z goździkami i anyżem. Są mocne i do typowego dużego słoika wystarczy niewielka ilość, żeby po kilku dniach aromat stał się wyraźny.

Na koniec zostaje już tylko solanka, a zwykle proporcja wynosi 20-25 g soli na litr wody. Można jednak kombinować z innym stosunkiem przyprawy do płynu, a ważniejsze od drobnych różnic w gramaturach jest to, żeby sól została dobrze rozpuszczona, a wszystkie pomidory znalazły się pod powierzchnią płynu. Nie warto jednak wypełniać słoika po samą krawędź, więc zawsze zostaw trochę miejsca pod wieczkiem.