Tradycyjna metoda z użyciem wrzątku wymaga sporo uwagi i precyzji: najpierw trzeba naciąć każdego pomidora na krzyż, potem pilnować czasu parzenia, by nie rozgotować delikatnego miąższu, a na koniec jeszcze hartować owoce w lodowatej wodzie. 

Przy kilku sztukach na obiad to żaden kłopot, ale gdy na kuchennym blacie czeka cała skrzynka dojrzałych pomidorów na zimowe zapasy, ta „zabawa” staje się czasochłonna. Metoda na zimno pozwala całkowicie pominąć etap gotowania wody, nacinania i pilnowania czasu, skracając czas pracy do niezbędnego minimum. Na czym polega?

Dlaczego niska temperatura ułatwia obieranie pomidorów?

Zasada działania tego patentu opiera się na prostych prawach fizyki. Pomidory w większości składają się z wody. Podczas zamrażania woda naturalnie zwiększa swoją objętość i zamienia się w mikroskopijne kryształki lodu. Proces ten zachodzi najszybciej tuż pod samą skórką, co powoduje delikatne uszkodzenie i rozluźnienie wiązań między zewnętrzną warstwą a miąższem. 

Kiedy potem tylko lekko ogrzejemy zamrożony owoc, skórka momentalnie traci przyczepność i schodzi z pomidora bez żadnego oporu, niemal pod naciskiem samych palców.

Getty Images, vkbhat

Jak obrać pomidory krok po kroku metodą na zimno?

Cały proces jest niezwykle prosty. Wystarczy postępować zgodnie z poniższą instrukcją:

  1. Wybierz dojrzałe, zdrowe pomidory. Umyj je dokładnie i bardzo starannie osusz ręcznikiem papierowym. Jeśli chcesz, możesz od razu wyciąć zielone szypułki, choć nie jest to konieczne na tym etapie.
  2. Ułóż pomidory na tacy lub desce tak, aby się nie dotykały (dzięki temu nie skleją się w jedną bryłę). Włóż je do zamrażalnika na co najmniej 4-5 godzin, a najlepiej na całą noc, by zamarzły „na kość”.
  3. Wyjmij zamrożone pomidory z zamrażalnika. Każdą sztukę włóż na kilka sekund pod strumień ciepłej (ale nie gorącej) wody z kranu. Możesz też po prostu zostawić je na talerzu w temperaturze pokojowej na 2-3 minuty.
  4. Szybko zauważysz, że skórka na pomidorze już na tym etapie zaczyna delikatnie pękać i marszczyć się. Chwyć za pęknięty brzeg i delikatnie pociągnij. Skórka zejdzie gładko, odsłaniając idealnie obrany miąższ.

Do czego (nie) nadają się takie pomidory?

Mimo że ta metoda jest niezwykle wygodna i pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu, ma jedno bardzo ważne ograniczenie technologiczne. Ten patent można zastosować wyłącznie do pomidorów, które planujesz przeznaczyć na przetwory. Proces mrożenia nieodwracalnie zmienia strukturę owocu. Po rozmrożeniu miąższ traci swoją naturalną jędrność, robi się miękki i wodnisty.

Z tego powodu tak obrane pomidory nie będą nadawały się do podania na surowo. Nie pokroisz ich w ładne plastry na kanapkę ani nie dodasz do tradycyjnej sałatki. Sprawdzą się za to idealnie w potrawach, które wymagają obróbki termicznej. Rozmrożone i obierane na zimno owoce są doskonałą bazą na domowe ketchupy, gęste przeciery, passaty, sosy do makaronu czy aromatyczną zupę pomidorową. W garnku i tak ulegną rozpadowi, więc ich zmieniona struktura nie ma żadnego negatywnego wpływu na jakość gotowego dania.